PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=20&t=2235
Strona 1 z 2

Autor:  Cacho [ 10 cze 2009, o 20:38 ]
Tytuł:  Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

teczowe.info napisał(a):
Denerwuje Cię poziom artykułów w branżowych serwisach?
Znów "geje wyższej klasy" obrzucają się błotem?
.....

Zachęcam do pisania dla nas. Wiadomo, że wielu z nas pisze dużo i mocno - takie opinie się przydadzą. I informacja i komentarz - felietony, artykuły.

Każda ręka do pracy się przyda...
Aktualnie wersja bardzo rozwojowa
http://teczowe.info



Ostatnio edytowano środa, 10 cze 2009 10:42 przez Asakura, łącznie edytowano 1 raz
zgodnie z ostrzeżeniem: viewtopic.php?f=22&t=1900

#######################################

Kochana Asakuro. Nim to usuniesz poddaj to publicznej dyskusji. Temat jest na pewno MNIEJ komercyjny niż pani reklamująca lekcje salsy. A mimo to ona nie wyleciała.
Może trzeba to powiedzieć - Twoja wizja forum nie jest jedyną słuszną i jest wiele osób, które się z nią nie godzą. Ale ty z uwagi na posiadanie władzy haseł i namaszenia roszczisz sobie prawo nadawania kierunku... Tak po krótce:
Ty uważasz że forum nie powinno mieć zadania promowania tolerancji i pokazywania się publicznie na forum PW i środowiska LGBT, bo obca Ci jest idea parady, i Tobie funkcjonalność pogaduszkowo-spotkaniowa wystarcza - ale jest coraz więcej osób które chcą działać i widzą PWGay jako bardziej organizację - ale nie są Tobą, więc PWG zmierza w jedyną słusznie obraną przez Ciebie stronę
Czy taka głupota - kiedy pojawiła się dyskusja o wyglądzie strony - Ty powstrzymałes oddolne działania - obiecując profesjonalną grafikę i cuda wianki na pewno lepsze od moich czy Chłopcowych propozycji - co mamy - nieudolnie skleconą paskudną "roboczą" skórkę i wielkie nic. No ale oczywiście Twoje wirtualne skórki są o wiele ładniejsze od konkretnych propozycji.
Itd.
A teraz, gdy ja z paroma osobami zamierzamy stworzyć portal informacyjny, ty najzwyklej usuwasz ten post. I nie wmawiaj mi tu komercyjności. Bo to są komiczne argumenty. Po raz kolejny śmierdzi mi tutaj - co mi się nie podoba - wykurzę.
Jak dla mnie - istna dyktatura.
I z całą sympatią do Ciebie prywatnie - Twoja polityka (i to właściwie nieoficjalna) zarządzaniem forum zdecydowanie mi nie pasuje. Może jednak niegłupią sprawą byłoby powołanie jakieś demokratycznego organu władzy. W końcu jest nas dużo. A frakcje są różne - od ciotek nigdy się nie ujawnię, przez ciotki fajnie że jesteście ale coś zrobić - po co, po ciotki które by najchętniej wyszły na paradę (i studentów pewnie też) z transparentami PWG.
A widzę, że tu od lat polityka - jest jak jest - jesteśmy super - tylko broń Boże niczego nie zmieniajmy.
Amen.

// Usunięcie tego byłoby przejawem ignorancji władzy i ... (nie dokończę)

Autor:  Gidja [ 10 cze 2009, o 22:44 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Ech.... wypada coś napisać, ale aż trochę głupio pouczać dorosłych ludzi.. szczególnię że ja taki głupi.

[...]
Ciapu ciap.
Przepraszam Asakurę.
[...]

Ciacho.. fajnie że coś próbujesz zrobić. Ale to co napisałeś poniżej to żenada. Rozumiem, że postępowanie Asakury Cię zirytowało, ale wysuwasz zbyt daleko idące wnioski i wyciagasz jakieś stare żale bo jest okazja.

:rozga: dla obydwu!

Autor:  Cacho [ 10 cze 2009, o 22:59 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Tu nie chodzi tylko o żale... bo pwg się robi towarzystwem wzajemnej adoracji a pomysły typu transparenty na paradę, batalia o uznanie nas za organizację studencką czy jakaś akcja zwalczająca uprzedzenia - pozostają tylko w dziale "humor"... spójrzcie na to 'Praskie PWG' - aż mi się żal zrobiło - nas jest dużo więcej - a .... szkoda gadać.
Brakuje jakiejś konkretnej władzy decyzyjnej - konkretnej ścieżki legislacyjnej dla pomysłów, zmian, jasnych zasad. Ktoś coś rzuca - dyskusja, głosowanie, albo decyzja "zarządu" - niech osoby które tym wszystkim przedstawią na forum swoją wizję, pokażą co zrobiły w poprzednim roku/kadencji. A tak na prawdę forum toczy się samo, ale dziwnym trafem, gdy ktokolwiek zaproponuje zmianę - następuje pluralistyczna dyskusja - a potem zwycięża jedynie słuszne założenie "stare jest dobre"...
Jeśli niektórzy chcą tylko się spotykać, gotować, ewentualnie oglądać występy pewnej beznadziejnej DQ - proszę bardzo, ale jest trochę osób które mają pomysły i są gotowe włożyć pracę w to by coś pozytywnego - także na zewnątrz z tego wyniknęło. Ale z niewiadomych mi przyczyn skrajnie konserwatywna grupa_trzymająca_hasła używa argumentu: - "Nie, bo nie, mamy wizję, siedz cicho i znaj swoje miejsce"...
Taki spontan...
Ja mogę na paradzie transparent pwg nieść... kto chętny jeszcze?
Chyba dość milczącego założenia - nikt nie będzie chciał.
Zauważmy, że trochę nas się ujawniło. Powróciły avatary z fotami. Brawo dla Mariusza za login.
Itd...

Autor:  Mal [ 10 cze 2009, o 23:10 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Jak dla mnie skoro ejst inicjatywa oddolna, zeby poruszac takie tematy, a tutaj sie nei da - to co stoi na przeszkodzie, zeby ten portal zrobil swoje forum i tam promowal rownosc i organizowal parady?

Autor:  Gidja [ 10 cze 2009, o 23:21 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Cacho pisze:
Tu nie chodzi tylko o żale... bo pwg się robi towarzystwem wzajemnej adoracji

Hm.... robi ? A to nie było ? Grupa osób, która się spotyka by ze sobą pogadać wydaje mi się towarzystwem wzajemnej adoracji.
Cacho pisze:
a pomysły typu transparenty na paradę, batalia o uznanie nas za organizację studencką czy jakaś akcja zwalczająca uprzedzenia - pozostają tylko w dziale "humor"... spójrzcie na to 'Praskie PWG' - aż mi się żal zrobiło - nas jest dużo więcej - a .... szkoda gadać.

Praskie PWG ? O co chodzi ? Ty coś Ciacho bierzesz ?
Cacho pisze:
Brakuje jakiejś konkretnej władzy decyzyjnej - konkretnej ścieżki legislacyjnej dla pomysłów, zmian, jasnych zasad. Ktoś coś rzuca - dyskusja, głosowanie, albo decyzja "zarządu" - niech osoby które tym wszystkim przedstawią na forum swoją wizję, pokażą co zrobiły w poprzednim roku/kadencji. A tak na prawdę forum toczy się samo, ale dziwnym trafem, gdy ktokolwiek zaproponuje zmianę - następuje pluralistyczna dyskusja - a potem zwycięża jedynie słuszne założenie "stare jest dobre"...

Bagnet na broń trzeba krwi!!
Jaki zarząd ? Czy Ci się czasem nie pomyliły organizacje ?
Cacho pisze:
Jeśli niektórzy chcą tylko się spotykać, gotować, ewentualnie oglądać występy pewnej beznadziejnej DQ - proszę bardzo, ale jest trochę osób które mają pomysły i są gotowe włożyć pracę w to by coś pozytywnego - także na zewnątrz z tego wyniknęło. Ale z niewiadomych mi przyczyn skrajnie konserwatywna grupa_trzymająca_hasła używa argumentu: - "Nie, bo nie, mamy wizję, siedz cicho i znaj swoje miejsce"...
Taki spontan...

Złej baletnicy przeszkadza rombek u spódnicy. Jeśli ktoś chce coś organizować, robić, nie musi mieć przecież do tego błogosławieństwa administratorów PWG. Niech tworzy, organizuje!
Cacho pisze:
Ja mogę na paradzie transparent pwg nieść... kto chętny jeszcze?
Chyba dość milczącego założenia - nikt nie będzie chciał.
Zauważmy, że trochę nas się ujawniło. Powróciły avatary z fotami. Brawo dla Mariusza za login.
Itd...

Chcesz toczyć wojnę ? Super! Tylko czemu zaczynasz od wojny domowej z demonami których nie ma ? Już dawno sobie uroiłeś że wszyscy przeciw Tobie i nie może do Ciebie dotrzeć, że większość do Ciebie nic nie ma. Im się np. nie chce nic robić, bo mają pracę i inne zajecia! Wolą spokój i ciszę. Dlatego też się nie przyłączają do jakis walk, a nie dlatego, że spisek administratorów gasi jakiś zapał.

Autor:  Cacho [ 10 cze 2009, o 23:38 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

http://galibi.su.cvut.cz/index.php

To dowód, że można. I nie gdzieś w USA, tylko w Pradze. Nie niczego Areczku nie brałem.

Incjatyw pokazujących gejów jest wiele - inicjatywy pokazującej gejów zajmujących się czymś jeszcze - brak. Są tylko siatkarze, fani motorów, medyczni i my...
dla mnie to trochę marnowanie przykładu - bo w odróżnieniu od ciotek-imprezowiczek, ciotek-artystek, czy ciotek-fryzjerek,stylistek które siedzą już w lodówkach heteryków - ciotki inżynierki mogłyby zdecydowanie pozytywnie wpłynąć na rozpowszechnienie opinii "jesteśmy normalni jak wszyscy"... może niech wypowiadają się Ci którzy widzą sens, a nie Ci, którzy udawadniają, że nic nie potrzeba...

Autor:  Asakura [ 10 cze 2009, o 23:55 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Za dużo żebym to wszytko czytał

Punkt piąty regulaminu ogłoszeń mówi:
Cytuj:
5. posty będące ogłoszeniami a nie postowane w dziale "ogłoszenia" będą usuwane

twoje było w hydeparku - sprawa jasna, czysta i prosta.


a pani od salsy to się najpierw mailem 3 razy zapytała czy na pewno może zamieścić ogłoszenie

[edit] w wolnej chwili wróciłem do przeczytania twoich wypocin.
Za Kochaną Asakurę dostaniesz w pysk
(w tym miejscu już się zniechęciłem do czytania dalszego)
W zasadzie szkoda i energii na nic nie znaczące kłapanie dziobem o byle czym. Następnym razem po prostu zastosuj się do regulaminu jak wszyscy (zwróć też uwagę kto go napisał - ja tyko grzecznie stosuję jego postanowień). Nie jesteś jakiś wyjątkowy żeby akurat tobie miało wszytko ujść na sucho. A może uważasz, że jesteś i ciebie takie błahe sprawy nie dotyczą?[/edit]

Autor:  kfasik [ 11 cze 2009, o 10:43 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Asakura pisze:
...
Za Kochaną Asakurę dostaniesz w pysk
...

:D :D :D

Autor:  Vincent [ 11 cze 2009, o 13:40 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

kfasik pisze:
Asakura pisze:
...
Za Kochaną Asakurę dostaniesz w pysk
...

:D :D :D

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  Chlopiec [ 11 cze 2009, o 14:55 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Sie wypowiem, w majestacie uzytkownika o najwiekszej liczbie postow (spamow) (i to niekrotkich).
---Kiedys takiego podzialu na kategorie nie bylo, jak jest teraz i bylo w miare ok, choc z podzialem jest troche lepiej - moim zdaniem.
---Przeniesienie posta do kategorii ogloszenia nie jest zadna akcja blokujaca posty. Ogloszenia moga czytac wszyscy i nigdy nie slyszalem by ktos twierdzil ze np. tego dzialu nigdy nie czyta. Przeniesienie z dzialu do dzialu chyba nie przeszkadza.
---Wydaje mi sie, ze Ciacho bardziej irytuje nasze nic-nie-robienie w wielu sprawach ktore interesuja Ciacho niz to ze post zostal przeniesiony z jednego miejsca w drugie. A ja mysle ze my nic nie robimy, bo nam sie nie chce. Ja np. tak wlasnie mam. A - i troche sie boje czasami.
---PWG dziala nie jako organizacja o scislej strukturze, tylko jako miejsce gdzie grupa ludzi moze sobie porozmawiac i sie poadorowac. O ile pojawialy sie pomysly by zrobic cos wiecej, to nie bylo zbyt wielu chetnych by to zrobic. Pomysl zmiany graficznej forum PWG byl ale nie przeszedl wlasnie glownie z powodu Asakury. Ale to nie jest tragedia, bo czesci osob nie zalezalo, a mi nawet jesli troche zalezalo to co tam. Czyny wazniejsze niz wyglad - nie? (i kto to pisze). Mysle ze nic nie stoi na przeszkodzie by w ramach forum PWG, czy tez przy forum PWG stworzyc cos wiekszego, rozbudowanego, co bedzie sie rzadzilo wlasnymi prawami.
---Teczowe.info moze byc dobrym pierwszym krokiem do tego. Moze miec cala strukture z prezesem/przewodniczacym/szefem i wyborami. PWG jako forum zapewne moze wspierac teczowe.info - umieszczajac u siebie linki, a jesli w portal bylby tworzony przez wiecej osob z PWG, z pewnoscia udaloby sie bardziej zintegrowac tamten portal z PWG.
---Pozostaje wiec tylko wziac sie do roboty (Ciacho sie wzial), dac ogloszenie na PWG (Ciacho dal) i w ew. innych miejscach i czekac na odzew, jednoczesnie rozwijajac portal. A to juz zupelnie niezalezne od wszelkich wladz PWG, czyli w praktyce od administratora. Jesli odzew jest maly, to znaczy ze nie ma z tej strony zainteresowania i raczej nie jest to wina administratora.
---Dlaczego ja sie zbytnio nie bede udzielal w Teczowe.info? Dlatego ze mam inne rzeczy do roboty, ktore mnie bardziej zajmuja. Ba - uwazam nawet ze studia sa dla mnie wazniejsze niz teczowe.info, a nic w ich sprawie nie robie, wiec do teczowe.info jeszcze mi daleko. Obawiam sie, ze wiele osob moze miec podobne odczucia jak ja. W koncu nie tak wielu jest dzialaczy, spolecznikow, ktorzy dla samej idei spolecznej sa w stanie poswiecac swoje zasoby.

Dla mnie PWG jest juz tymze kolkiem wzajemnej adoracji - szczegolnie od roku. Duzo sie spotykamy i niezle sie razem bawimy, cieszac sie wzajemnie swoim towarzystwem. Jesli to zle i jesli powinnismy robic cos wiecej - to ja robie, ale akurat nie w tej dziedzinie. Poza tym nie uwazam aby ktokolwiek cokolwiek powinien. I nie zalezy mi az tak na zmienianiu PWG by aktywnie dolaczac sie do inicjatywy Ciacha, choc zdecydowanie ja popieram i zycze jej powodzenia. I wiem ze to w praktyce bardzo niewiele, wiec nie oczekuje za to pochwal.

Autor:  YoNasHek [ 11 cze 2009, o 16:51 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Przeczytałem i się załamałem.

PWGAY dla mnie zawsze było pewnego rodzaju towarzystwem wzajemnej adoracji. Założeniem, jeśli pamiętam, nie było działanie polityczne, ale jedynie ściągnięcie gejów, którzy nie mają jak pogadać (nie wiedząc kto jest kto) z PW w jedno miejsce. To zawsze było w tle, bez niesamowitych akcji promocyjnych i bannerów. Tak było (jest), moim zdaniem, fajniej.

Znaczna część ludzi, która tutaj jest, budzi moją sympatię, uznanie, radość nie dlatego, że są homoseksualistami, tylko za to, że coś sobą reprezentują. Nawet jeśli nie zgadzam się ze wszystkimi pisanymi poglądami, to jednak liczą się ludzie, spotkania, znajomości, przyjaźnie i dyskusje.

Cacho - chcesz coś robić - rób. Your Choice. Sztuka polega na tym, że skoro nie podoba Ci się tutaj to wstajesz, wychodzisz, ze zdenerwowania możesz nawet trzasnąć drzwiami. Ale nie uprawiaj demagogii. Jak mi się nie podoba w knajpie, to wychodzę, a nie rozpowiadam dookoła, że właściciel jest do dupy. To jest to, o co walczono do 1989 - wolność wyboru. Nie podoba Ci się tutaj, to nie mów że ktoś jest zły, tylko... Zrób lepiej.

Ideą bycia tutaj jest możliwość dyskutowania, jednak w ramach, które ktoś narzucił. Nie ma zarządu, składek, nie ma tutaj rady programowej i działu promocji. Są ludzie, których wolnym wyborem było dostosowanie się do regulaminu i funkcjonowanie w jego ramach. Dziś stworzenie forum zajmuje jakieś 2 minuty i nie wymaga doktoratu z informatyki.

Natomiast, clue jest w tych dwóch stwierdzeniach:
Gidja pisze:
Chcesz toczyć wojnę ? Super! Tylko czemu zaczynasz od wojny domowej z demonami których nie ma ? Już dawno sobie uroiłeś że wszyscy przeciw Tobie i nie może do Ciebie dotrzeć, że większość do Ciebie nic nie ma. Im się np. nie chce nic robić, bo mają pracę i inne zajecia! Wolą spokój i ciszę. Dlatego też się nie przyłączają do jakis walk, a nie dlatego, że spisek administratorów gasi jakiś zapał.
&
Chlopiec pisze:
Duzo sie spotykamy i niezle sie razem bawimy, cieszac sie wzajemnie swoim towarzystwem. Jesli to zle i jesli powinnismy robic cos wiecej - to ja robie, ale akurat nie w tej dziedzinie. Poza tym nie uwazam aby ktokolwiek cokolwiek powinien. I nie zalezy mi az tak na zmienianiu PWG by aktywnie dolaczac sie do inicjatywy Ciacha, choc zdecydowanie ja popieram i zycze jej powodzenia.

Wolnoć Tomku w swoim domku.

Autor:  paxi [ 13 cze 2009, o 09:20 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Robienie wycieczek ad personam na forum publicznym jest nieprzyzwoite. Istnieje system prywatnych wiadomości do tego by między innymi pewne kwestie móc między sobą, bez udziału osób trzecich, wyjaśniać.

Jak słusznie YoNasHek napisał, od początku PWG było przewidziane jako platforma spotkań ludzi i taki był cel główny: móc poznać innych gejów z PW (i nie tylko), pogadać z nimi na różne tematy. Od działania są już inne organizacje, które posiadają większe doświadczenie i zaplecze merytoryczne. Nie ma sensu tworzyć drugiej Lambdy czy KPHu bis. Świadoma rezygnacja z tworzenia działu anonsów towarzyskich czy erotyki była wynikiem troski o poziom serwisu. Te rzeczy można znaleźć bez problemu na innych portalach, w tym przypadku działając poniekąd pod szyldem Politechniki Warszawskiej po prostu nie wypadało. PWG nigdy nie było "czyimś prywatnym folwarkiem", zawsze traktowane było przez założycieli i osoby współtworzące jako dobro wspólne.

Co do zmiany grafiki i loga, o ile pamięć mnie nie myli 7z9 powiedział, iż ze zmianą grafiki powinna pójść gruntowna zmiana strony (w kwestiach kodu). On na to już siły nie miał.

Autor:  gromek [ 18 cze 2009, o 18:31 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

To ja sobie pozwolę na jeszcze jedno zdanie z teczowe.info

Cytuj:
idea
(...)
Brakuje Ci nformacji bez osobistych utarczek?
(...)
Wspólnie stwórzmy nową jakość mediów LGBT!

Autor:  twister_m. [ 21 cze 2009, o 01:44 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

Oplułem monitor i prawie udusiłem ze śmiechu. :hahaha:
"Kochana Asakuro".... :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Autor:  ombre [ 21 cze 2009, o 08:59 ]
Tytuł:  Re: Posty usunięte... i tak w ogóle Quo vadis PWG

paxi pisze:
Co do zmiany grafiki i loga, o ile pamięć mnie nie myli 7z9 powiedział, iż ze zmianą grafiki powinna pójść gruntowna zmiana strony (w kwestiach kodu). On na to już siły nie miał.

Z tego co wiem (i widzę) forum jest już jednak zaktualizowane :-)

A inicjatywę Cacho w pełni popieram i będę kibicował, bo w końcu rodzi się nowy portal LGTB, a chyba przyznacie, że tych nigdy za wiele. <klik>, ląduje w zakładkach.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/