PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 12 gru 2019, o 01:43

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kinsey
Nieprzeczytany post: 31 maja 2005, o 23:13 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Korzystając z okazji taniej poniedziałkowej Luny wpadłem na film pt.: "Kinsey".
Spodziewałem się czegoś ciekawego, ale zupełnie nie wiedziałem o czym będzie. Z plakatów wynikało tylko, że ktoś pyta o seks. Nic więcej nie wiedziałem. Na początku nie byłem pewien czy film mi się spodoba, ale już po pół godziny czułem, że będzie fajny. I tak też było.
Dla niewtajemniczonych:
Film opowiada o Amerykańcu - Alfredzie Kinsey'u, który będąc profesorem od owadów, zainteresował się sprawami seksualnymi społeczeństwa, tak dotąd ukrywanymi. Po prostu miał z tym pewien problem i uznał, że na pewno wszystko da się wyjaśnić nauką i zaprzągł naukę do badania ludzkiej seksualności.
Film jest dobry na kilka sposobów.
1)Liam Neeson;
2)Mocna tematyka;
3)Dość dużo humoru;
4)Geje są tam traktowani na równi z innymi i można sobie pomóc w samoakceptacji, jak ktoś ma z tym problemy;
5)Kilka pięknych scen, dla których warto zobaczyć cały film;
6)a jak ktoś lubi, to i kilka siusiaków będzie mógł na ekranie zobaczyć.

Co do pkt 5 - jest taka scena, jak gej opowiada o tym, co mu się przytrafiło w dzieciństwie, albo inna scena, jak pod koniec filmu jedna kobieta opowiada o tym, jak mąż ją zostawił i popadła w alkoholizm. w tym drugim przypadku prawie się nie popłakałem z zakończenia.

A coż poza tym...
Generalnie film jest o seksie i to bardzo bezpośrednio. Główny bohater w sposobie wypowiadania się (a właściwie treści wypowiedzi) bardzo przypominal mi... Hrabiego :) - co może sprawić, że częśći film się nie spodoba. W ogole, zajrzałem na stronę Instytutu Kinsey'a i mają tam naprawdę dużo fajnych tekstów, artykułów i FAQów dla młodzierzy, która nie wie, czy to np normalne, że ktoś ma członka nachylonego pod kątem kilku stopni. W ogole, to jakby Hrabia to napisal, to by pewnie podobnie brzmialo... choc on by wiecej ocenial, a tam (na stronach WWW) ocenianie tez jest, ale takie zupelnie bezkrytyczne.

Tyle chciałem napisać.
Polecam tym, którzy nie mieli jeszcze okazji oglądać.
Pozdrawiam.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Kinsey
Nieprzeczytany post: 1 cze 2005, o 01:01 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
Chlopiec pisze:
Główny bohater w sposobie wypowiadania się (a właściwie treści wypowiedzi) bardzo przypominal mi... Hrabiego :)


znaczy, co, w chamski sposób wyrażał się o swoich rozmówcach obelżywie, wyobrażając sobie jednocześnie że w ten sposób daje popis swojej porażającej wyższości intelektualnej?

Chlopiec pisze:
młodzierzy


ż


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Kinsey
Nieprzeczytany post: 1 cze 2005, o 01:05 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
pduncz pisze:
Chlopiec pisze:
Główny bohater w sposobie wypowiadania się (a właściwie treści wypowiedzi) bardzo przypominal mi... Hrabiego :)
znaczy, co, w chamski sposób wyrażał się o swoich rozmówcach obelżywie, wyobrażając sobie jednocześnie że w ten sposób daje popis swojej porażającej wyższości intelektualnej?
Nie, to znaczy, że gadał o seksie mniej więcej tyle, co Hrabia, miał do tego identyczne chyba podejście i w podobny sposób wszystko tłumaczył. Nie było w filmie sytuacji, żeby ktoś się sprzeciwiał autorytetowi Kinseya - jedynie mówili, że jest be. Nie miał więc kogo obrażać i wykazywać swojej wyższości, toteż nie wiem czy w podobny sposób by tę czynność wykonywał.
Pduncz pisze:
Chlopiec pisze:
młodzierzy
ż
Ojej! Ale ja głupi jestem!

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 1 cze 2005, o 01:53 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lis 2004, o 01:22
Posty: 98
Chłopiec popełnia takie błędy jak Siostra Bożenka z RM :lol: - czyżbyśmy mieli do czynienia z jakimś agentem :P

_________________
te drzwi zostały naoliwione z funduszy unii europejskich


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 1 cze 2005, o 02:28 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Nie pomyślałem, ale to baardzo możliwe!
Ostatnio jeden kolega powiedział mi, że mam poglądy jak Roman Giertych i Radio Maryja. Pomyślałem sobie, że bzdura i że wcale nie prawda... ale...
2 dni temu leżąc chorym na łóżku i nie mogąc zasnąć, przerzucałem kanały tivi w poszukiwaniu czegoś, co przyspieszy mój proces zasypiania. Albo go chocby uprzyjemni.
No i trafiłem na TV TRWAM. Czesto przelaczam ten kanal i sie na nim nie zatrzymuje, ale tym razem jakies slowo musialo mnie zatrzymac. Do studia zaproszono 3 osoby. 2 panow i jedna pania. Jak zaczalem ogladac, to jakis pan gadal o autorytetach moralnych. Opowiadal, ze nie nalezy miec autorytetow i ze do kazdych wypowiedzi nalezy podchodzic merytorycznie, a nie zakladac, ze jak ktos jest wielkim autorytetem, to ma zaraz racje. Pomyslalem sobie, ze przyprowadzili czlowieka, dali mu sie wypowiedziec, a teraz go rozjada. W koncu mowil zupelnie tak, jak ja uwazam. Gdy skonczyl mowic, glos oddali siedzacej obok starszej kobiecie... ktora o dziwo zgodzila sie z przedmowca! Juz wtedy wiedzialem, ze cos sie dzieje dziwnego, bo jakby kogos do skrytykowania zapraszali, to na pewno pozostawiliby sobie wiekszosc i na pewno nie oczernialiby starszej, sympatycznie wygladajacej kobiety. Bardzo bylem zdziwiony, ze Trwam takie poglady prezentuje. Zgodzil sie z nimi takze trzeci mezczyzna i ojciec prowadzacy. Pomyslalem, ze kolega, ktory mnie od Radiow Maryja wyzywal kilka dni wczesniej mogl miec racje! Dziwne to uczucie.
Gdy juz skonczyli rozmawiac o papiezu, przeszli do gadania o polityce. Zachęcony ciekawostkami o autorytetach słuchałem dalej. O dziwo - mówili praktycznie to samo co i ja bym powiedział! Że społeczeństwo jest źle nastawione do polityków, że tam ciągle afery, że skandale, że wielkie majątki wyprowadzane ze skarbu panstwa i ze niegospodarnosc. Nie wiem jak wy, ale ja takie wrazenie o polsce odnosze z chocby codziennej lektury wiadomosci na onecie. I nawet nie przesadzali jakos, ze Giertycha trzeba wziasc, albo ze Maryja musi przyjsc czy tez jej synek i nam cos zrobic. Nic takiego! Boga tu w nic nie mieszali. Zaczalem sobie zdawac sprawe, ze ja rzeczywiscie jestem jak Radio Maryja. Tylko nie wiem jeszcze czemu jak Giertych (oby nie z wygladu).
Na koniec jednak atmosfera sie troche popsula w studiu.
Zaczeli dzwonic ludzie z i O. Prowadzacy (OP) w zaleznosci od wywolania nadchodzacego od rozmowcy (np "niech bedzie pochwalona przenajswietsza panienka", "niech bedzie pochwalony jezus chrystus") odpowiadal w ulamku sekundy odpowiednim odzewem (np "zawsze dziewica", "teraz i na wieki wiekow amen"). Nawet przy tym okiem nie mrugnał. Działało to szybciej niż mi się menu start rozwija. Ludzie na linii gadali, jakie to radio i tivi trfam jest swietne i ciagle cos o bogu, albo o datkach na radio. W kondu zadzwonil sam boss. W skrocie OR. Zaczal od standardowych regulek i dopiero po podpisie na ekranie dowiedzialem sie ze na linii jest sam OR. Zaczal zachwalac gosci w studiu, dziekowac im za przybycie, nawiazywac do dyskusji.... ale zamiast o polityce, to glownie o tych datkach na RM i o tym, jakie to RM jest biedne i ze on nic z tego nie ma dla siebie NIC NIE MA, wszystko robi dla innych, a samemu nie ma niczego!... i tak dalej. Pozniej powiedzial "dobra ta telewizja jednak jest, jak tak na nia patrze" i jeszcze kilka razy pochwalil gosci ze studia. Nastepnie sie rozlaczyl. Ja tez sie rozlaczylem, bo OR popsul mila atmosfere sensownego gadania na TV TRWAM.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Nieprzeczytany post: 1 cze 2005, o 02:45 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lis 2004, o 01:22
Posty: 98
[quote="Chlopiec"]Tylko nie wiem jeszcze czemu jak Giertych (oby nie z wygladu)[/quote]
no co ty - przecież Roman jest męski, wysoki i przystojny :lol:

_________________
te drzwi zostały naoliwione z funduszy unii europejskich


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Kinsey
Nieprzeczytany post: 3 cze 2005, o 11:35 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2004, o 02:03
Posty: 1208
Lokalizacja: pl_PL.UTF8
7z9 pisze:
pduncz pisze:
znaczy, co, w chamski sposób wyrażał się o swoich rozmówcach obelżywie

syntax.


o co chodzi?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group