PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 9 sie 2020, o 08:31

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 7 wrz 2005, o 08:25 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
Makaron pisze:
Jestem przekonany, że osaba tak światła i tak oczytana we wszelkiego rodzaju dokumentach kościelnych a jednocześnie tak straszliwie nie radząca sobie ze swoją seksualnością i jednoczesną obecnością w łonie kościoła


wiesz ja rozumiem ze nie zgadzasz sie z tym co mam dopowiedzenia, ale naprawde nie musisz z tego powodu mnie obrazac ani obrzucac obelgami czy tez przeroznych kalumni na mo temat wypisywac.

co do przytacanego przez Ciebie tekstu to z pewnoscia nie jestem ta k swiatly ani tak oczytany jak ty ale wydajemi sie ze wystarczajaco by umiec odroznic wyrazanie dezaprobaty dla pewnych postaw czy zachowac od nawolywania do nienawisci czy dyskryminacji.

ten sam Ratzinger (jeszcze nie jako papiez tylko jako prefekt kongregacji nauki wiary) w "Liscie do biskupów kosciola katolickiego o duszpasterstwie osob homoseksualnych" pisze:

" Należy ubolewać, że osoby homoseksualne były i wciąż są przedmiotem złośliwych określeń i aktów przemocy. Tego rodzaju zachowania, gdziekolwiek miałyby miejsce, zasługują na potępienie ze strony pasterzy Kościoła. Ujawniają brak szacunku dla drugich, godzący w podstawowe zasady, na których opiera się zdrowe współżycie obywatelskie. Osobista godność każdego człowieka zawsze winna być szanowana w słowach, w czynach i w ustawodawstwie."

i dalej:

" Osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boże, nie można zdefiniować w sposób adekwatny poprzez sprowadzenie jej tylko do wymiarów seksualnych. Każda osoba żyjąca na tej ziemi ma osobiste problemy i trudności, ale posiada również możliwości rozwoju, środki, własne talenty i uzdolnienia. Kościół ofiarowuje ów kontekst, którego dzisiaj pilnie domaga się troska o osobę ludzką, właśnie wtedy, kiedy odrzuca pojmowanie osoby ludzkiej jako istoty “heteroseksualnej” lub “homoseksualnej”, podkreślając że każdy człowiek ma tę samą podstawową tożsamość: jest stworzeniem, a przez łaskę także dzieckiem Bożym i dziedzicem życia wiecznego."

tego juz na innej strone czy gdzietam nie pisza, co?

pozdrawiam

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 7 wrz 2005, o 10:21 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2004, o 19:32
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa da się lubić...
Pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Problem polega na tym, że większość gejów jest antyklerykałami zajadłymi. Z drugiej strony trudno się temu dziwić, bo tak naprawdę kościół niewiele ma nam do zaoferowania, będąc antygejem zajadłym.
Na wstępie tylko zaznaczę, że zdarza mi się niekiedy chodzić do kościoła i nie jestem antyklerykałem zajadłym. Mam jednak pewne poglądy, którymi się podzielę.
Jeśli kościół oferuje, nakazuje mi celibat, no to sorry, ale ja czemuś takiemu podołać nie mogę. Nawet księża homoseksualni często temu podołać nie są w stanie i zaczepiają chłopców na czatach aby dali pupy za pieniążek lunb nawet bez pieniążka. Zaś heteroseksualni często żyją z gospodyniami itp. Nie jest to może powszechne, ale nie jest też i tak bardzo rzadkie. A celibat to ma być kościelne lekarstwo na homoseksualizm. Swoją drogą celibat też nie jest usankcjonowany prawem naturalnym.

Czyż nie modlimy się " zgrzeszyłem myslą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem"?
Oczywiście, że tak się właśnie modlimy Cyśku. A więc celibat nie ratuje mnie od grzechu homoseksualizmu. Muszę to po prostu traktować jako zamydlenie oczu i nic więcej.

To fajnie, że Ratzinger napisał takie fajne słowa, ale przeciętny gej nie może tego raczej odczytywać inaczej jak rozdwojenie jaźni kościoła.
Prawda jest bowiem taka, że to, co przytoczył Makaron i Ty, Cyśku jest wzajemnie wewnętrznie nieuporządkowane. Trudno mi się wypowiedzieć czy tylko w polskich warunkach czy w każdych.
Rozpatrzę tylko jedno zdanie przytoczone przez Makarona:

* Kościół naucza, że szacunek dla osób homoseksualnych nie może w żadnym wypadku prowadzić do aprobowania zachowania homoseksualnego albo do zalegalizowania związków homoseksualnych.

Jest przecież oczywiste, że są tu jakby dwie rzeczy się wykluczające. Wyobrażasz sobie starą babcię katoliczkę wcielającą w praktyce to zdanie?
Jest przecież jasne, że akcent w tym zdaniu na "nie może w żadnym wypadku...". Można wręcz odnieść wrażenie, że brak aprobaty... jest rzeczą nadrzędną do szacunku do... . Zatem wspomniana babcia katoliczka wcieli przede wszystkim w życie drugą część zdania.

Teraz przytoczona przez Ciebie Cysku fraza:

" Należy ubolewać, że osoby homoseksualne były i wciąż są przedmiotem złośliwych określeń i aktów przemocy. Tego rodzaju zachowania, gdziekolwiek miałyby miejsce, zasługują na potępienie ze strony pasterzy Kościoła. Ujawniają brak szacunku dla drugich, godzący w podstawowe zasady, na których opiera się zdrowe współżycie obywatelskie. Osobista godność każdego człowieka zawsze winna być szanowana w słowach, w czynach i w ustawodawstwie."


Rzeczywiście, trudno tu doszukiwać się czegoś innego niż jest napisane, gdyż ten tekst nie jest wewnętrznie sprzeczny. Prawda jest jednak taka, że nie słyszałem jeszcze, by jakiś duszpasterz np. z ambony potępiał złośliwe określenia i akty przemocy wobec osób homoseksualnych.
Trudno się temu dziwić, bo w sumie powyższy tekst nie definiuje, że należy o tym mówić profilaktycznie. Wynika raczej, że wtedy, gdy ksiądz zobaczy taką sytuację.
Trudno zaś spodziewać się, że zdarzy się jakaś bezpośrednia sytuacja, w której ksiądz będzie świadkiem w/w złośliwych zachowań.
W tym kontekście cokolwiek było napisane po zdaniu o interwencji duszpasterza traci na znaczeniu.

Niestety katolicyzm i homoseksualizm to jak ogień i woda. Nie do pogodzenia. Temu chyba Cyśku nie zaprzeczysz, jeśli zapytam choćby retorycznie, kiedy ostatni raz przyjmowałeś sakramenty.

_________________
...a do tego wszystkiego słychać łeb żony sąsiada tłuczony przez niego równo w ściany sąsiadujące... dzielnicowy ma to w du..e trwa to miesiące...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 7 wrz 2005, o 13:05 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
Alek pisze:
Pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Problem polega na tym, że większość gejów jest antyklerykałami zajadłymi. Z drugiej strony trudno się temu dziwić, bo tak naprawdę kościół niewiele ma nam do zaoferowania, będąc antygejem zajadłym.


ja tylko nie rozumiem dlaczego, skoro kosciol nie ma im nic do zaoferowania, niektorym gejom nie wystarcza to ze moga sobie do niego najzwyczajniej w swiecie nie chodzic natomiast satysfakcjonuje ich dopiero mowienie na kazdym kroku jaki to kosciol jest be, zly, zepsuty, czego to im zabrania itd. (inna sprawa ze nie rozumiem jak moze im czegos zabraniac instytucja ktora maja gleboko w dupie i ktorej naukami sie nieprzejmuja raczej).

Cytuj:
Jeśli kościół oferuje, nakazuje mi celibat, no to sorry, ale ja czemuś takiemu podołać nie mogę.


no jak mniemamn dlatego nie zostales ksiedzem ani zakonnikiem ;>
a sa tacy co chca i moga i oni zostaja (inna sprawa czy sa w stanie przez cale zycie wytrwac przy swoich postanowieniach)

zreszta w ogole celibat kaplanow to sprawa ktora mi sie srednio podoba. o wiele lepiej maja to rozwiazane protestanci albo prawoslawni.

Cytuj:
Czyż nie modlimy się " zgrzeszyłem myslą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem"?
Oczywiście, że tak się właśnie modlimy Cyśku. A więc celibat nie ratuje mnie od grzechu homoseksualizmu. Muszę to po prostu traktować jako zamydlenie oczu i nic więcej.


nu z tego co ja sie orientowalem to samo odczuwanie pociagu czy pozadania homoseksualnego w swietle nauk kosciola nie jest grzeszne. grzechem jest jego realizacja a w szczegolnosci zas seks pomiedzy osobami tej samej plci. chyba nawet w katechizmie tak stoi.

a w ogole tak troche z innej beczki - wczoraj widzialem w TV rozmowe z jakims dominikaninem i mowil on m.in. o tym z czego sie ludzie spowiadaja i zauwazyl ze ksieza zbyt duzy nacisk klada na grzesznosc rozmaitych zachowan zwiazanych ze sfera seksualna przez co wywoluja u ludzi jakies nieuzasadnione poczucie winy i twierdzil ze powinno sie z wieksza swoboda do tych spraw podchodzic. tak ze z tym grzeszeniem mysla to az tak bym nie przesadzal.

Cytuj:
To fajnie, że Ratzinger napisał takie fajne słowa, ale przeciętny gej nie może tego raczej odczytywać inaczej jak rozdwojenie jaźni kościoła.


dlaczego? ja sie zapytam jeszcze raz bo do tej pory nikt mi nie odpowiedzial - czy istnieje sprzecznosc pomiedzy brakiem aprobaty dla jakichs zachowan a szacunkiem i zrozumieniem dla tych kotrzy mysla i postepuja inaczej?

rownie dobrze mzona by powiedziec ze kosciol nienawidzi innowiercow bo glosza co innego niz on. a dlaczego w takim razie pomimo to papieze wizytuja meczety i synagogi (pomimo ze nie aprobuja nauk judaizmu czy islamu) i modla sie wspolnie z wyznawcami innych kultow?

Cytuj:
Prawda jest jednak taka, że nie słyszałem jeszcze, by jakiś duszpasterz np. z ambony potępiał złośliwe określenia i akty przemocy wobec osób homoseksualnych.


z ambony to ja tez ie slyszalem bo z rzadka pojawiam sie tam gdzie takowe stoja ale np w ogolnokrajowych mediach to owszem czytalem artykuly ks. Bonieckiego (Tygodnik Powszechny) w ktorych bronil on parady rownosci i krytykowal ataki wymierzone w homoseksualitow. w Wybiórczej natomiast drukowali ze 2 czy nawet 3 teksty dominikanina o. Tadeusza Bartosiaw ktorych rowniez homoseksualistow bronil polemizujac z napastliwym artykulem innego ksiedza.

Cytuj:
Niestety katolicyzm i homoseksualizm to jak ogień i woda. Nie do pogodzenia. Temu chyba Cyśku nie zaprzeczysz, jeśli zapytam choćby retorycznie, kiedy ostatni raz przyjmowałeś sakramenty.


mysle ze jak komus bardzo zalezy to jednak dalo by sie to pogodzic.
natomiast nie rozumiem w dalszym ciagu skad u homoseksualistow tyle nienawisci wlasnie pod adresem kosciola ukierunkowanej. bo o ile co do tego czy kosciol nawoluje (tak jak mu to oni zarzucaja) do nienawisci wzgledem gejow w swietle podawanych tu przykladow mam powazne watpliwosci o tyle gejow nawolujacych do nienawisci wzgledem kosciola obserwuje nad wyraz czesto.

pozdrawiam

PS. z tymi sakramentami o ile dobrze pamietam to w '96 jakos. ale to z musu bardziej bo pogrzeb babci byl i leglem namowom. a tak ze szczerego serca to pewnie jeszcze z 4 lata wczesniej.

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 7 wrz 2005, o 22:15 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
1. Obrażać Cię nie chciałem, jeśli poczułeś się urażony, przepraszam, nie to było moim zamiarem.
2. Co do odpowiedzi, to wydaje mi się, że 7z9 już Ci odpowiedział.
3. Do kościoła nie chodzę, szkoda tylko, że on za wszelką ceną próbue wpeprzyć się do mnie.
4. Nadal uważam, że to schizofrenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 wrz 2005, o 09:33 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
ha, bezczelni katole po wywolaniu huraganu Katrina i sprowadzeniu epidemii ptasiej grypy podstepnie sprowokowali bitwe oranzystow z policja. skandal! ;P

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 wrz 2005, o 11:59 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
7z9 pisze:
z tego co mówili w TV, to bitwa się odbyła między katolikami i oranżystami :]


http://wiadomosci.onet.pl/1162182,12,item.html :

Cytuj:
"Trzydziestu dwóch policjantów zostało rannych w najpoważniejszych od prawie 10 lat starciach między policją a protestantami podczas marszu oranżystów w Belfaście w Irlandii Północnej.
Zamieszki wybuchły w sobotę wieczorem, gdy grupy oranżystów zaatakowały policję i żołnierzy, powstrzymujących demonstrantów od wejścia do dzielnic zamieszkanych przez katolików.[...]"


zasadniczo problem dosc stary i zlozony bo chodzi nawet nie tyle o kwestie religijne co o zaleznosc czesci Irlandii od Wielkiej Brytanii. od lat sie niestety ta mtluka o to nie przebierajac w srodkach.

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 wrz 2005, o 12:38 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
7z9 pisze:
och well, w takim razie wycofuję. baty należą się temu kto im wejścia zakazał -- coś jak z naszą paradą równości.


zastanow soie co piszesz. przeca jakby weszli do tej katolickiej dzielnicy to dopiero by byly rozruchy takie ze kamien na kamieniu by tam nie zostal i pewnie armie by musieli na pomoc sciagac O_o

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 wrz 2005, o 12:49 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
7z9 pisze:
no co Ty, przecież katolicy tacy spokojni... jako miłujący bliźniego, przecież nie daliby się sprowokować tym obrzydliwym oranżystom :]


tiiiiaaaaaaa...

a powaznie, to przeceiz ci tlumacze jak komu deobremy ze w calej tej historii nie chodzi glownie o roznice religijne tylko o brytyjskie zwierzchnictwo nad Irlandia Polnocna.

jakby ci obcy kraj zajmowal czesc twojego terytorium to raczej malo mysle istotne by bylo czy jestes katolikiem, muzulmaninem czy judaista ale chcialbys sie go pozbyc z tamtad raczej. i mysle ze gdyby zwolennicy i lojalisci tego okupujacego kraju urzadzali marsze w rocznice dawnego zwyciestwa ichniego kraju nad twoim to rowniez by cie to irytowalo.

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 wrz 2005, o 13:38 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
A ci oranzysci, to maja telefony w sieci orange? W domu tylko ja mam telefon w Idei i niedlugo przejde na Orange... ojej, pobije sie z tymi domowymi katolikami jak nic!

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group