PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 24 paź 2019, o 02:20

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 12:58 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Przyszło mi wczoraj do głowy, że gdyby jakimś cudem projekty te przeszły w ostatnich głosowaniach, to nie należałoby się dziwić, gdyby po pracach w komisjach... wyleciały z tych projektów opcje związków jednopłciowych.
Śmiesznie by było - udałoby się uregulować prawa osób żyjących w nieformalnych związkach, bez pochwalania tego obrzydliwego homoseksualizmu. No i mogliby argumentować, że para hetero, nawet jeśli nie jest małżeństwem, może mieć dzieci. A para homo - się nawzajem nie zapłodni.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 14:24 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sty 2013, o 15:28
Posty: 11
Chlopiec pisze:
Wynika z tego, że paniom zdecydowanie bardziej odpowiadają cechy typowe dla homoseksualistów (choć nie wiem, jakie to cechy)


Ogólnie rzecz ujmując - mózg mężczyzny homoseksualnego w porównaniu z mężczyzny heteroseksualnego ma bardziej rozwinięte ciało migdałowate (emocje i wspomnienia) i hipokamp(pamięć) (niestety nie ustalono czy jest to wynik, czy przyczyna homoseksualizmu), a w jego aktywności biorą udział obszary charakterystyczne dla działania mózgu kobiety. Homoseksualiści wykazują wiele cech które są bardziej powszechne dla kobiet jak: dbanie o wygląd zewnętrzny, wrażliwość, troskliwość, subtelność, tajemniczość, ogólny optymizm.
Związek buduje się na relacjach partnerskich, stąd kobiety bardziej rozumieją się z homoseksualistami - to logiczne.

Chlopiec pisze:
A ja jeszcze bym się upomniał o wszelkie prawa nadawane przez różnego rodzaju instytucje, czy to prywatne, czy państwowe, na zasadzie, że przynależą się małżonkowi i rodzinie. Dotyczy to ulg na komunikację miejską i pozamiejską, ubezpieczenia zdrowotnego, itp. O tym chyba w ogóle nikt nie wspomina nawet.


Nie rozumiem dlaczego miałyby nam się należeć te prawa. One są wynikiem polityki prokreacyjnej państwa i należą się małżeństwom. Z małżeństwa powstaje potomstwo, które jest przyszłością narodu i w które poniekąd państwo inwestuje. To również wydaje mi się logiczne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 16:41 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
S.mutans pisze:
Ogólnie rzecz ujmując - mózg mężczyzny homoseksualnego w porównaniu z mężczyzny heteroseksualnego ma bardziej rozwinięte ciało migdałowate (emocje i wspomnienia) i hipokamp(pamięć) (niestety nie ustalono czy jest to wynik, czy przyczyna homoseksualizmu), a w jego aktywności biorą udział obszary charakterystyczne dla działania mózgu kobiety. Homoseksualiści wykazują wiele cech które są bardziej powszechne dla kobiet jak: dbanie o wygląd zewnętrzny, wrażliwość, troskliwość, subtelność, tajemniczość, ogólny optymizm.
Związek buduje się na relacjach partnerskich, stąd kobiety bardziej rozumieją się z homoseksualistami - to logiczne.


Przede wszystkim bardzo naturalizujesz problem, pewnie dlatego że ta perspektywa jest ci najbliższa (edukacja medyczna), po czym uzasadniasz tym pewne konstrukty społeczne, które są płynne, zmienne w czasie historycznym (pierwsi homo sapiens, antyczna grecja, czasy wiktoriańskie, dzisiejsza Szwecja) i przestrzeni geograficznej (miasta, wsie, Eskimo, Afrykanie, Meksykanie, Aborygeni) . Trudno byłoby obronić tezę, że coś takiego jak dbałość o wygląd ma status cechy, która rozróżniałaby kobiety od mężczyzn. Trzeba by się mocno nagimnastykować intelektualnie, np. dowodząc, że to, co się dzieje na siłowniach to wynik większej agresji, golenie się sprzyja szybszemu łowieniu ryb a wysmarowanie się podkładem i włożenie kozaczków to szczyt dbałości o wygląd ... ;) Ludzie, których po przemieleniu przez młynek pojęć wsadzimy do rubryki homo albo hetero są różni.
Mężczyźni hetero, którzy popierają związki partnerskie nie robią tego dlatego, że sprzeniewierzają się swojej naturze, ciału migdałowatemu, modzelowatemu i podwzgórzowi, ale choćby dlatego, że są lepiej wykształceni (niedługo ukażą się badania polskie na ten temat). Rzeczywiście dziś raczej kobiety niż mężczyźni w Polsce i pewnie innych krajach są bardziej przychylni homo. Ale to podobnie jak prawie wszystkim poglądom, które nazwiemy otwartością na świat. Podobnie różnią się wykształceniem, wychowaniem, oczekiwaniami wobec nich itd.
To nie takie proste, że skoro uśredniając statystycznie wyniki paru badań (dziś kwestionowanych metodologicznie), kiedyś wyszło, że różnimy się tu i tu mózgiem, to można każde kolejne (też uśrednione) różnice wywodzić z tej biologicznej.

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 17:33 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sty 2013, o 15:28
Posty: 11
Oczywiście generalizuje, ale nie powiesz mi, że zdominowanie szerokopojętego świata "fashion" przez homoseksualistów jest przypadkiem. Podobnie jak to, że na kierunkach artystycznych większość mężczyzn to geje.
Co do antycznej Grecji to mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja, w której homo są traktowani jak nadludzie.
Boję się "otwartości na świat" cokolwiek to znaczy. XD
Kwestionowane są różne badania, co do tych o których wspominasz - poczekamy na wyniki - jak dla mnie to dziwne powiązanie. NIe wiem co miałoby z niego wynikać? Niestety coraz częściej trzeba patrzeć na to kto te badania wykonuje. No chyba będziemy zgodni co do silnego lobby homoseksualnego?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 18:42 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
S.mutans pisze:
Oczywiście generalizuje, ale nie powiesz mi, że zdominowanie szerokopojętego świata "fashion" przez homoseksualistów jest przypadkiem. Podobnie jak to, że na kierunkach artystycznych większość mężczyzn to geje.
Co do antycznej Grecji to mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja, w której homo są traktowani jak nadludzie.
Boję się "otwartości na świat" cokolwiek to znaczy. XD
Kwestionowane są różne badania, co do tych o których wspominasz - poczekamy na wyniki - jak dla mnie to dziwne powiązanie. NIe wiem co miałoby z niego wynikać? Niestety coraz częściej trzeba patrzeć na to kto te badania wykonuje. No chyba będziemy zgodni co do silnego lobby homoseksualnego?


Tak, homo w modzie dominują, do tego stopnia, że zmuszają kobiety do wyglądania jak faceci, co jest o tyle tragedią, że ideału tego osiągnąć nie mogą. Zawsze uwielbiałem tę teorię za jej przenikliwość :p

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 19:31 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
S.mutans pisze:
Co do antycznej Grecji to mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja, w której homo są traktowani jak nadludzie.


Można źródło?

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 19:45 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
S.mutans pisze:
Nie rozumiem dlaczego miałyby nam się należeć te prawa. One są wynikiem polityki prokreacyjnej państwa i należą się małżeństwom. Z małżeństwa powstaje potomstwo, które jest przyszłością narodu i w które poniekąd państwo inwestuje. To również wydaje mi się logiczne.

Jeżeli rząd ma ochotę prowadzić "politykę prokreacyjną", której celem jest zwiększenie liczby urodzeń, to powinien stosować działania prowadzące do zwiększenia liczby urodzeń, a nie zachęty do zawierania małżeństw. Faktem jest bowiem zarówno to, że nie wszystkie małżeństwa mają i mogą wydać na świat dzieci, jak też to, że dzieci coraz częściej rodzą się w związkach pozamałżeńskich.

Skoro zatem państwo udziela małżonkom pewnych preferencji, to działa w sposób nieodpowiedzialny i głupi (no po prostu, kurka wodna, niemożliwe, ustawodawca jest przecie racjonalny) lub dostrzega, że życie w trwałych związkach wiąże się z mniej lub bardziej określonymi korzyściami społecznymi. Z analizy obecnego stanu prawnego można wyciągnąć wniosek, że zdaniem ustrojodawcy takie korzyści pojawiają się jedynie w parach kobiety z mężczyzną, podczas gdy w parach osób tej samej płci już nie. A to już jest coś, czego ja nie rozumiem.

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 20:02 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, o 01:14
Posty: 120
Lokalizacja: milky way
Cytuj:
A para homo - się nawzajem nie zapłodni.

Cytuj:
Nie rozumiem dlaczego miałyby nam się należeć te prawa. One są wynikiem polityki prokreacyjnej państwa i należą się małżeństwom. Z małżeństwa powstaje potomstwo, które jest przyszłością narodu i w które poniekąd państwo inwestuje. To również wydaje mi się logiczne.


Uważam, że argumenty związane z prokreacją w małżeństwach są demagogiczne. Zakładacie, że tylko małżeństwa posiadają zdolność reprodukcyjną. Ja też ją posiadam i jakoś nie widzę pomocy państwa, które by do tego mnie zachęcało. Np. ulgi dla par homoseksualnych wychowujących dzieci. Nagle by się okazało, że można.

Cytuj:
Homoseksualiści wykazują wiele cech które są bardziej powszechne dla kobiet jak: dbanie o wygląd zewnętrzny, wrażliwość, troskliwość, subtelność, tajemniczość, ogólny optymizm.


Ja nawet czuję, że mam w sobie dużo kobiety, uzewnętrzniam to w postaci postaw feministycznych, ale tego dbania o wygląd zewnętrzny czy jakiejś przesadnej troskliwości to nie odnajduję. Tajemniczość natomiast tłumaczyłbym u gejów ukrywaniem siebie przed światem. W każdym razie nie jestem pewny, czy te uogólnienia działają :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 20:36 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
a propos dyskusji o społecznej jałowości versus owocności (!) związków, opierając się na badaniach można dowodzić, że pary niedobrane (np. w małżeństwach) obniżają jakość życia, żywotność i zdrowie par i ich potomstwa, oddziałują na nich negatywnie w dłuższej perspektywie czasowej. natomiast dobrze dobrane pary homo i tolerancja przekłada się na ich zdrowie, długość życia, produktywność, podejście do życia, motywację itd. Zatem w wymiernym interesie państwa jest wspieranie szczęśliwych związków, jakkolwiek to nie zabrzmi. "Opłaca się".

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 22:49 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
S.mutans pisze:
Ogólnie rzecz ujmując - mózg mężczyzny homoseksualnego w porównaniu z mężczyzny heteroseksualnego ma bardziej rozwinięte ciało migdałowate (emocje i wspomnienia) i hipokamp(pamięć) (niestety nie ustalono czy jest to wynik, czy przyczyna homoseksualizmu), a w jego aktywności biorą udział obszary charakterystyczne dla działania mózgu kobiety.
W sumie to pierwszy raz słyszę od kogoś nie negatywnie nastawionego do homoseksualizmu, że takie badania powstały i były wiarygodne. Zazwyczaj naukowcy, których my nazywamy homofobicznymi twierdzą, że mózg homoseksualisty ma coś mniej rozwiniętego, a naukowcy bez negatywnych odczuć wobec homoseksualistów twierdzą, że statystycznie nie ma w mózgu żadnych fizycznych różnic.

Cytuj:
Chlopiec pisze:
A ja jeszcze bym się upomniał o wszelkie prawa nadawane przez różnego rodzaju instytucje, czy to prywatne, czy państwowe, na zasadzie, że przynależą się małżonkowi i rodzinie. Dotyczy to ulg na komunikację miejską i pozamiejską, ubezpieczenia zdrowotnego, itp. O tym chyba w ogóle nikt nie wspomina nawet.
Nie rozumiem dlaczego miałyby nam się należeć te prawa. One są wynikiem polityki prokreacyjnej państwa i należą się małżeństwom. Z małżeństwa powstaje potomstwo, które jest przyszłością narodu i w które poniekąd państwo inwestuje. To również wydaje mi się logiczne.
Uważam, że powinny się należeć z kilku względów.
Po pierwsze, uważam, że część z tych przywilejów sankcjonuje realia, by nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji. Kolejarz, zamiast wozić rodzinę w kabinie motorniczego (czy jak się kierowca pociągu nazywa), może im po prostu bardzo tanio kupić bilety.
Po drugie - znana śpiewka - że, żeby te różne przywileje otrzymać, nie trzeba się wykazać zdolnością reprodukcyjną. Jeśli to po skuteczności rozmnażania się mielibyśmy orzekać, czy komuś dane przywileje się należą, miałbym do nich mniej zastrzeżeń. Miałbym dopiero to ostatnie z tej listy.
Po trzecie, małżeństwo dostaje możliwość adopcji dziecka obcego, a para homoseksualna nie. Tymczasem metoda adopcji mogłaby równie skutecznie pozwalać parom homoseksualnym i heteroseksualnym wpływać na przyszłość narodu.
Po czwarte, jeśli para homoseksualna wychowuje dziecko jednego z partnerów, to mimo że praktycznie tak samo wpływa na przyszłość narodu, jak małżeństwo z własnym dzieckiem, też nie dostaje tych przywilejów.
Po piąte, w ogóle nie podoba mi się to nadawanie przywilejów za wychowywanie dzieci. Nieważne, czy ktoś wychowa szkodnika społecznego, czy wybitną jednostkę - dostaje niemal takie same przywileje.

Cytuj:
Homoseksualiści wykazują wiele cech które są bardziej powszechne dla kobiet jak: dbanie o wygląd zewnętrzny, wrażliwość, troskliwość, subtelność, tajemniczość, ogólny optymizm.

Przyszło mi jeszcze do głowy coś takiego. Przedstawione przez Ciebie stwierdzenie pozwala nam (tzn. tak robimy) wnioskować, że jeśli ktoś jest homoseksualistą, to prawdopodobnie będzie bardziej dbał o wygląd zewnętrzny, cechował się większą wrażliwością, troskliwością, subtelnością, tajemniczością i ogólnym optymizmem. Czy możemy jednak wnioskować, że jeśli mężczyzna nie wykazuje się zbytnio tymi cechami, to raczej jest heteroseksualistą? I czy są jakieś badania odnośnie biseksualistów? Czy są oni... tylko trochę bardziej wrażliwi, troskliwi, subtelni, tajemniczy i optymistyczni niż heteroseksualiści, ale mniej niż homoseksualiści?

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 29 sty 2013, o 23:47 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
Chlopiec pisze:
(..) że jeśli ktoś jest homoseksualistą, to prawdopodobnie będzie bardziej dbał o wygląd zewnętrzny, cechował się większą wrażliwością, troskliwością, subtelnością, tajemniczością i ogólnym optymizmem.


Chłopcze, on tak pisze, bo jeszcze mnie nie widział.

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 30 sty 2013, o 01:40 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sty 2013, o 15:28
Posty: 11
OMG. Dobra. Nie odpisze na to wszystko, bo umrę. Poza tym widzę, że w przeciwieństwie do mnie - wszyscy tu mają dość sprecyzowane poglądy na ten temat. Ale chętnie pogadam. Może się czegoś nauczę xD

Makaron pisze:
Można źródło?


http://pl.wikipedia.org/wiki/Uczta_(dialog) rozdział "Uczta jako źródło historyczne", drugi akapit.

Może to jest moja nadinterpretacja, ale skoro elita społeczeństwa siedzi przy stole i się świetnie bawi, a pozostała część wcale, o kobietach nie wspominając, to wnioskując, że przykład idzie z góry - wiele osób pożądało takiego życia, może nawet byliby w stanie się przymuszać do praktyk homoseksualnych wbrew swojej woli, aby osiągnąć splendor? majętność? Krótko mówiąc wydaje mi się, że homoseksualiści mieli świetny PR i opłacało się być jednym z nich. Oczywiście historykiem nie jestem, a co do samej natury homoseksualizmu to jeszcze nie zaznajomiłem się z wystarczającą liczbą artykułów, aby stwierdzić, że jest to coś równorzędnego z heteroseksualizmem.

Makaron pisze:

Chłopcze, on tak pisze, bo jeszcze mnie nie widział.

To się może wkrótce zmienić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 30 sty 2013, o 03:56 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2008, o 01:40
Posty: 2418
Lokalizacja: Praga Północ
S.mutans pisze:
Krótko mówiąc wydaje mi się, że homoseksualiści mieli świetny PR i opłacało się być jednym z nich.
Starożytni byli po prostu rozpustni 8)
Potem wszystkim to się przejadło i nastało średniowiecze :p

_________________
hań-ba, hań-ba...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 30 sty 2013, o 09:57 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
S.mutans pisze:
Może to jest moja nadinterpretacja, ale skoro elita społeczeństwa siedzi przy stole i się świetnie bawi, a pozostała część wcale, o kobietach nie wspominając, to wnioskując, że przykład idzie z góry - wiele osób pożądało takiego życia, może nawet byliby w stanie się przymuszać do praktyk homoseksualnych wbrew swojej woli, aby osiągnąć splendor? majętność? Krótko mówiąc wydaje mi się, że homoseksualiści mieli świetny PR i opłacało się być jednym z nich. Oczywiście historykiem nie jestem, a co do samej natury homoseksualizmu to jeszcze nie zaznajomiłem się z wystarczającą liczbą artykułów, aby stwierdzić, że jest to coś równorzędnego z heteroseksualizmem.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Uczta_(dialog) rozdział "Uczta jako źródło historyczne", drugi akapit.


Przede wszystkim należy Ci się klaps pogrzebaczem między oczy za powoływanie się na Wiki jako źródło.

Homoseksualizm grecki jest zagadnieniem bardzo złożonym i znacznie starszym niż Uczta, np. u Homera - relacja Achillesa z Patroklosem, czy teksty w stylu 'męska uroda jest najpiękniejsza wtedy, gdy się broda pojawia'.

Wracając do Wiki, na tej samej zasadzie można stwierdzić, że 'opłaca się być księdzem i wiele osób może pożądać takiego życia, więc może nawet znaleźliby się tacy, którzy byliby w stanie przymuszać się do katolickich praktyk'. Przecież bycie księdzem to sama słodycz: masz w opór pieniędzy, golisz owieczki, co jakiś czas zaliczysz chłopca/dziewczynkę, a jak pozwolisz umrzeć własnemu dziecku, to uciekniesz na Ukrainę. Do majątku można dojść a i splendor duży (zwłaszcza na wsi).

Dalej Wielu Greków było właściwie biseksualistami, którzy zakładali rodziny, płodzili dzieci, ale jednocześnie utrzymywali też stosunki seksualne z mężczyznami zatem trudno uznać, że się przymuszali.

Dalej Specyficzną formą homoseksualizmu była pederastia, w której dojrzali mężczyźni utrzymywali stosunki z dojrzewającymi młodzieńcami. Twierdzono też, że związki takie miały na celu nie tylko zaspokajanie popędu płciowego, lecz również wszechstronny rozwój duchowy i intelektualny dzięki przebywaniu z sobą mistrza i ucznia. Na temat relacji erastes - eromenos wylano morze atramentu, więc ja się nie podejmuję tu rozpisywać. Dodam tylko, że relacje takie były obecne jeszcze w Rzymie epoki Cesarstwa - a społeczeństwo rzymskie było znacznie bardziej konserwatywne niż greckie - np. informacje na temat Trajana, który lubił chłopców i wino, czy związek Hadriana z Antinousem. Tu dodać trzeba, że - o ile okoliczności śmierci Antinousa są wciąż tajemnicze - osiągnąwszy wiek, w którym jego relacja z Hadrianem mogłaby zacząć być postrzegana jako niestosowna, Antinous popełnił samobójstwo.

Co do Twojego sformułowania "skoro elita społeczeństwa siedzi przy stole i się świetnie bawi, a pozostała część wcale, o kobietach nie wspominając", to rzecz dotyczy 1) pozycji kobiet w ówczesnym społeczeństwie grecki b) podziału klasowego oraz etnicznego (narodowościowego) - nie wszyscy powinni robić wszystko ze wszystkimi.
Mógłbym dalej, ale obiecywałem się nie rozpisywać.

Do poduszki:
Dover, K. J. Greek Homosexuality, Duckworth 1978 (wyszło po polsku, chyba w Homini).
http://en.wikipedia.org/wiki/Pederasty_ ... erminology (jeśli musisz)


S.mutans pisze:
Makaron pisze:

Chłopcze, on tak pisze, bo jeszcze mnie nie widział.

To się może wkrótce zmienić.


Tja, a potem mnie ktoś posądzi o szukanie sobie eromenosa.

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 30 sty 2013, o 10:37 
Offline
Rusałka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, o 10:19
Posty: 1318
Lokalizacja: WAWA
OMG, wystarczy na chwilę Was samych zostawić :)
S.mutans pisze:
No chyba będziemy zgodni co do silnego lobby homoseksualnego?

1. Wybrałem powyższe zdanie, bo jest charakterystyczne dla pewnego rodzaju sposobu myślenia (posługującego się pojęciami Internationale Judentum (światowe żydostwo), określone czynniki albo dziennikarze polskojęzyczni). Zachodzę kolegę niejako od tyłu, żeby pokazać, że być może sposób myślenia determinuje jego treść, a zatem i wnioski. Czyli: najpierw czujemy podskórną niechęć, albo lęk, a potem dorabiamy do tego racjonalnie brzmiące uzasadnienie oraz liczne tezy służące jego obronie.
Co powiedziawszy: nie, nie widzę w ogóle silnego lobby homoseksualnego. Przeciwnie, jeśli takie lobby istnieje, to jest przerażająco nieudolne (co jest dla mnie przekonującym dowodem jego nieistnienia): przez prawie 10 lat lobby to przeforsowało jedynie jedną prawną regulację odnoszącą się do homoseksualistów (kodeks pracy), a dokładnie do ich dyskryminacji. Sami ze szwagrem byśmy więcej w tym czasie przeforsowali.

S.mutans pisze:
Homoseksualiści wykazują wiele cech które są bardziej powszechne dla kobiet jak: dbanie o wygląd zewnętrzny, wrażliwość, troskliwość, subtelność, tajemniczość, ogólny optymizm.

2. Byłoby uroczo, gdyby tak było - ale niestety tak nie jest :)
Zdacie jakichś homoseksualistów - ochroniarzy supermarketowych? Mam znajomego, który w takich gustuje. Raczej nie ze względu na wyżej wymienione cechy :) A poważniej, moim zdaniem to wyłącznie cecha kulturowa (właściwa kulturze tej grupy społecznej) wynikająca po prostu ze swojej przydatności; pokrótce:
a) jeśli geje dbają o siebie i zachowują się wrażliwie i subtelnie - to mogą się w ten sposób rozpoznawać,
b) mężczyźni częściej wiążą się w pary kierując się wyglądem, a nie statusem socjoekonomicznym - będąc gejem szukającym partnera masz większy nacisk na wygląd niż będąc heteroseksualnym mężczyzną.
A w wielu kulturach (Europa Zachodnia, Azja) nie jesteś w stanie po wyglądzie rozpoznać orientacji seksualnej mężczyzny
Co do optymizmu - wskaźniki samobójstw jakoś nie potwierdzają optymizmu wśród homoseksualistów...

S.mutans pisze:
Nie rozumiem dlaczego miałyby nam się należeć te prawa. One są wynikiem polityki prokreacyjnej państwa i należą się małżeństwom. Z małżeństwa powstaje potomstwo, które jest przyszłością narodu i w które poniekąd państwo inwestuje. To również wydaje mi się logiczne.

3. Nie mylmy polityki prozwiązkowej państwa z polityką prokreacyjną. Jedna i druga jest uzasadniona i potrzebna: prozwiązkowa dlatego, że stabilizuje społeczeństwo, prokreacyjna dlatego, że polepsza demografię. Każda polityka wspierająca małżeństwo bez względu na to, czy ma dzieci, jest polityką prozwiązkową, a nie prokreacyjną; do elementu polityki prokreacyjnej należałyby np. bezpłatne przedszkola. Nie ma żadnego powodu, aby wyróżniać jedne związki ludzi od innych związków ludzi, poza arbitralnym głębokim wewnętrznym przekonaniem.

_________________
Даже если вам немного за тридцать
Есть надежда выйти замуж за принца


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group