PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 23 paź 2019, o 23:11

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 25 cze 2005, o 17:32 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
biedny, dostało mu się za wychodzenie przed szereg. ale robi swoje. chwała!

Cytuj:
Co więcej, "Katechizm" powiada, że dla większości osób homoseksualnych ich skłonność stanowi trudne doświadczenie. Dlatego "powinno się je traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji". Pytam więc w imieniu tego "Katechizmu": "szacunek", "współczucie" i "delikatność" - czy to jest klimat publicznej debaty nt. homoseksualistów w Polsce? Czy nie raczej pogarda, wstręt i oburzenie, iż mają oni czelność chcieć być traktowani jak ludzie?


Cytuj:
Publiczny dyskurs w tych kwestiach dla wielu rodaków jest jakimś wstrząsem, poruszane są sprawy, o których nigdy się nie mówiło, choć zawsze się o nich wiedziało. Co dla większości społeczeństwa nie było problemem, teraz staje się sprawą publiczną. Ufam, że ta debata przyniesie nowe dobro. Chciałbym, by osoby homoseksualne czuły się w naszej ojczyźnie jak we własnym domu, a nie w miejscu wygnania. Wierzę też, że ich obecność w życiu publicznym nie musi być odbierana jako zagrożenie. Życie społeczne dojrzewa, gdy z niechęci, nieufności i wrogości przechodzimy do budowania więzi opartych na szczerości, zaufaniu, lojalności i wzajemnej solidarności. Zgodnie z nauką, jaką dawał pierwszym chrześcijanom św. Paweł: "Jedni drugich brzemiona noście".


http://serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64808,2786948.html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 26 cze 2005, o 15:37 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
Nie zastanawia Was, że w GW ostatnio na temat homoseksualizmu co chwila wypowiadają się księża? co oni, jakiś autorytet odgórnie namaszczony w tej dziedzinie? hmmm.

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 27 cze 2005, o 00:14 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
Pani Glebowa pisze:
Nie zastanawia Was, że w GW ostatnio na temat homoseksualizmu co chwila wypowiadają się księża? co oni, jakiś autorytet odgórnie namaszczony w tej dziedzinie? hmmm.


kruca, to ja juz nie rozumiem. jak ksieza grzmia krytykuja i potepiaja to zle. a jak probuja bronic przed atakami i napadami to tez zle. mnie sie wydaje ze glosy takie jak te o. Bartosia sa potrzebne, bowiem ukazuja prawdziwa istote nauczania KRK a nie populistyczna demagogie Rydzykostwa i Ligi Dziewic i Matron w Mocherowych Beretach

pozdrawiam

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 27 cze 2005, o 01:32 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
7z9 pisze:
nie cysiu, chodzi o kwestię autorytarnego wypowiadania się kościoła w kwestii chociażby tego co jest chorobą a co nie


ależ siódmy, im właśnie za to płacą, żeby wypowiadali się autorytarnie we wszelkich możliwych kwestiach. na tym to polega, że owieczki niczego nie muszą (i na ogół wcale nie chcą!) obmyślać samodzielnie, bo wszystko dostają gotowe, przeżute i zaopiniowane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 27 cze 2005, o 15:30 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2 lut 2004, o 17:39
Posty: 600
Lokalizacja: Amsterdam
Cysio jak zwykle odpowiedział na moje pytanie nie czytając go. Spróbuję sformułować je inaczej. Dlaczego księża *w ogóle* wypowiadają się (albo, co gorsza są traktowani jako autorytety) na temat homoseksualizmu, aborcji i seksu pozamałżeńskiego? Skąd oni mogą cokolwiek wiedzieć na te tematy? Przetestowali na sobie?

_________________
Perhaps I can help there? Well Andrew, there's something I can probably explain: God is a made up person, mister silly sausage!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 28 cze 2005, o 09:58 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
7z9 pisze:
wypowiadać się mogą (w końcu demokracja), ale nie powinni być traktowani ani podawać się za jakiekolwiek autorytety. szczególnie, że nie mają prywatnego zdania, a jedynie wypowiadają "słowa" swoich niewidzialnych przyjaciół...


nu jednak maja wlasne zdanie, coi widac nawet na tym przykladzie nieszczesnej dyskusji o homoseksualizmie - co innego mowi Oko a Bartos zupelnie co innego.

a ksiadz IMHO i wypowiadac sie moze i byc autorytetem dokladnie na takiej samej zasadzie na ktorej moze to robic rabin, pop, pastor, kahuna, lama czy tez czlowiek stanu swieckiego itp.

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 28 cze 2005, o 15:53 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
7z9 pisze:
hm ja im nie zabraniam posiadania własnego zdania, bez względu na to jak bzdurne jest (vide ksiądz Oko). uważam natomiast za niedopuszczalne, że te bzdury które sobie wymyślił wypowiada publicznie jako "autorytet" i co gorsze, otwarcie uzurpuje sobie tą rolę.


no to ja juz jestem kompletnie zbity z pantalyku. to w koncu mamy wolnosc slowa czy nie? chyba na tym to polega ze mozna mowic rzeczy madre i uczone, jak rowniez mozna tez glupoty i farmazony prawic jednako.

nie wiem tez jak mozna sobie uzurpowac role autorytetu. przeciez o tym nie decyduje ten kogo sie okresla takowym mianem, tylko wlasnie jakas grupa ludzi ktorzy go za atortet uwazaja, a to czy jest on zlotoustym profesorem czy niepismiennym chlopem wzietym wprost od pluga nie ma zbytniego znaczenia. jego wiedza, rzetelnosc czy uczciwosc tez nie maja wiele do rzeczy. sa takie kregi w ktorych za autorytet uwaza sie von Danikena albo Marie Gimbutas - czy to znaczy ze maja oni chocby cien racji czy slusznosci?

pozdro

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group