PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 19 wrz 2020, o 01:14

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 5 cze 2006, o 14:51 
Offline
Newbie

Rejestracja: 20 sty 2006, o 13:14
Posty: 9
Lokalizacja: WF PW
ale palenie jest pojmowane jako nieswiadome a tym samym powolne (czyli malo znaczace) dzialania na rzecz pogarszania zdrowia:P

Ale hipokryzja hipokryzją....co z przemocą w rodzinie ...co z piciem alkoholu przez nieletnich ...co z "milością do bliźniego"....i tolerancją katolicką...wiele wiele innych i w zestawieniu z Polska kultura tworzy to jedyną w swoim rodzaju mieszankę:)

_________________
milość jest warta tego by czekać...śmierć jest warta tego by żyć


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 01:25 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 8 cze 2004, o 00:30
Posty: 139
Lokalizacja: 4D
Hello,

trochę mnie tu nie było, ale widać na wsi jest nudno więc muszę się odezwać :)

Nawiązując do pytania (nie żeby brzmiało jak pretensja małego dziecka :D bez obrazy :-) ) - to pewnie dlatego, że w Biblii jest nawiązanie (tak się składa, że negatywne) do homoseksualizmu. Do papierosów nie (a źle). Cóż, ludzie tak mają, że czyją i ślepo podrażają. Jihad to też coś innego niż to, co rozumieją przez to bojówki terrorystyczne.

_________________
Krzysiek

Conditioned Awarness is where we live our lives in guilt over the past and Anxiety over the future and never get to experienced the present


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 08:50 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
krzysp pisze:
w Biblii jest nawiązanie (tak się składa, że negatywne) do homoseksualizmu.


do noszenia ubrań z dwóch różnych tkanin też. co obowiązuje za taki grzech, przypomnijcie mi? ukamienowanie czy tylko przypalanie żelazem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 09:51 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 maja 2005, o 19:15
Posty: 33
Lokalizacja: MIMUW
Niestety o homoseksualiźmie jest w Nowym Testamencie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 14:08 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
Piotrek pisze:
Niestety o homoseksualiźmie jest w Nowym Testamencie


nieprawda. i w ogole mowienie o czyms takim jak homoseksualizm w kontekscie Bliskiego Wschodu w Iw. a.C. to jest grube nieporozumienie. jest to anachronizm.

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 15:35 
Offline
Mistrz

Rejestracja: 9 cze 2006, o 23:05
Posty: 113
Po pierwsze, ten wątek ma niewłaściwy tytuł. Jak już, to powinna być "hipokryzja katolicyzmu" - bywają (mniej lub bardziej poważne) denominacje protestanckie, które nie mają problemu z homoseksualizmem; bywają teź takie, które potepiają palenie ze zdumiewającym zapałem (nie wiem, czy są takie, ktore czynią jedno i drugie naraz).

Po drugie, 7z9 kontrastuje fakt, że homoseksualizm jest traktowany jako grzech (faktycznie jest) nie z tym, jakoby palenie nie było za grzech uważane, ale z tym że żaden hierarcha nie nawołuje do rzucenia palenia, do bojkotu firm tytoniowych. Tu bym się troche poczepiała. Faktycznie, nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszalam w kościele kazanie przeciwko paleniu - ale też nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałam kazanie przeciw homoseksualizmowi. (Być może dlatego, że kaznodziejom się zdaje, że to akurat jest dla owieczek kompletnie oczywiste.) Bywa natomiast, że różni młodzi nawiedzeńcy (czy to katolicy - np. z tzw. Oazy - czy niekatolicy - np. adwentyści) próbują wiercić księżom dziurę w brzuchu w sprawie grzeszności palenia. I na ogół dostają odpowiedź potwierdzająca: tak, to jest źle, grzech, szkodzenie sobie na zdrowiu. (Co do oceny ciężaru tego grzechu to już bywa różnie.)

Po trzecie, to, że coś jest napisane w Nowym Testamencie, to jest oczywiście istotny argument w próbie rozeznania, jak to z daną sprawą naprawdę powinno być, ale w gruncie rzeczy wcale nie taki absolutnie rozstrzygający. Ostatecznie, Nowy Testament daje też świadectwo np. konfliktom między apostołami w kwestii spożywania mięsa zwierząt uduszonych czy też złożonego na ofiare bożkom, jak również poglądom św. Pawła na właściwy strój i zachowanie kobiety w kościele (głowa nakryta, buzia w ciup). Z drugiej strony, katolicy przestrzegają (czy też: winni przestrzegać) mnóstwa zaleceń, których w Biblii całkiem po prostu nie ma, choćby piątkowego postu czy dorocznej (lub częstszej) spowiedzi. Chrześcijaństwo (przynajmniej w swej odmianie katolickiej i prawosławnej, bo z protestantami bywa różnie) nie jest - wbrew temu, co twierdzą niekiedy religioznawcy - "religią Księgi". Chrześcijaństwo jest religią Objawienia, ale Objawienia poznawanego z dwóch odrębnych, choć związanych ze sobą źródeł: Pisma św. i Tradycji. Tradycja, czyli nauczanie pierwotnego Kościola (a raczej po prostu nauczanie Kościoła, bo w ktorym momencie wlaściwie Kościół przestaje być pierwotny?) jest wcześniejsza od Nowego Testamentu. Z czterech ewangelii tylko dwie są dziełami apostołów; św. Łukasz i św. Marek, żeby napisać swoje, musieli najpierw dowiedzieć sie wszystkiego o Jezusie nie skądinąd, ale z Tradycji (ustnej) właśnie. Tradycja zawiera rzeczy, których nie ma w Piśmie św. Bez jakiegoś zewnętrznego kryterium nie da się wytlumaczyć, dlaczego mialabym traktować Pismo poważnie, kiedy zabrania mi ono rozwieść się z mężem i wziąć innego, a nie - kiedy zabrania mi ono wchodzić do kościola z odsłonietymi wlosami. Jeżeli Pismo zapewnia trwałość i niezmienność depozytu wiary, to Tradycja czyni go czymś żywym i zrozumialym dla ludzi każdej kolejnej epoki w im właściwym języku i na im właściwy sposób. Stosunki homoseksualne najwyraźniej były znane w basenie Morza Śródziemnego w I w.n.e., stąd Kościół już na początku swego istnienia musiał zajmować - i zajmował - stanowisko wobec nich. Papierosów wtedy nie było, a kiedy już sie pojawily, to ich szkodliwość wcale nie tak od razu byla wiadoma. Sama jestem ciekawa, jak będzie wyglądał stosunek Kościoła do palenia za kilkaset lat...

Po czwarte: prawdę mówiąc, nie wiem, jak rozumiec śmiałą tezę Cyśka. Z całą pewnościa Nowy Testament zawiera choćby coś takiego:
Cytuj:
Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. [Rz 1:26-27]

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. [1 Kor 6:9-10]

Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką [1 Tm 1:9-10]

Nasuwają mi sie następujące możliwe wyjaśnienia:
1) Cysiek ma jakąś (niestandardową?) definicję homoseksualizmu, ktora nie obejmuje współżycia plciowego mi ędzy mężczyznami. Jego dobre prawo, ale wartaloby to jasno stwierdzić i przy okazji ustalić, czy pozostali dyskutanci używaja tej samej definicji.
2) Cysiek nie uznaje listów Pawłowych za część Nowego Testamentu. Jak wyżej.
3) Cysiek hołduje jednemu z rozlicznych "wyjasnień", produkowanych przez gay-friendly denominacje protestanckie, a sprowadzajacych sie do tlumaczenia, że we fragmentach powyższych "w gruncie rzeczy" chodzi jedynie o (męskie prostytutki i ich klientów | osoby skądinąd heteroseksualne oddajace sie okazjonalnym stosunkom z przedstawicielami plci własnej "dla urozmaicenia" | inne [niepotrzebne skreślić]). Znamy, wiemy. Jako odpowiedź pozostaje mi chyba tylko odesłać do poprzedniego akapitu ("po trzecie"). Jeśli chcę się dowiedziec, jak należy rozumieć jakiś fragment Biblii, to pytam o to Kościoła.

_________________
"Miejcie odwagę żyć dla miłości."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 16:04 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
coz, cysiek sie zajmuje archeologia i antropologia religii, a wiec bada rozwoj kultury wytworzonej przez gatunek homo sapiens. i rowniez kiedys sie zainteresowal kwestia homoseksualizmu w kontekscie religii chrzescijanskich. no i musze stwierdzic, ze jednak miom zdaniem wnioski ktore wyciaga kosciol miedzy innymi z przytoczonych przez Ciebie tekstow potepiajacych pewne zachowania sa nazbyt daleko idace, gdzyz koscielni egzegeci nazbyt latwo przekladaja pewne zachowania wlasciwe ludziom funkcjonujacym w bliskowschodniej kulturze antycznej na zachowania wlasciwe ludziom zyjacym wspolczesnie. rowniez wydaje mi sie, ze polskie tlumaczenie tekstow w tych miejscach jest dosyc tendecyjne (choc tu pewnie lepiej by sie Makaron orientowal) i okresla jako stosunki homoseksualne pewne czynnosci ktore wcale nimi byc nie musza. a to dopiero wierzchlek gory lodowej watpliwosci i niejsnosci

oczywiscie jako katoliczka zapewne swiecie wierzysz w niezmiennosc depositum fidei a wiec i w to, ze Kosciol nigdy nie zbladzil i, jak naucza Pismo, nigdy zbladzic nie moze, wiec nie zamierzam Cie dalej przekonywac.

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 13 cze 2006, o 20:46 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Nie moge powstrzymać się przed napisaniem jak bardzo podoba mi się sposób w jaki pisze Kartiel. I Cysiek też ładnie pisze. Kartiel, Ty na pewno jesteś dziewczyną? Taką prawdziwą?

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 11:59 
Offline
Mistrz

Rejestracja: 9 cze 2006, o 23:05
Posty: 113
7z9 pisze:
z ciekawości: czy katriel jest zdania, że geje i lesbijki sobie mogą być, pod warunkiem, że nie uprawiają seksu, nie wiążą się ze sobą (i w konsekwencji udają, że nie są homo)? do wyboru: tak/nie.

Jestem zdania, że geje i lesbijki mogą sobie być, natomiast nie powinni uprawiać seksu (no chyba że gej z lesbijką, a i to pod warunkiem, ze są małżeństwem).
Myślę, że mogą wiązać sie ze sobą w jednopłciowe pary połączone więzami uczuciowymi, jakkolwiek jest to z ich strony pod pewnymi wzgledami nierozsądne: utrudnia wypelnianie postulatu z poprzedniego zdania.
Myślę, że kwestia "udawania, że nie jest się homo" jest prywatną sprawą zainteresowanego geja lub lesbijki. Decyzja wyrzeczenia się seksu z ukochaną osoba jest decyzją niewątpliwie heroiczną i osoba taką decyzję podejmująca ma prawo układać sobie życie tak, żeby sobie maksymalnie ulatwić wytrwanie w tej decyzji. Dla jednego może to oznaczać unikanie wszelkich kontaktów z innymi gejami, dla innego np. przynależność do grupy wsparcia osób homoseksualnych żyjących w celibacie. Ponadto, jesli decyzję taką podejmuje osoba już żyjąca w trwałym związku homoseksualnym, to oczywisty obowiązek uczciwości i lojalności wobec partnera może wykluczyc mozliwość "udawania, że nie jest się homo". Por. np. artykuł Davida Morrisona Catholic and gay. Thoughts on the essential nature of love.


Chlopiec pisze:
Kartiel, Ty na pewno jesteś dziewczyną? Taką prawdziwą?

Najprawdziwszą na świecie. A czego sie spodziewałeś? Faceta udającego kobietę na gejowskim forum żeby poderwać lesbijkę? (Aha, i jestem katriel, nie kartiel.)

_________________
"Miejcie odwagę żyć dla miłości."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 12:50 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
katriel pisze:
natomiast nie powinni uprawiać seksu


a od którego momentu zaczyna się uprawianie seksu? jak sypiam ze swoim chłopakiem bez piżamek w jednym łóżku, to już jest seks? a jeżeli się razem masturbujemy, ale każdy sobie, to już jest seks? a jeżeli robimy to wzajemnie? a czy kiedy włożę mu język do ucha, czy to już jest stosunek? a jak ugryzę go w pośladek?

lesbijki mają tu większe pole do popisu :-)

Katriel, no offense, z ciekawości pytam: czy Ty się tak czysto hobbistycznie interesujesz tematyką w której się tak szeroko wypowiadasz (jeśli tak - chapeau bas!), czy też masz jakieś w tym kierunku jakieś głębsze, wsparte wykształceniem w tym kierunku, przygotowanie?
Czy reprezentujesz samą siebie, czy też Twoja misja niesienia ewangelii na naszym skromnym portaliku jest trochę bardziej zinstytucjonalizowana (w sensie: służbowa), niż wypływająca z indywidualnej chęci i potrzeby?

Tak! proszę o wskazanie, że nie jesteś wielbłądzicą! ;-) uwierzę na słowo.

Pytam, bo my np spotkaliśmy się z opiniami, że tak naprawdę nie jesteśmy żadnymi studentami, tylko ktoś nam płaci za prowadzenie strony i, cytuję, "udawanie kogoś, kim wcale nie jesteśmy" ;-) - a mi to nikt nie płaci...

katriel pisze:
Chlopiec pisze:
Kartiel, Ty na pewno jesteś dziewczyną? Taką prawdziwą?

Najprawdziwszą na świecie. A czego sie spodziewałeś?


Chłopcze, zdradzę Ci teraz pewien sekret podrywu, którego nauczyłem się kiedyś obserwując heteroseksualnych znajomych.
W takich sytuacjach mówi się: daj fotkę!... :-P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 13:39 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
katriel pisze:
7z9 pisze:
z ciekawości: czy katriel jest zdania, że geje i lesbijki sobie mogą być, pod warunkiem, że nie uprawiają seksu, nie wiążą się ze sobą (i w konsekwencji udają, że nie są homo)? do wyboru: tak/nie.

Jestem zdania, że geje i lesbijki mogą sobie być, natomiast nie powinni uprawiać seksu (no chyba że gej z lesbijką, a i to pod warunkiem, ze są małżeństwem).

Pytanie z ciekawości: czy Twoje postulaty odnoszą się wyłącznie do osób homoseksualnych uważających się za katolików, czy do wszystkich osób homoseksualnych jak leci? Jeśli to drugie, czy mógłbym zobaczyć certyfikat wynoszący Cię do godności Uniwersalnej Kreatorki Wartości Moralnych? Jeśli to pierwsze, czy sama żyjesz w zgodzie ze WSZYSTKIMI wskazaniami Biblii i KRK?

Mój kolega katolik na przykład wygłosił ostatnio śmiałą tezę, że wszystko, co mówi KRK należy traktować jako _wskazówki_ mające ułatwić zostanie zbawionym, stąd moje wielkie zaskoczenie wygłaszanymi przez Ciebie tak śmiałymi tezami. Czy nie dopuszczasz możliwości, jakobyś mogła być osobą omylną?

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 14:05 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
katriel pisze:
Jestem zdania, że geje i lesbijki mogą sobie być, natomiast nie powinni uprawiać seksu (no chyba że gej z lesbijką, a i to pod warunkiem, ze są małżeństwem).


Och, ulżyło mi, mogę sobie być. To teraz, skoro już mi pozwoliłaś, materializuję się i napiszę coś od siebie:
Jestem zdania, że kochający się dorośli ludzie-bez względu na płeć-nie są niczym złym i w rezygnowaniu z sexu przez wyżej wymienionych upatrywał bym się czegoś niezdrowego. Jak logicznie wytłumaczyć, że dorośli ludzie wyrzekają się sexu?
I oczekuję tu logicznych argumentów, bo teksty w stylu "zrezygnuj z sexu i złóż go w ofierze niewidzialnemu przyjacielowi" jakoś do mnie nie trafiają.

katriel pisze:
Myślę, że mogą wiązać sie ze sobą w jednopłciowe pary połączone więzami uczuciowymi, jakkolwiek jest to z ich strony pod pewnymi wzgledami nierozsądne: utrudnia wypelnianie postulatu z poprzedniego zdania.


Jest to nierozsądne choćby z tego względu, że idąc ulicą i trzymając się za ręce mogą natknąć się na wiernych wracających z pl. Piłsudskiego i przesiąkniętych nauką ojca świętego.
Co do postulatu, to co w takim razie z małżeństwami hetero, które dzieci mieć mogą a słusznych postulatów nie wypełniają?

katriel pisze:
Decyzja wyrzeczenia się seksu z ukochaną osoba jest decyzją niewątpliwie heroiczną. Dla jednego może to oznaczać unikanie wszelkich kontaktów z innymi gejami, dla innego np. przynależność do grupy wsparcia osób homoseksualnych żyjących w celibacie.


To prawda, decyzja o wyrzeczeniu się sexu jest decyzją heroiczną, dlatego uważam, że księża żyjący w celibacie powinni unikać wszelkich kontaktów z innymi gejami....przepraszam, pomyłka, kolędowania u kobiet, spowiadania ich, zrezygnować z gospodyni na plebanii, z pomocy zakonnic, etc.

W sumie, to może założyć portal dla księży nie radzących sobie z celibatem? Sądząc z tego artykułu, takich nieszczęśników jest sporo:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 00198.html

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 14:45 
Offline
Mistrz

Rejestracja: 4 sie 2005, o 21:57
Posty: 126
kartiel - ups, przepraszam za pomyłkę - katriel pisze:
Jestem zdania, że geje i lesbijki mogą sobie być, natomiast nie powinni uprawiać seksu (no chyba że gej z lesbijką, a i to pod warunkiem, ze są małżeństwem).


Jestem zdania, że kartiel może sobie być, natomiast nie powinna uprawiać seksu...
(nie będę w nikał w to, że nie mam prawa jej tego zabraniać, podobnie jak ona nie wnika w to, że nie ma najmniejszego prawa zakazywać "pedałowania"...)

(jak kuba bogu...)

_________________
Homophobia - the worst disease, you can't love who you want to love in times like these...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 14:49 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
cysiek pisze:
rowniez wydaje mi sie, ze polskie tlumaczenie tekstow w tych miejscach jest dosyc tendecyjne (choc tu pewnie lepiej by sie Makaron orientowal) i okresla jako stosunki homoseksualne pewne czynnosci ktore wcale nimi byc nie musza.


Nie wiem, czy się orientuję lepiej, niemniej, żeby daleko nie szukać, wystarczy wziąć "Ucztę" Platona w tłumaczeniu Witwickiego i przeglądnąć przypisy. To prawdziwa rozkosz dla ducha widzieć, jak autor poprzez przypisy próbuje zmienić treść utworu i wyjaśnić ją po swojemu, tak, żeby mu pasowało do przekonań. Kolejnym przykładem powyższych działań jest biografia Hadriana z 1923 roku, w której autor wyjaśnia, że "z tego co wiemy, nie mającego syna Hadriana i Antinousa łączyła raczej czysta przyjaźń". Jakie to piękne. Ten hellenofil, cesarz, 40letni mężczyzna, woził z sobą tę 17stkę tak ot, z czystej przyjaźni. Nie pasują nam źródła do teorii? Tym gorzej dla źródeł.
Dodatkowo, "corpore infames" oznacza "zhańbionych pod względem ciała" i można pod to podciągnąć co się tylko komu podoba.

P.S.
Co powiesz, Cysiu, na przekład Katullowego "Pedicabo ego vos et irrumabo,/Aureli pathice et cinaede Furi," prof. Swiderkówny?

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 14 cze 2006, o 15:26 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
7z9 pisze:
Makaron pisze:
To prawda, decyzja o wyrzeczeniu się sexu jest decyzją heroiczną, [...]

Co w tym heroicznego?

Oj, ironii nie było widać...?
7z9 pisze:
Seks jest integralną częścią życia człowieka. Brak seksu powoduje mnóstwo konsekwencji psychicznych (co widać po księżach), [...]


Popsułeś zabawę. To ja podejmuję heroiczną decyzję i powstrzymuję się od atakowania księży, a Ty tak od razu kawę na ławę.

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group