PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

czajnik
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=15&t=3480
Strona 1 z 3

Autor:  cysiek [ 3 maja 2012, o 13:33 ]
Tytuł:  czajnik

jakaś babka w sklepie próbowała mnie przekonać, że czajnik o mniejszej mocy zużywa mniej prądu niż czajnik o większej mocy. ja ostatnio z fizyką miałem styczność w liceum, ale na tzw. chłopski rozum to mi się wydaje, że po prostu zagotuje wodę szybciej, ale prądu na taką samą objętość zużyje tyle samo. jak to jest w rzeczywistości?

Autor:  eheaha [ 3 maja 2012, o 17:05 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Jest raczej odwortnie niż to co mówi pani. Im szybciej zagotujemy wodę tym mniej ciepła stracimy w trakcie gotowania więc czajniki o większej mocy są efektywniejsze w relacji do kosztów energii ich użytkowania. Jeśli już tak bardzo Ci zależy na obniżaniu kosztów to unikaj też czajników, które wyłączają się z pewnym opóżnieniem - kiedyś miałem taki, który wyłączał sie dopiero po 10s. Nie wiem jakie idee przyświecały producentom sprzętu z taką opcją.... woda zagotuje się bardziej? a może woda bardziej osiąga 100stC?

Autor:  izotop [ 3 maja 2012, o 23:15 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Rozwiązanie jeszcze prostsze, gotuj tyle ile zużyjesz. Wtedy koszty na mocy czajnika będą już marginalne. No i nie lej lodowatej wody.

Autor:  Chlopiec [ 4 maja 2012, o 01:18 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Jeśli chodzi o koszty, to generalnie taniej wyjdzie gdybyś gotował na gazie.

Autor:  cysiek [ 4 maja 2012, o 06:48 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Ale ja wcale nie szukam sposobu minimalizacji kosztów gotowania. to była jakaś babka, która kupowała sobie czajnik, a mnie zapytała o radę (nie wiem dlaczego, może wyglądam na osobę kompetentną? bo przecież chyba nie na sprzedawcę czajników ;P). no i jakoś z rozmowy z nią wyszło, że woli czajnik o mniejszej mocy, bo jej zdaniem będzie zużywać mniej prądu. no ale chyba do zagotowania dajmy na to litra wody potrzeba dostarczyć taką samą ilość energii, a od tej mocy to tylko zależy w jakim czasie ona zostanie dostarczona - czy tak? czy faktycznie będą jakieś spore straty, jeśli czas się wydłuży przy zastosowaniu grzałki o mniejszej mocy?

Autor:  Quarrel [ 4 maja 2012, o 11:30 ]
Tytuł:  Re: czajnik

To jest zadanie w sam raz dla Pogromców Mitów 8)
A może już był odcinek o czajniku małej mocy? :geek:

Autor:  eheaha [ 4 maja 2012, o 12:37 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Cysiu wodę w czajniku gotuj z Cthulhu, że się tak podpisu uczepię

Autor:  mithnae [ 4 maja 2012, o 13:10 ]
Tytuł:  Re: czajnik

eheaha pisze:
wyłączał sie dopiero po 10s. Nie wiem jakie idee przyświecały producentom sprzętu z taką opcją.... woda zagotuje się bardziej? a może woda bardziej osiąga 100stC?

O ile wiem to do zabicia wszystkiego co powinno byś zabite woda powinna pozostać w stanie wrzenia przez około 10-15 sekund, samo osiągnięcie 100 stopni na moment nie wystarczy.
cysiek pisze:
bo przecież chyba nie na sprzedawcę czajników

Nie? No jak nie jak tak.

Autor:  eheaha [ 4 maja 2012, o 13:33 ]
Tytuł:  Re: czajnik

mithnae pisze:
O ile wiem to do zabicia wszystkiego co powinno byś zabite woda powinna pozostać w stanie wrzenia przez około 10-15 sekund, samo osiągnięcie 100 stopni na moment nie wystarczy.

Zależy jaki efekt chcesz uzyskać. Mordowanie bakterii sprowadza się do zmiany ich struktur białkowych (pewnie używam niepoprawnego określenia...), a to odbywa się w 60 - 70 stopniach C. Na formy przetrwalnikowe bakterii i 100st nie wystarczy. W zastosowaniach, w których wymaga się intensywnej sterylizacji stosuje się wyładowanie jarzeniowe w gazach o obniżonym ciśnieniu np. w wodorze którego temperatura jonów osiąga w porywach do kilku eV.

Autor:  Quarrel [ 4 maja 2012, o 13:43 ]
Tytuł:  Re: czajnik

eheaha pisze:
W zastosowaniach, w których wymaga się intensywnej sterylizacji stosuje się wyładowanie jarzeniowe w gazach o obniżonym ciśnieniu np. w wodorze którego temperatura jonów osiąga w porywach do kilku eV.

No to fajne zadanie dla inżyniera wymyśliłeś - aplikacja tego do czajnika :stupidme:
Warto zapamiętać, jak już będziesz mógł zgłaszać własne tematy prac ;p

Autor:  eheaha [ 4 maja 2012, o 14:20 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Pewna osoba ostatnio opowiadała mi, że jacyś zaślinieni z podniecenia i obrazoburczy wobec nauki wyznawcy Tesli opracowują w przydomowych garażach reaktory zimnej fuzji, których działanie opiera się na wyzwoleniu wyładowania właśnie w fazie ciekłej więc niewykluczone, że problem energożernego czajnika Cyśka zostanie rozwiązany z dodatkowym pozytywnym skutkiem.
A kolejnych prac inżynierskich to ja się już boję, bo właśnie majówkę spędzam na zbieranie materiału na taką właśnie inżynierkę studenta :)

Autor:  Chlopiec [ 4 maja 2012, o 14:37 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Może oprócz przetrwalnikowych i zwyklejszych są jeszcze pośrednie formy różnych szkodliwych dla człowieka organizmów, które giną w okolicach 100 stopni, ale właśnie po kilku sekundach dopiero? Granica 100 stopni wydaje się być istotna, bo wtedy woda zaczyna wrzeć, a wrzenie miewa poważne skutki. Te kilka dodatkowych sekund może być potrzebne by skutki wrzenia dotknęły wszystkiego co znajduje się w czajniku.

Przyszło mi jeszcze do głowy, że dla kogoś może być ważne, by czajnik pobierał mniej prądu (a nie energii), dzięki czemu można go będzie podłączyć do instalacji elektrycznej o słabej wydajności prądowej. Szybko gotujący czajnik o mocy 3000 W pobiera około 13 A prądu, a słabszy, o mocy 600 W poniżej 3 A. Często w instalacjach elektrycznych stosuje się bezpieczniki na 16 A, co oznacza że przy zastosowaniu czajnika 3000 W na pozostałe urządzenia podłączone do tej samej fazy zostałoby tylko ok. 3 A (ok. 700 W), a to za mało np. dla wielu robotów kuchennych. IOnaczej mówiąc - mając mocny czajnik i niezbyt wydajną instalację elektryczną, w trakcie gotowania wody nie można by było włączać zbyt wielu innych urządzeń.

Autor:  Makaron [ 4 maja 2012, o 19:10 ]
Tytuł:  Re: czajnik

Mam taką znajomą, która dwie paczki klusek gotuje 14 minut, bo jedną trzeba gotować 7. Muszę się dowiedzieć, co myśli o tych czajnikach.

Autor:  cysiek [ 4 maja 2012, o 22:38 ]
Tytuł:  Re: czajnik

u mnie w pracy w nowoczesnym superhiperinteligentnym biurowcu jak się jednocześnie włączy w jednej z kanciapek kuchennych mikrofalówkę i czajnik to wywala bezpieczniki :D

Autor:  Makaron [ 4 maja 2012, o 22:38 ]
Tytuł:  Re: czajnik

cysiek pisze:
u mnie w pracy w nowoczesnym superhiperinteligentnym biurowcu jak się jednocześnie włączy w jednej z kanciapek kuchennych mikrofalówkę i czajnik to wywala bezpieczniki :D


Jak dla mnie to jawny antysemityzm.

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/