PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 16 cze 2019, o 06:59

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 12 kwie 2011, o 01:40 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Nie spodziewałem się, że tylu Was to obejrzy.
Ja podzielam zdanie Błażeja. Bardzo nie podobało mi się podejście psycholożki.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 14 kwie 2011, o 13:50 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
petergunn pisze:
Pfff, aleś powiedział.

Najgorszy z nich wszystkich był ten pierwszy i nie dziwię się Drzyzdze, że reagowała na jego odpowiedzi jak było widać. Sam bym tak zareagował. Nie lubię takich ludzi, którzy przedkładają swój interes i egoistyczną przyjemność ponad wszystko i wszystkich.

Koleś, który ma 24 lata i ma za sobą niewielką ilość 400 partnerów, bo boi się zarażenia wirusem HIV jest tak absurdalny, że aż żal mi się go zrobiło.

Ten grubszy facet był jedynym, który nie irytował mnie tak strasznie jak reszta. Po raz kolejny pokazano gejów jako niewyżyte seksualnie bestie. Może i tak naprawdę jest, niemniej ja się z takimi jeszcze nie spotkałem i trudno mi w to uwierzyć, i co więcej - zaakceptować.


Zmusiłem się do obejrzenia tego programu. I nieco odmienne zdanie na to co widziałem. Bo po pierwsze - czy tego chcemy czy nie, program ma pokazać coś nietypowego, medialnego. Po drugie - my jako pedzie jesteśmy w takim dziwnym punkcie, że uważamy się za osoby uporządkowane, normalne społecznie i nie zaburzone, ale twarzy w TV nie pokażemy. Więc jeśli ktoś chce się pokazać, nie jest to równoznaczne z tym, ze ma coś mądrego do powiedzenia a tym bardziej to co chcielibyśmy usłyszeć. A ci ludzie cos do powiedzenia mieli - przynajmniej pierwsi dwaj. Z tym, ze robili to bardzo nieskładnie.

No i po pierwsze. Pan od HIV.
Powiem brutalnie, że zrobił na mnie bardzo korzystne wrażenie. Przede wszystkim tym, że wbrew nagonce, która na niego przypuszczono próbował przedstawić fakty. Pierwszy - że HIV nie równa się śmierć - w tej chwili jest traktowany jako choroba przewlekła. Po drugie, że nikt nie ma obowiązku podejmować odpowiedzialności za życie i głupotę innych. Jego obowiązkiem jest poinformowanie uczciwie o fakcie bycia zakażonym i uszanowanie decyzji innych. Jak ktoś ma ochotę sobie zrobić krzywdę - jego prawo. Jeśli by na te postawę wpływał, coś przeinaczał, zatajał, odurzał takie osoby - to co innego. Ale on wszystko wyjaśniał. Jeszcze przez internet, by każdy mógł na spokojnie kilkukrotnie sobie przeczytać i przemyśleć co robi, nim zrobi. Jedyna sprawa, która była niebezpieczna w tej sytuacji to to, że sam spotykał się z ludźmi zakażonymi i bez zabezpieczenia. I tu powinno być przez kogoś dopowiedziane, że HIV w każdym organizmie mutuje i nadkażenie się obcym wirusem obniża skuteczność leków i przyspiesza zapadnięcie na AIDS. Więc dwie osoby z HIV paradoksalnie tez powinny się zabezpieczać. Ale pani psycholog to chyba raczej mediolog - gadała to co wypadało wpisać do konwencji programu i IMO słusznie gość podważał jej kompetencje.

Po drugie. Pan od pikiety. Znany również jako aktywista gejowski i w sumie dyżurny gej u Drzyzgi. Przyszedł z jakąś misją tylko nie wiem jaką. Ja wierzę, że wiedział co mówi i, że tak czuje ale co to znaczy "U nas jest inaczej, my zaczynamy od seksu" Co to [cenzura] za wykładnia? Czyja? Moja? Fizjologia fizjologią a romans romansem. Kto twierdzi, że jest święty zwykle kłamie, ale nie u każdego pedała uczucia sprowadzają się wyłącznie do uczuć na żołędzi. Może by więc mówił jednak za siebie?

Po trzecie. Przesympatyczny i poukładany pan z rączkami. Milo było w tym programie usłyszeć kogoś uporządkowanego. Ale tu z kolei do szału doprowadziła mnie tzw. pani psycholog. Jakim prawem zdalnie przeprowadzała terapię obecnego romansu chłopaka? Poznała jego partnera, że powiedziała, ze się nie zmieni? Przecież zapędy dominacyjne potrafią się brać z braku zaufania. W miarę zbliżania się do siebie zaufanie rośnie. Pod warunkiem, ze ktoś nim nie zachwieje. Np jakiś pseudo-fachowiec w tanim programie.

Dwie ostatnie osoby to ewidentnie jakieś osoby z problemem. I tu zgoda z panią psycholog. OK, można przeprowadzić czasem jakiś eksperyment na sobie. Jesteśmy ludźmi - czasem trzeba popełnić błąd, żeby porównać wyobrażenia z rzeczywistością. Czasami trzeba się skur'wić, by zrozumieć jakie to upokarzające - (na marginesie nie zawsze musi chodzić o fizyczność). W każdym razie wydaje się, ze chłopcy się gdzieś zagalopowali.

No i gwiazda drugiego planu. Ciotka w publiczności - wykładnia moralności. Doprowadzający mnie do zerzygania koleś, który próbował przedstawić stereotyp "normalnego" geja. To przewracanie oczętami, kręcenie nosem i moralizowanie wyszło bardzo sztucznie. Przynajmniej w mojej ocenie.

W każdym razie jaki wniosek można wysnuć z programu. Wszyscy (może poza panem bez łapek) mieli tu ewidentny problem z bliskością. I mam wrażenie, ze to jest właśnie stereotyp geja. I moim zdaniem ten stereotyp bynajmniej nie fałszywy. Nie niewyżyte seksualnie bestie - to niewyżycie to sprawa wtórna. Jak ktoś się z tą tezą nie zgadza niech mnie przekona.

Pozdro z jednodniowego urlopu, który pozwolił stracić 45 min na tego zakalca by wypluć ten post.


petergunn pisze:
Może faktycznie jest inaczej niż w moim wyidealizowanym obrazie świata i się wkrótce wszystko mnie mocno rozczaruje/zasmuci.
Tak z doświadczenia. Dla mnie ci ludzie nie byli zaskoczeniem (a nawet jestem w stanie zrozumieć ich motywy). Na pewno życie dużo weryfikuje i smutno też się czasem robi. Ale nie musi to znaczyć, że potem musi być gorzej.
Pzdr.

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 14 kwie 2011, o 20:08 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
Chlopiec pisze:
(...)praktycznie nie da się znaleźć panów, którzy kierują się zasadami zupełnie odwrotnymi niż panowie z programu.
Da się. Znam.
Część wpadnie czasem do knajpki spotkać się z przyjaciółmi, inna część żyje sobie wykonując codzienna pracę z dala od zgiełku i nikt w ciotolandzie już nie pamięta, ze w ogóle istnieli.

Moim zdaniem to tylko kwestia kto na kogo trafił, na jakim poziomie dojrzałości, jak bardzo naiwnie się oddał i czy zdążył się skutecznie pokaleczyć nim trafił na tego właściwego. Jak nie zdążył, wcześniej czy później żyje gdzieś z kimś sobie w miarę szczęśliwie. Jak zdążył - sam stał się tym co kaleczy a w najlepszym wypadku jednym z gości programu.

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 09:45 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi

Rejestracja: 3 kwie 2011, o 16:09
Posty: 663
Po pierwsze ten pan z HIV wyraźnie powiedział, że nie informuje swoich partnerów, że jest nosicielem HIV, po drugie nie dba o możliwość zarażenia drugiej osoby robiąc to bez gumy. Po trzecie pani psycholog miała rację, a po czwarte ten facet powinien siedzieć już w pudle.

Zresztą powinno być zapisane w prawie, że każdy człowiek świadomy choroby, którą może zarazić inną osobę ma obowiązek informowania o tym jej przed stosunkiem, w przeciwnym wypadku powinno go czekać więzienie.

No rzeczywiście ilość ich partnerów seksualnych robi wrażenie i nie wiem czy nie cierpią oni na seksoholizm, nie zmienia to jednak faktu, że sprawa seksu jest dla nas bardzo istotna :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 11:11 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
nowy pisze:
Zresztą powinno być zapisane w prawie, że każdy człowiek świadomy choroby, którą może zarazić inną osobę ma obowiązek informowania o tym jej przed stosunkiem, w przeciwnym wypadku powinno go czekać więzienie.


ale tak właśnie jest w kodeksie karnym:


    Art. 161. § 1. Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie,

    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 2. Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą,

    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

    § 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

oraz, jeśli już do zarażnia dojdzie:

    Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

    1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,

    2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,

    podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. [...]

trochę tylko nie rozumiem rozdzielenia wysokości kar w przypadku HIV i innych groźnych chorób. moim zdaniem tak sformułowany przepis możnaby próbować zaskarżyć, jako bezpodstawną dyskryminację. no bo np. jeśli ktoś narazi na zakażenie WZW, to dlaczego ma być łagodniej traktowany, od kogoś kto narażał na zakażenie HIV, choć to też wirus wywołujący chorobaę przewlwkłą, nieuleczalną i kończącą się śmiercią chorego. ale co do zasady - to są to czyny karalne przecież.

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 11:41 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
o ile pamiętam, ten pan z hiv powiedział, że informuje swoich partnerów, a oni mimo to z nim chcą bez zabezpieczenia.

A wniosek z tego prawa taki, że lepiej się nie badać, bo wiedza wynikająca z badania jest po części szkodliwa.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 12:04 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi

Rejestracja: 3 kwie 2011, o 16:09
Posty: 663
On mówił, że poinformował kogoś PO stosunku i ten ktoś nie miał obiekcji. Ja bym wolał żeby informował jednak PRZED stosunkiem i żeby wymagał seksu w zabezpieczeniu dla dobra drugiej osoby skoro jest nosicielem wirusa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 14:20 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
nowy pisze:
On mówił, że poinformował kogoś PO stosunku i ten ktoś nie miał obiekcji. Ja bym wolał żeby informował jednak PRZED stosunkiem i żeby wymagał seksu w zabezpieczeniu dla dobra drugiej osoby skoro jest nosicielem wirusa.


To chyba ogladalismy rozne programy. Bo w tym co ja ogladalem gosc ewidentnie mowil, ze informuje kolesi, ale oni mają to gdzies i ryzykują.
"- Zanim się umówimy - to piszemy
- i jak reagują?
- normalnie"

Chlopiec pisze:
A wniosek z tego prawa taki, że lepiej się nie badać, bo wiedza wynikająca z badania jest po części szkodliwa.
Jeśli chcesz się cynicznie rżnąc jak królik bez zabezpieczenia, to wniosek jak najbardziej jest prawdziwy. Ciezko mi uzmysłowić jednak sobie w jakiej innej sytuacji wiedza o zakażeniu mogłaby być szkodliwa.

I jak powinno byc sformułowane prawo, by króliko-nosicieli nie zniechęcać do zdobycia wspomnianej wiedzy?

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 8 maja 2011, o 23:14 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Szamot pisze:
Chlopiec pisze:
A wniosek z tego prawa taki, że lepiej się nie badać, bo wiedza wynikająca z badania jest po części szkodliwa.
I jak powinno byc sformułowane prawo, by króliko-nosicieli nie zniechęcać do zdobycia wspomnianej wiedzy?
Ja popieram rozwiązania prawne, które nie są zależne od intencji i wiedzy oskarżonego, a jedynie od skutków jego działania.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 00:01 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
Chlopiec pisze:
Szamot pisze:
Chlopiec pisze:
A wniosek z tego prawa taki, że lepiej się nie badać, bo wiedza wynikająca z badania jest po części szkodliwa.
I jak powinno byc sformułowane prawo, by króliko-nosicieli nie zniechęcać do zdobycia wspomnianej wiedzy?
Ja popieram rozwiązania prawne, które nie są zależne od intencji i wiedzy oskarżonego, a jedynie od skutków jego działania.
W takim razie pierwszy przeps do zmiany, to nakaz udzielania pierwszej pomocy. Bowiem osoba nieumiejętnie jej udzielająca jest zwolniona z odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie śmierci. A masaz serca niefachowo robiony potrafi miec naprawdę katastrofalne skutki.

Ale wracając do HIV/AIDS - to kogo byś wsadzał?
- Każdego kto potencjalnie zakaził? Jednego? Kilku (jesli taki zakażony zaliczyl kilku plusaków w ciągu miesiąca)?
- Czy dochodził kto to mógł być i z jakim prawdpodobieństwem sie przylożyli pozostali?
- A może tego co się zakaził? Bo przecież to on wskutek swych nieodpowiedzialnych zachowań przynosi szkody społeczne wisząc na budżecie - mając refundowane leki z podatków tych zdrowych, tylko po to, by przedłużyc okres swej przydatności społecznej. A po nastu latach ewidentnie wchodzi na garnuszek państwa, bo statystycznie nie nadaje się do niczego.

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 00:36 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
Szamot pisze:
- A może tego co się zakaził? Bo przecież to on wskutek swych nieodpowiedzialnych zachowań przynosi szkody społeczne wisząc na budżecie - mając refundowane leki z podatków tych zdrowych, tylko po to, by przedłużyc okres swej przydatności społecznej. A po nastu latach ewidentnie wchodzi na garnuszek państwa, bo statystycznie nie nadaje się do niczego.


aaaaa... powiało Korwinem :ysz:

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 00:40 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
Cicho! :p

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 02:37 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Szamot pisze:
W takim razie pierwszy przeps do zmiany, to nakaz udzielania pierwszej pomocy. Bowiem osoba nieumiejętnie jej udzielająca jest zwolniona z odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie śmierci. A masaz serca niefachowo robiony potrafi miec naprawdę katastrofalne skutki.
Właściwie to słuszny wniosek, choć ja nie jestem tu od zmieniania prawa. Nigdy mi się nie podobało to prawo - tworzy szanse do przeprowadzania morderstwa poprzez próbę ratowania życia :). Niemniej - w przypadku próby ratowania życia, a więc w praktyce - sytuacji gdy ktoś kogoś krzywdzi, gdy ten drugi ktoś prawdopodobnie by i tak umarł (o ile da się to ocenić) orzekanie winy chyba nie musi być konieczne. Analogicznie: tak samo jak rozbicie w locie szklanki, która właśnie spadała na beton... jeśli tylko da się ustalić, że praktycznie nie miała szans przetrwania.

Cytuj:
Ale wracając do HIV/AIDS - to kogo byś wsadzał?
- Każdego kto potencjalnie zakaził? Jednego? Kilku (jesli taki zakażony zaliczyl kilku plusaków w ciągu miesiąca)?
- Czy dochodził kto to mógł być i z jakim prawdpodobieństwem sie przylożyli pozostali?
- A może tego co się zakaził? Bo przecież to on wskutek swych nieodpowiedzialnych zachowań przynosi szkody społeczne wisząc na budżecie - mając refundowane leki z podatków tych zdrowych, tylko po to, by przedłużyc okres swej przydatności społecznej. A po nastu latach ewidentnie wchodzi na garnuszek państwa, bo statystycznie nie nadaje się do niczego.

Gdybym miał być uznawaną wyrocznią sprawiedliwości procedurę wsadzania za zarażenie proponowałbym następującą:
a)pokrzywdzony zgłasza, że został poszkodowany i typuje potencjalnych sprawców.
b)sprawcy są przesłuchiwani i w razie potrzeby badani (poszkodowany mógłby być pociągany do odpowiedzialności za błędne typowanie sprawców)
c)jeśli wszystko wskazuje na to, że faktycznie mogły zajść okoliczności, w których jakiś podejrzany zaraził poszkodowanego i gdy za pomocą badań da się ustalić, że wirus w poszkodowanym jest podobny do wirusa w zarażającym, orzekamy o winie zarażającego. Kwestia kary to osobna sprawa - nie wiem czy lepiej wsadzać, czy orzekać grzywnę.
W takim postępowaniu istnieje możliwość, że znajdziemy kilku równie podejrzanych, których wirusy są bardzo podobne. Wyobrażam nie wiem co lepiej - czy winę dzielić na nich wszystkich, czy też uznawać, że nie da się wskazać sprawcy.

A samego poszkodowanego bym nie skazywał na nic, tak jak nie skazujemy ludzi za to, że się nie uczą albo nie pracują. To fakt, że później trzeba takiego utrzymywać, ale w końcu taka jest wola narodu, który konsekwentnie wyraża ją w kolejnych wyborach.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 14:00 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
Chlopiec pisze:
Szamot pisze:
W takim razie pierwszy przeps do zmiany, to nakaz udzielania pierwszej pomocy. Bowiem osoba nieumiejętnie jej udzielająca jest zwolniona z odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie śmierci. A masaz serca niefachowo robiony potrafi miec naprawdę katastrofalne skutki.
Właściwie to słuszny wniosek, choć ja nie jestem tu od zmieniania prawa. Nigdy mi się nie podobało to prawo - tworzy szanse do przeprowadzania morderstwa poprzez próbę ratowania życia :). Niemniej - w przypadku próby ratowania życia, a więc w praktyce - sytuacji gdy ktoś kogoś krzywdzi, gdy ten drugi ktoś prawdopodobnie by i tak umarł (o ile da się to ocenić) orzekanie winy chyba nie musi być konieczne.

O ile się nie mylę, to by było (nieudolne) usiłowanie zabójstwa i któryś z paragrafów art. 148. Choć pewnie dowód byłby trudny do przeprowadzenia.

A jeśli chodzi o HIV, to pewnie mądrzy ludzie uznali, że nieumyślne narażanie na zakażenie wirusem HIV nie wymaga zastosowania instytucji z kodeksu karnego. Zapewne inne środki są skuteczniejsze do unikania związanych z tym zagrożeń. Nie ma wreszcie społecznego zapotrzebowania na rozszerzenie penalizacji.

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 9 maja 2011, o 17:24 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2006, o 22:52
Posty: 390
Chlopiec pisze:
Szamot pisze:
W takim razie pierwszy przeps do zmiany, to nakaz udzielania pierwszej pomocy. Bowiem osoba nieumiejętnie jej udzielająca jest zwolniona z odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie śmierci. A masaz serca niefachowo robiony potrafi miec naprawdę katastrofalne skutki.
Właściwie to słuszny wniosek, choć ja nie jestem tu od zmieniania prawa. (...)
ale pohipotetyzować można, bo masz ciekawe przemyslenia. A mnie puścily wodze fantazji i jakbys na chwile to prawo dostał, to komu bys dał wiekszy wyrok?

a) kierowcy, któremu przysnłęło sie w trasie i wjechał czolowo w cięzarowkę pozbawiając życia połowę pasażerów autobusu **)
Bilans sztuk 15.

b) kolesiowi, który po okradnięciu zarznął swego kumpla bo "chcial zobaczyc jak umiera człowiek". Po czym zamordował (juz bez kradzieży) szesnastolatka dusząc go przy użyciu kija bo "widzial juz jak umiera się od poderżnięcia gardła, więc chciał zobaczyc jak umiera człowiek duszony".
Bilans sztuk 2 *)

Cytuj:
Gdybym miał być uznawaną wyrocznią sprawiedliwości procedurę wsadzania za zarażenie proponowałbym następującą:
a)pokrzywdzony zgłasza, że został poszkodowany i typuje potencjalnych sprawców.
b)sprawcy są przesłuchiwani i w razie potrzeby badani (poszkodowany mógłby być pociągany do odpowiedzialności za błędne typowanie sprawców)
c)jeśli wszystko wskazuje na to, że faktycznie mogły zajść okoliczności, w których jakiś podejrzany zaraził poszkodowanego i gdy za pomocą badań da się ustalić, że wirus w poszkodowanym jest podobny do wirusa w zarażającym, orzekamy o winie zarażającego...
...nastepnie potencjalni wskazani zakażający wskazywali by swych potencjalnych zakażających, którzy byliby weryfikowani czy zakazili skutecznie, czy też nieskutecznie. Ewentualnie przy okazji dowodząc, że to wlasnie oni mogli zostać zakażeni przez powoda a nie odwrotnie, bo przeciez żadne z nich nie wiedziało....

Po czym wszyscy stawialiby sie do odpowiedniego ośrodka medycyny sądowej gdzie poddawani byliby badaniom ktore ustaliłyby dla każdego z delikwentow czas od zakażenia. Zwycięzca plebiscytu zaś przed rozprawą wnosiłbty pozew wobec kolejnych fyfnastu partnerów, których poddawanoby podobnej procedurze.

I tak do siódmego pokolenia.
A nawet siedemdziesiąt siódmego jak oznajmia pismo... ;p


*) Historyjkę zaczerpnięto z jakiegoś reportażu
**) Ehhh... Freud się kłania - zatęsknilo mi się za liniami nocnymi. Dysponuje ktos jakims autobusem do poprowadzenia?

_________________
- kochanie, włóż od tyłu
- żółw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group