PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 23 wrz 2019, o 03:04

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: veni, vidi...
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 15:33 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2004, o 19:32
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa da się lubić...
przybyłem o pi ćwierć godziny później, pobyłem trochę i wróciłem do swoich obowiązków. Ciekawe, kim byli ci goście w kominiarkach :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 17:14 
zgadłeś :D


Na górę
  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 19:07 
Offline
Rusałka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lis 2003, o 01:32
Posty: 1357
Lokalizacja: Elka
Nie słyszałem więc potwierdzić nie mogę. Jakkolwiek nie zmienia to faktu że Zofia Glebowa okazała się być "zwierzyną medialną". Non stop udzielała wywiadów, pozowała do zdjęć :D Homiki zostały rozpropagowane i mam nadzieję że przyniosą efekt.

Dziękuję wszystkim którzy mi towarzyszli dzisiaj. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 19:35 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
Ach! Jestem sławna!

Ciekawe, co prasa napisze ;]

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 19:35 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lis 2003, o 14:54
Posty: 2058
nie bądźmy tacy skromni:

VICCI!

A ja chwilowo mam jużnagrane relacje z panoramy i z polsatu i namierzone ARD które też z Glebową wywiada zrobiło

Igio jest usprawiedliwiony z nieobecności - w pracy był i żałował

A Rosso ciasteczka nei dostanie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 23:00 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2004, o 09:40
Posty: 337
Lokalizacja: Italia!
To ja z innej beczki.

Od początku i bez zbędnych słów wyrażam mój stosunek do parady. Nie jest on pozytywny, tak jak nie uważam ekstremizacji postępowania gejów za coś pozytywnego.

Można się cieszyć z sukcesów medialnych, ale należy pamiętać o jednym: to nie pierwszy krok, nie wielki sukces - raczej wielka porażka, nie tylko demokracji, ale wszystkich tych, którzy uważają rozwiązania ekstremalne za rozsądne, jeśli korzystają z nich dla obrony swoich praw.

Nie byłem na wiecu, nie uważam tego za swoją porażkę. Każdy ma swój rozum, decyduje, co dla niego jest dobre, a co nie. Zmuszanie kogoś do pójścia na wiec, czy obrażanie się za czyjś odmienny stosunek do dzisiejszego wydarzenia, nie pokazuje nic innego, jak brak TOLERANCJI dla odmiennego poglądu kogoś. Równie dobrze można by się przestać z kimś przyjaźnić dlatego, że nigdy nie przeprowadził przed rodzicami CO. Zmuszanie kogoś do czegoś jest błędem, z tym walczymy przede wszystkim sami, nie róbmy więc czegoś przeciw samym sobie.

Z tego, co słyszę, wiec nie do końca był happeningiem, którym rzekomo miała być parada. Wyszła, jak wynika z komentarzy, raczej dość mocno ekstremalna manifestacja przeciw Kaczyńskiemu, z Antyklerykalną Racją na czele. Boli mnie to.

Nie będę się identyfikował z czymś takim nigdy - dla mnie to prostactwo formą porównywalne z działaniami LPR czy MW. Tylko pod, nazwijmy to, zdrowymi szyldami. Nie podpisałem się pod Listem Warszawskim, bo myślę, i nie popieram każdej poprawnej politycznie inicjatywy, jako członek tejże poprawnej politycznie grupy. Uważam, że jestem na tyle myślącą jednostką, że potrafię umieć zadecydować, co jest dla mnie dobre, a co złe, z czym się zgadzam lub nie i uargumentować to nie tylko przed sobą, choć wbrew pozorom najtrudniej wytłumaczyć coś właśnie samemu sobie.

Jeśli ktoś uważa, że sukcesem jest zaistnienie w mediach w tej sytuacji, to mogę tylko cieszyć się czyimś szczęściem. Sam osobiście uważam, że ważniejsze od takiej ideowej poprawności jest co, co człowiek potrafi zrozumieć i uznać - hurraentuzjazm i ślepopoddaństwo to coś, z czym walczyliśmy przez wiele lat, po to, by ludzie umieli myśleć i wyrażać własne myśli.

To Tyle.


Ostatnio zmieniony 11 cze 2004, o 23:39 przez YoNasHek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 11 cze 2004, o 23:39 
Offline
Newbie

Rejestracja: 7 kwie 2004, o 19:26
Posty: 4
Lokalizacja: elka
Moje skromne zdanie, ktore pewnie zostanie zaraz potepione przez niektorych ale prosze o dokladne przeczytanie i przeanalizowanie tego co napisze zanim wydacie sady.

Parada ma za zadanie pokazac ludziom, ze geje zyja w Polsce, ze chca miec prawa i chyba najwazniejsze - chce przekonac ludzi do siebie tym ze geje sa rozrywkowi, weseli i fajni.

No i jak to robi? Pokazuje przebierancow i seksualnie agresywnych ludzi. Powiecie, ze to tylko kilka osob tak robi i bedziecie mieli racje. Ale co z tego ze to tylko te kilka osob jesli w TV pokaza TYLKO te kilka??? To co naprawde sie tam dzieje bedzie zawsze zakrzywione przez media i trafi do odbiorcy przed TV tak zmodyfikowane, ze tylko potwierdzi jego poglady na temat gejow. I nie ma co sie oszukiwac, ze tak nie jest bo jest i bedzie. Jedyne osoby, ktore do parady podchodza przychylnie to takie, ktore juz srodowisko homo akceptuja (ale i tak duza czesc z nich jest przeciw paradzie). Tak wiec parada przekonuje do gejow tylko czesc heterykow, ktorzy juz gejow znaja i toleruja a osoby, ze srodowisk anty (do ktorych to niby owa parada ma trafiac) utrzymuje i poglebia w przekonaniu, ze geje to zboczency i margines spoleczny.

Teraz o RACJI, ktorej tak nie lubie :).
1. Uwazam, ze taki kraj jak Polska nie jest gotowy na przyjecie tak skrajnych partii (97% spoleczenstwa to podobno katolicy).
Jesli partia deklaruje sie jako antyklerykalna staje sie automatycznie wrogiem wszystkich wierzacych.
2. Nie rozumiem, czemu RACJA podlacza sie do parad i wiecow. Nie oni je organizuja i nie powinni sie reklamowac w te sposob.
3. Pomyslcie teraz co sie stanie jesli osoba przed TV oglada parade (wiec), ktorej nie popiera i w tle widzi wszedzie transparenty z napisam RACJA (a tak sie sklada, ze chyba wszyscy kamerzysci "przypadkiem" zawsze ten napis uchwycili na kamere gdzies w tle). Chyba nie musze pisac dalej jaki bedzie poglad takiej osoby na srodowiska homoseksualne.

Geje musza zrozumiec, ze zyja w kraju katolickim. Nie jest latwo wprowadzac tu zmiany a juz napewno nie w taki sposob w jaki ma to robic parada. Tu potrzebne sa powolne przemiany. Trzeba przekonywac ludzi powoli i indywidualnie, ze jestesmy normalnymi ludzmi, ze czesto jestesmy wierzacy. trzeba im dac czas na przemyslenie... pokazywac na wlasnym przykladzie, ze to nie my to wybralismy, ze nie buntujemy sie przeciwko swiatu tylko ze tacy juz jestesmy. Ludzie musza wlasnie to zrozumiec i w ten sposob nas zaakceptowac. A nie przez skandaliczne parady!!


I to chyba tyle..

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 10:54 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2004, o 14:54
Posty: 28
Lokalizacja: PAN
Ale jak potem Szymcio pachniał tą bitą śmietaną... ;-) Na dwa metry wkoło. Słodki chłopiec... :-D

pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 13:13 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
Ci, którzy byli, wiedzą, że na wiecu nie było ani jednego transwestyty -- tyle komentarza do Rosso.

Niektórzy z nas nie mają tyle kasy, żeby w razie czego wyjechać z kraju w ciągu kilku dni -- tyle komentarza do Nasha. Aha, może zechcesz wreszcie przeczytać list warszawski i powiedzieć, z którym to fragmentem się nie zgadzasz?

Planuję artykuł pt. dlaczego poszedłem na Wiec, może nawet dzisiaj go napiszę. Hurraoptymizm nie miał z tym nic wspólnego, raczej hurrapesymizm. Cieszę się bardzo, że moje obawy co do ewentualnej zadymy okazały się nieuzasadnione.

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 14:24 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
rosso pisze:
Parada ma za zadanie pokazac ludziom, ze geje zyja w Polsce, ze chca miec prawa i chyba najwazniejsze - chce przekonac ludzi do siebie tym ze geje sa rozrywkowi, weseli i fajni.

No i jak to robi? Pokazuje przebierancow i seksualnie agresywnych ludzi.


Gdzie?! Gdzie tych przebierańców i agresywnych seksualnie widziałeś?! bo ja (i inni tu obecni) byliśmy w samym centrum wiecu, i widzieliśmy jedynie pana przebranego za kaczątko (brzyyydkie) oraz jedną panią (zdaje się) w różowej peruce. W której części zgrupowania stałeś, że widziałeś tych przebierańców?

a może Wprost czytałeś? Wprost, jak wiadomo, opublikował zdjęcia jeszcze przed Wiecem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 15:23 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
pduncz pisze:
W której części zgrupowania stałeś, że widziałeś tych przebierańców?

W tej, która nie przyszła. Poza tym, Pawle, zapomniałeś wspomnieć o Lady Vader :)

Zarówno część, która przyszła jak i tę, która nie przyszła zapraszam do oglądania http://www.raysown.prv.pl/ww -- jeśli ktoś nie życzy sobie być na zdjęciu, proszę dać znać ASAP i usunę, zdaję sobie sprawę, że dla niektórych osób może być krępujący taki "dowód obecności".

edit: zapraszam też do działu Artykuły :)

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Ostatnio zmieniony 12 cze 2004, o 17:04 przez Pani Glebowa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 15:35 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
Pani Glebowa pisze:
pduncz pisze:
W której części zgrupowania stałeś, że widziałeś tych przebierańców?

W tej, która nie przyszła. Poza tym, Pawle, zapomniałeś wspomnieć o Lady Vader :)


o faktycznie. w ogóle, manipulanci z nas, wszak była jeszcze istota uwieczniona na http://raysown.prv.pl/ww/800/IMGP1704.jpg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 17:07 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2004, o 09:40
Posty: 337
Lokalizacja: Italia!
Wyciągnięty do tablicy powiem jeszcze raz, w czym rzecz leży.

*dygresja*
Przede wszystkim zaczynając jakąś inicjatywę i chcąc zebrać do niej przychylne nastawienie, należy umotywować ludziom potrzebę tejże inicjatywy. Oznacza to ni mniej, ni wiecej, że zamiast pisać, że powinienem umotywować, czemu listu nie podpiszę, ktoś powinien mi powiedzieć, czemu mam go podpisać. Na tym polega szukanie poparcia. Odwrotna sytuacja jest bzdurna. Napisałem o tym poprzednio, że jeśli się czegoś od kogoś wymaga, muszą być po temu jasne powody.
*/dygresja*

Mój stosunek do listu wynika przede wszystkim z braku emocjonalnego stosunku do poszkodowanych w wydarzeniach Krakowa. Nie popieram przemocy wobec kogokolwiek, oburza mnie kiedy zabijają studentów, mordują ludzi na ulicy, gwałcą kobiety, okradają i wiele, wiele innych. Ale nie jestem, że tak to ujme, "bratem pedałem". Nie widzę w wydarzeniach z Krakowa nic, poza tym, co napisałem powyżej, bo uważam, że w większości przypadków jednak homoseksualna mniejszość kreuje się na uciśnioną społeczność. Poza tym nie byłem w Krakowie. Moje zastrzeżenia może budzić zatem rozróba, jako taka, a nie mój stosunek emocjonalny do takiej czy innej grupy społecznej, z która, co wielokrotnie mówiłem, nie w każdej sytuacji się identyfikuje.

Nie lubię krzykactwa, nie popieram parady równości, nie jestem zwolennikiem konieczności pokazywania się na uliach. Jeśli dochodzi do takich wydarzeń, mogę ubolewać nad tym, że ludzie się biją, że są poszkodowani, ale z braku emocjonalnego stosunku do jakiejkolwiek grupy, nie uważam, żebym miał podpisać się pod listem, który określałby mnie, jako pariasa polskiej demokracji. Niestety, podobnie jak część autorytetów, uważam, że wina, niestety, leży po obu stronach.

Chcę powiedzieć, że przeczytałem ten list wiele razy, zastanawiając się nad za i przeciw. Mój stosunek jest mieszany głównie dlatego, że jako ja, nie popieram ślepej identyfikacji ze środowiskiem homo. Mam w nim przyjaciół, znajomych, jestem jakimś elementem tej społeczności. Ale jednocześnie każde działanie tejże społeczności nie jest działaniem, które muszę, jako ten element, w pełni akceptować i popierać. Tak, jak chcę nadal umieć wyważyć swoje spojrzenie na ludzi, chcę móc zachować zdolność decdowania o tym, co jest dla mnie ok, a co nie.

Chcę dodać, że życie w taki sposób, w jaki żyję, nie przeszkadza mi żartować, bawić się, śmiać z samego siebie, własnych ułomności, odmienności i nawyków. To właśnie to, co ja chciałbym nazwać "przeciętnością", sprawia, że nie podpisuje się pod każdą inicjatywą ślepo, w zależności, czy jest ona słuszna wedle środowiska gejów, czy też, np., w mojej pracy. Tam też potrafię wyrazić zdanie odrębne.

Wiec, parada, zgromadzenie nie są formami, które akceptuję, chyba, że są one zbieżne z moimi interesami. Tu tej zbieżności nie było. Nie czuję się skrajnie uciśniony, uważam, że wypowiedziami naszych reprezentantów, często prowokujemy do szkalowania naszej opinii. Manifestowanie więc SIEBIE SAMEGO w takim odbiorze społecznym jest bez sensu. Lepiej mi jest, kiedy prowadzę taki tryb życia, jak teraz, bo jest on ok. Już kiedyś napisałem, że tu należy zacząć edukacje wśród samych gejów, potem dopiero wychodzić na ulicę. Myślę, że milion razy lepiej byłoby pokazać dyskusje na pwgay chat, niż manifestować antykaczyńskie poglądy, bo ludzie szybiej zrozumieliby, jak wygląda prawda o geju. Nie tym w różowych włosach, ale o takim, który żyje na codzień przeciętnie, jak każdy heteryk, z jedną, niezauważalną różnicą - partnerem życiowym jest facet. Promowania takich postaw brakuje bardziej, i to nie publicznie, ale tak spokojnie, prywatnie, w małych towarzystwach i, niestety, wśrod samych gejów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 20:19 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2004, o 09:40
Posty: 337
Lokalizacja: Italia!
7z9 pisze:
*inny fragment listu*
"Nie rozumiemy, dlaczego geje i lesbijki stają się teraz pariasami polskiej demokracji. Etos demokratycznej opozycji i dziedzictwo Sierpnia nadawały kształt naszemu życiu publicznemu. Wydarzenia krakowskie i towarzysząca im nagonka na ofiary wyznaczają punkt zwrotny w historii III Rzeczypospolitej. Bulwersujące wypowiedzi moralnych autorytetów, ogłaszających, że "wina leży po obu stronach", budzą nasz niepokój o stan polskiej demokracji."

Tutaj chyba wyraźnie jest napisane o co biega? Nie twierdzę, że musisz się zgadzać, niemniej jednak powody są wyłuszczone w sposób dość oczywisty.


A tu jest fragment z którym się nie zgadzam ja. Bo nie uważam wypowiedzi za bulwersujące. Moim zdaniem geje lubią się stawiać wyżej (oczywiście nie wszyscy), i nie rozumieją, że istnieje alternatywny mechanizm nauczenia społeczeństwa tolerancji, manifestacje temu nie służą.

7z9 pisze:
No pewnie, gdyby to byli górnicy czy samotne matki też nie ma takiego związku. Nie zmienia to jednak faktu, że można się dołączyć.


Ale ja od wczoraj powtarzam, że nie należę do ludzi, którzy podpisują się pod czymś, bo "zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże". Dwa razy napisałem, że chcąc się pod czymś podpisać, chcę być tego zwolennikiem. A nie zrobić to z:
- poczucia przyjaźni do piszącego, czy
- współczucia dla całej pokrzywdzonej braci, czy też
- afirmacji z grupą.

Zwróc uwagę, że ja mówię o tym od samego początku, że chce się z czymś identyfikować, żeby być za.

Cytuj:
Nie widzę w wydarzeniach z Krakowa nic, poza tym, co napisałem powyżej, bo uważam, że w większości przypadków jednak homoseksualna mniejszość kreuje się na uciśnioną społeczność.
7z9 pisze:
Ta, takiej argumentacji mam już dosyć z pw.pręgierz.


Zatem zrozum więc, że każdy człowiek ma prawo do wyrażenia swojej opinii - moja jest taka. Nie musisz się z nią zgadzać, bo masz swoją. Ale ją szanuj. Ja nie namawiam nikogo do niepodpisywania listu, ale uważam, że jeśli mam odmienny pogląd, mogę go zaprezentować.

Cytuj:
Nie lubię krzykactwa, nie popieram parady równości, nie jestem zwolennikiem konieczności pokazywania się na uliach.
7z9 pisze:
Ja też nie lubię. Jaki to ma związek z Krakowem?


Ano taki, że nie identyfikuje się, nie jestem zwolennikiem tego, żeby geje wychodzili na ulice w taki sposób uczyć tolerancji. Nie podobała mi się manifa w Krakowie, tak jak i pomysł tej Warszawskiej. Dlatego, że nie byłem uczestnikiem parady, jedyne, nad czym mogę ubolewać, to właśnie fakt pobicia, a nie, jak napisałem, ubolewać nad atakiem na "moich braci gejów".

Cytuj:
Jeśli dochodzi do takich wydarzeń, mogę ubolewać nad tym, że ludzie się biją, że są poszkodowani, ale z braku emocjonalnego stosunku do jakiejkolwiek grupy, nie uważam, żebym miał podpisać się pod listem, który określałby mnie, jako pariasa polskiej demokracji.
7z9 pisze:
Pewnie, lepiej sobie popatrzeć i poubolewać, bo jeszcze by Cię ktoś tak mógł nazwać...


Wiesz 7, rozumiem Twoją ironię, choć widzę, że nie łapiesz za grosz mego punktu widzenia. Nie jestem wyzwolonym gejem wśród ucieśnionego przez katolicko-elpeerowsko-wszechpolską mafię społeczeństwa. Przepraszam, ze w ten sposób piszę, ale tak uważam. Jestem człowiekiem, a przydomki w stylu gej, pedał i ciota są dla mnie w tle - bo nie robią nic, poza określeniem mojej seksualności. Nie zmieniają mego życia w żaden sposób, poza tym, że w moim lóżku, będzie ze mną sypiał facet, a nie kobieta.
W związku z tym nie odczuwam dyskomfortu bycia gejem, nie potrzeba mi manifestacji, listów otwartych i spędów na rzecz homoseksualizmu w Polsce, bo poprostu żyjąc w społeczeństwie, uczę się jak balansować w nim, żeby mi było dobrze, żebym nie czuł się poniżony - i tak, na mój gust jest. Jestem wesoły, radosny, szczęśliwy, przywykłem, że pewne rzeczy są poza mną, bo są - to są pewne uregulowania społeczne które istnieją i poprostu umiem, jak mi się wydaje, z nimi żyć.
Nie muszę dźwigać krzyża, nie muszę się poświecać dla tej sprawy, bo tego nie czuję. Za grosz. Szanuję każdego, kto ma inny pogląd, kto widzi tę sprawę swoim sercem i w inny sposób. Widzę, że Tobie na tym zależy. A mnie nie. Nie czuję się ucieśniony, nie czuję się w jakiś sposób źle, bo zbudowałem jakiś własny świat, system wartości, zasad i w nim się poruszam, szanując inne.
Siłą rzeczy ktoś kiedyś może przyszyć mi łatkę i tak mnie nazwać. Ok, stanie się to. Ja mogę wtedy tylko powiedzieć, że się akurat z tym nie zgadzam.

7z9 pisze:
Co nie zmienia nadal faktu, że kilku łysych nie było zbyt miłych dla uczestników. O to chodzi.

Jasne. Nie zmienia. Ale z związku z tym Ci ludzie są poszkodowani i ich sprawa ma dla mnie tylko jeden wydźwięk: pobicie. Ja nie odbieram tego, jako zbrodnie na społeczności gejów, bo jak powtórze raz kolejny, nie identyfikuje się z nią w każdej w kwestii, a w tej [parady / przemarszu / czy co to było ] napewno.

Cytuj:
Wiec, parada, zgromadzenie nie są formami, które akceptuję, chyba, że są one zbieżne z moimi interesami. Tu tej zbieżności nie było.
7z9 pisze:
Masz na myśli akceptację czy poparcie? Bo jeśli akceptację to wyłazi z Ciebie zwyczajna hipokryzja.


Przede wszystkim to pojedyncze zdanie wyrwane, rzeczywiście może tak brzmieć, ale pisałem tam o czymś innym - jak pewnie przeczytałeś, chodziło o to, że nie są zbieżne z moimi poglądami takie formy uczenia czegokolwiek przez środowisko gejów. Nie jest to zbieżne z moimi interesami, może złe słowo: poglądami, bo uważam, że wpierw należy nauczyć kilku rzeczy samych gejów.

7z9 pisze:
Być może niechęć do manifestacji czy parady zasłoniła Ci to o co chodziło -- wolność zgromadzeń i nie ma tu znaczenia czy homo czy hetero. Nawet jeśli komuś się one nie podobają, to Kaczyński *nie miał prawa* ich zabronić. Mógł co najwyżej wyrazić publicznie swoją dezaprobatę.


Na tyle na ile udało mi się przeczytać coś o wiecu, to raczej orgrnizatorzy nazywali to niemal "paradą statyczną" - więc jako taki nie budził mego zainteresowania, dlaczego - pisałem. Do tego, post factum, doszedł jeszcze jeden element - z opinii, opisów wynika, że w sumie okazało się, że uczestnicy wiecu poprostu wyrazili niechęć do Kaczki. Nie podoba mi się może forma tego, na mój gust dość mocna, bo w sytuacji, kiedy społeczeństwo jest na nie, to naprawdę takie rzeczy nie polepszają tego obrazu.

To na tyle w kwestii odpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 12 cze 2004, o 23:38 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2004, o 19:32
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa da się lubić...
Nadal nie wiem kim byli ci goście w kominiarkach :?: (pytanie podpowiedziane przez moje słoneczko).
A tak na marginesie- widzę, że rozgorzała bardzo emocjonalna dysputa.
Świadczą o tym posty zmieniane "jeden raz". Mówiąc szczerze, nie rozumiem tych emocji i pozwolę sobie dorzuć moje trzy grosze.
Otóż poszedłem na ten wiec ażeby przyjrzeć się z bliska tzw. środowiskom. I co zobaczyłem :?: Nic, co by w drastyczny sposób zburzyło moją zerojednkową logikę. Zobaczyłem kilku gości z nietypowymi kolczykami i całkiem zwyczajnych ludzi, stanowiących większość.
Zaszokowała mnie natomiast wypowiedź towarzysza Urbana, którą to mogłem usłyszeć w mediach. Okazuje się bowiem iż -cytuję (staram się w miarę dokładnie):
"Przybyłem tu, by wstydzić się, że nie jestem gejem"
Był też jeszcze jakiś wtręt o solidarności ze środowiskami opozycyjnymi do kleru. Jest więc dla mnie jasne, że tego typu akcje są z wielką chęcią wykorzystywane do rozgrywek politycznych. Tym samym homoseksualiści będą (i są) postrzegani jako antyklerykalni bezbożnicy, na co wskazywał jeden z przedmówców.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group