PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 5 kwie 2020, o 09:29

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 31 sty 2007, o 01:49 
Offline
Ciasteczkowy skrytożerca
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2004, o 16:37
Posty: 2631
Lokalizacja: Agencja ds. Przerabiania Spinaczy Biurowych na Majtki z Drutu
http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=dd11.txt

Cytuj:
Słup soli?

Konieczne jest jeszcze powrócenie do sprawy postawienia pomnika sodomitów na warszawskim placu Trzech Krzyży. Po biblijnej Sodomie także pozostał pomnik, a mianowicie słup soli, w który została zamieniona uciekająca z tego miasta żona Lota. Coś wydało się jej atrakcyjne w tym zepsutym mieście, skoro spojrzała za siebie. Wyjaśniając ten biblijny zapis, święty Augustyn ("O państwie Bożym") wskazał, że znak soli spełnia rolę jakby przyprawy, dzięki której następne pokolenia mogą łatwiej pamiętać o losie tych ukaranych miast. Nie może zwietrzeć czy zobojętnieć nasza pamięć i wrażliwość, jakim straszliwym spustoszeniem kończy się zawsze historia społeczności typu Sodomy. Jeśli jednak funkcje przyprawy może pełnić tylko szczypta soli, to już cały jej słup jest symbolem martwej krainy. Jeśli zatem postawić sodomitom jakiś pomnik ich niedobrych zwycięstw w XX i XXI stuleciu, to tylko słup soli.

Dzisiaj też wobec rozpowszechnionego zjawiska homoseksualizmu zachowujemy się niekiedy niczym żona Lota. "Coś w tym jest" - zdają się mówić niektórzy swoim milczeniem wobec eskalacji żądań tego kręgu. Inni lękają się konfrontacji z tym środowiskiem, aby się nie narazić na niecne domniemania typu "głodnemu chleb na myśli". Począwszy od reformacji, takiej broni oszczerstwa wielokrotnie użyto z dużym skutkiem wobec katolickich duchownych. Zwłaszcza w oświeceniu tacy autorzy, jak Monteskiusz, Beccaria, Voltaire - z pierwszego szeregu nowożytnych dziejów - regularnie wmawiali, że klasztory katolickie i seminaria są tylko wylęgarnią homoseksualizmu. Dość przypomnieć jeden z wątków "Kandyda" Voltaire,a, wciskanego naszej młodzieży w ramach obowiązkowej szkolnej lektury, również w katolickich szkołach. Akcję tę skutecznie prowadzi się także dzisiaj, bo niekiedy nie sposób się obronić przed takimi oskarżeniami. Z tego chyba powodu widać w niektórych miejscach jakby lęk wobec zdecydowanego zmierzenia się ze zjawiskiem nazwanym w USA "stalinowskim homoseksualizmem". A może są jeszcze inne przyczyny postaw na miarę małżonki Lota? Na niektórych katolickich rękach nosi się u nas tych, którzy zmusili władze Warszawy do zorganizowania zeszłorocznej manifestacji sodomitów w Warszawie. Proszę nie pytać o nazwiska, powinno się je znać i wyciągać wnioski. Innym przykładem może być działalność w naszym kraju pewnego katolickiego wydawnictwa, które oprócz troszczenia się o spuściznę piśmienniczą trapisty Tomasza Mertona i Ojców Kościoła, wydaje znaną w świecie monografię nie tylko wmawiającą nam bezpodstawnie, że starożytni Grecy pozytywnie oceniali homoseksualizm, ale także wyraźnie angażującą się w polityczny projekt znany w czasach żony Lota. W jakiej zatem krainie żyjemy? Czy także po nas pozostanie tylko słup soli?
Ale oprócz biadolenia trzeba nam uczciwej naukowej analizy dzisiejszego politycznie zorganizowanego homoseksualizmu. Mamy Opatrzności pod tym względem dług do spłacenia, bo uratowani zostaliśmy w XVI wieku od dłuższego wpływu importowanego z Francji króla Henryka Walezego, znanego wtedy w całej Europie ze swojego "włoskiego występku", jak to wtedy określano sodomię. W ciągu pięciu miesięcy jego pobytu u nas ten fakt zauważyli również nasi kronikarze.
Nic zatem dziwnego, że szczególnym zaufaniem tego króla cieszył się we Francji całe życie Michał de Montaigne, klasyk literatury i filozofii, co zaskakuje historyków, skoro łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a odnośnie do Montaigne,a miała te same, ciepłe barwy. Czyżby dlatego że w swoich esejach Montaigne jako chyba pierwszy nowożytny autor pozytywnie ocenił pewną formę pederastii? Musiał się ten pogląd Henrykowi spodobać. Obdarzył swojego poddanego nawet synekurą podkomorzego. W XVIII stuleciu widzimy owoce przykładu z królewskiego dworu. Oświecenie francuskie w subtelny sposób odchodzi od dotychczasowych poglądów w sprawie sodomii, a rewolucyjna Francja jako pierwsza w Europie zniosła kary za ten czyn. Przypieczętował tę zmianę Kodeks Napoleona. Nie tyle jednak ulitowano się nad losem surowo karanych sodomitów, ale zaczęto go prezentować jako konieczny skutek... katolicyzmu. Voltaire twierdził w swoim Słowniku Filozoficznym, że wystarczy zlikwidować katolicki stan duchowny i związany z nim celibat, aby zniknął homoseksualizm, oceniany nawet przez tego słynnego libertyna - warto wiedzieć - zdecydowanie jako hańbiący i katastrofalny występek. Nie trzeba jednak według Voltaire,a karać, trzeba tylko zamykać klasztory i seminaria duchowne. Ta retoryka była skutecznie stosowana jako pretekst do kasowania czcigodnych zgromadzeń zakonnych, a dziś służy zasianiu zwątpienia w pasterzy. Jeśli jednak damy się zastraszyć, to nawet pomnik z soli po nas nie pozostanie. O tchórzach historia nie pamięta.
Marek Czachorowski

_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 31 sty 2007, o 14:45 
Offline
Mistrz

Rejestracja: 22 maja 2006, o 23:13
Posty: 97
cysiek pisze:
Jeśli jednak funkcje przyprawy może pełnić tylko szczypta soli, to już cały jej słup jest symbolem martwej krainy.


Od razu martwej... a co z halofilami?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group