PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 18 cze 2019, o 09:17

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 5 cze 2011, o 23:03 
Offline
Wiedźma jak ta lala

Rejestracja: 3 sie 2006, o 01:26
Posty: 1112
Lokalizacja: #intj / #intp
Chlopiec pisze:
Surion pisze:
Po prostu „mega” się pisze łącznie z rzeczownikami.
No! Np. ATmega :).

Nie gustuję w układach scalonych. :P

Tzn. lubię je mieć i mieć dobre. Poza tym wszystko mi jedno. :)
Chlopiec pisze:
Surion pisze:
Podręczniki do matematyki są powszechnie dostępne. Czy to stanowi o ich wartości?
Niby nie, ale chyba nigdy nie byliśmy w sytuacji, w której byłyby bardzo trudnodostępne, więc brak nam punktu odniesienia. Wyobraź sobie, że jesteś 20-letnim studentem, albo 40-letnią matką dziecka idącego do podstawówki w czasach, gdy potrzebnego podręcznika do matematyki za mało wydrukowano. Nauczyciel wymaga, w księgarniach nie ma, a w Internecie nie można sobie znaleźć takiego podręcznika, bo Internetu nie ma. Inni studenci lub inne matki co drugie spotkanie gadają o tym, jak zdobyć dany podręcznik. Gdy jeden ze studentów lub jedna z matek odkryje że w jakiejś księgarni pojawiło się kilka sztuk podręcznika, natychmiast kupuje jeden i przekazuje informacje znajomym. Ci co kupią, cieszą się. Ci, którym się nie udało zaczynają prosić o możliwość skserowania. Radość z takiego zakupu jest dużo większa niż z zakupu książki powszechnie dostępnej.

I drugi przykład - kiedyś książkowe encyklopedie były znacznie bardziej wartościowe dla ludzi niż są teraz. Posiadanie dobrej encyklopedii było czymś pozytywnie świadczącym o tym, że dana rodzina dba o rozwój intelektualny. Moi rodzice mieli tylko 4-tomową, niezbyt ładną encyklopedię PWN i myślałem sobie, że jak będę dorosły, to zadbam bym miał taką bardzo dużą, ładnie wydaną wielotomową encyklopedię. Wiedza zawarta w encyklopediach wydawała się bardzo cenna, a ich posiadanie konieczne by nie spowalniać rozwoju człowieka. Teraz, gdy wiedza encyklopedyczna jest tak bardzo łatwodostępna w Internecie, o papierowych encyklopediach przypomniałem sobie chyba po kilku latach przerwy, bo tyle czasu już z nich nie korzystałem. Ich znaczenie zdecydowanie zmalało, ponieważ to czym w istocie są, stało się powszechnie dostępne.


Ja to rozumiem, ale właśnie przeciw temu protestuję. Np. wartość encyklopedii dla mnie nie polegała na posiadaniu książki, tylko na możliwości uzyskania jakichś informacji. Ale wydaje mi się, że tu chodzi o co innego. Odniosłem wrażenie, że we wpisach bardziej była mowa o tym, że trudno odnaleźć rzeczy wartościowe, gdy wszystko jest w zasięgu ręki, a nie o to, że pewne konkretne rzeczy tracą wartość (bo coś innego wtedy może to zastąpić). Chodzi więc wg mnie o coś innego.

Mianowicie o „rozbrzydzenie”. Gdy np. dziecko ma wszystko, czego chce, to mu się to nudzi, nic mu się nie podoba, nic nie jest wyjątkowe itp. itd. Dorosłość/dojrzałość/kultura charakteryzuje się jednak pewną zdolnością oceny i doceniania. Jeśli więc wiem, że z jakiegoś powodu coś jest ważne, dobre itp., to nadal umiem docenić pewne rzeczy. To że w internecie o wszystkim można przeczytać, wszystko znaleźć, posłuchać każdej muzyki, nie oznacza, że jakaś muzyka zmieniła swoją jakość. Wydaje mi się, że problem ten polega bardziej na tym, że trudniej się skupić na czymś konkretnym. I tę umiejętność nazwałem wcześniej elementem kultury (osobistej; dlatego, że babcia mnie uczyła, że uwaga jest cechą człowieka dobrze wychowanego/wykształconego). Rozwiązaniem jest więc ćwiczenie skupienia i poświęcania czemuś czasu a odrzucenia innych rzeczy.

_________________
,,Niewłaściwie dobrane słowa potrafią stworzyć wspaniałą przeszkodę dla umysłu'', F. Bacon.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 5 cze 2011, o 23:16 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2008, o 19:04
Posty: 308
Surion pisze:
Teraz, gdy wiedza encyklopedyczna jest tak bardzo łatwodostępna w Internecie
Łatwo dostępna :D
[quote=]Mianowicie o „rozbrzydzenie”.[/quote] No to już jest jakiś total :D Czy chodziło Ci o: "wybrzydzanie"?
;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 5 cze 2011, o 23:20 
Offline
Wiedźma jak ta lala

Rejestracja: 3 sie 2006, o 01:26
Posty: 1112
Lokalizacja: #intj / #intp
ombre pisze:
Surion pisze:
Teraz, gdy wiedza encyklopedyczna jest tak bardzo łatwodostępna w Internecie
Łatwo dostępna :D

To nie ja tak napisałem. :P
ombre pisze:
Cytuj:
Mianowicie o „rozbrzydzenie”.
No to już jest jakiś total :D Czy chodziło Ci o: "wybrzydzanie"?
;)

Nie, o „«rozbrzydzenie»”. :)

_________________
,,Niewłaściwie dobrane słowa potrafią stworzyć wspaniałą przeszkodę dla umysłu'', F. Bacon.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 22 cze 2011, o 18:15 
Offline
Wiedźma jak ta lala

Rejestracja: 3 sie 2006, o 01:26
Posty: 1112
Lokalizacja: #intj / #intp
http://tygodnik.onet.pl/33,0,51179,1,artykul.html

Ten artykuł, dość stary, ktoś mi właśnie przypomniał. Wg mnie traktuje o bardzo pokrewnej sytuacji.

_________________
,,Niewłaściwie dobrane słowa potrafią stworzyć wspaniałą przeszkodę dla umysłu'', F. Bacon.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group