PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 23 sie 2019, o 07:01

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 12 mar 2008, o 02:39 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Tak sobie mysle, choc to zadne odkrycie, ze homofobiczni mezczyzni, heterycy robia z homoseksualizmu wade w sytuacji, gdy nie maja komus niczego powaznego do zarzucenia - niczego do posmiania sie.
Przyszlo mi to do glowy akurat teraz, bo mam w pracy taka sytuacje, ze mi sie niektore rzeczy dobrze ukladaja, a moim kolegom nie za bardzo. Tzn - nie ze zle ale bywa i tak ze czuja potrzebe byc lepszymi od otoczenia i wtedy to z czego ja sie moge cieszyc (choc zazwyczaj niczego im nie mowie) staje sie powodem do tego, by mnie w jakis inny sposob... ponizyc. Zwykle ludzkie zachowanie. W kazdej pracy tak bedzie, bo zawsze sie znajdzie taka grupka ludzi. Przynajmniej w moich pracach sie tacy znajdowali - a tym razem jest ich proporcjonalnie duzo w calym zespole.

Moich heteryckich kolegow z pracy prawie codziennie spotykaja mniejsze lub wieksze problemy, jakich ja raczej nigdy nie doswiadcze. Zwiazane sa z posiadaniem zony w postaci kobiety oraz z posiadaniem dzieci (plci dowolnej). Nawzajem sie pocieszaja w tych problemach tlumaczac sobie "coz zrobic, tak juz jest" albo "mezczyzna tak musi, nie ma wyjscia" albo "jestes mezczyzna to musisz" albo "taka jest prawda, ze kobiety takie sa i nic sie z tym nie da zrobic, trzeba sie przyzwyczaic". I jeszcze mi czasami moralizuja, ze sam tez zobacze jak to jest i ze bede to przezywal. Ja specjalnie nie protestuje, bo co mam mowic? Ze nie? Ze ja znam wyjscie? Zazwyczaj to olewam. Ale to jest mozliwe tylko dlatego, ze nie wiedza o mnie. Gdyby sie dowiedzieli, wypominaliby mi te moja ceche nie raz i podsmiewali sie ze mnie (i tak sie czasami podsmiewaja, ale z jakichs totalnych bzdur). A wtedy? mieliby temat przewodni. Kazdy moj sukces, ktory sprawialby ze poczuliby sie zazdrosni (a nawet jak ograniczam informowanie o tym co mi sie udalo to i tak czasami slysze ze mi zazdroszcza) przerabialiby na "ha ha, ale za to jest gejem!" I temat bycia gejem pelnilby funkcje czegos negatywnego, mojej wady.
Ciekawe czy kiedykolwiek przeszloby im przez mysl, ze wiele z rzeczy, ktore mi sie udaja wynikaja TYLKO i wylacznie z tego, ze jestem gejem. A jest takich rzeczy wiele (az sam sie dziwie). Mysle ze wpuszczenie tego do swojego umyslu przez nieglupiego heteryka, bez natychmiastowego przemielenia i wyplucia mogloby spowodowac chwilowe poczucie zazdroszczenia mi ze jestem gejem. A przeciez to jest nie do pomyslenia! Przeciez musi byc cos zlego w tym, ze nie musze przezywac problemow i trudu zycia heteryckiego mezczyzny.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group