PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

Co otacza nasze życie seksualne?
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=15&t=3407
Strona 1 z 2

Autor:  DelicateInfernoRuby [ 29 sty 2012, o 16:22 ]
Tytuł:  Co otacza nasze życie seksualne?

Obrazek

Wiem, że nie każdy chce opowiadać o swoim życiu seksualnym, o tym, co je otacza. Duża część z nas wychowała się w dosyć konserwatywnym otoczeniu, w którym "nie ma mowy" nie istnieje też akceptowalny język. Sam kiedyś złapałem się na tym, że rozmowa na takie tematy wprowadza mnie w stan skrępowania jakby moje życie seksualne było czymś zupełnie innym niż reszta ludzi doświadcza, czy jakby wszystko musiało być za kurtyną, za która się kryje się coś bardzo wstydliwego.

Po jednym ze spotkań z koleżanką uznałem, że jednak jest czego się wstydzić, mimo że uważałem, że taki zwykły seks jest czymś satysfakcjonującym, cale te przebieranki, odgrywanie scen było nie tylko zabawne, ale też dosyć podniecające.

I nie ważne czy gorset pasuje czy nie, daje mi to jeden ważny przekaz, ten chłopak wie jak się dobrze bawić, a ja nie zamierzam się tylko przyglądać.

Autor:  Chlopiec [ 29 sty 2012, o 17:02 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

DelicateInfernoRuby pisze:
I nie ważne czy gorset pasuje czy nie, daje mi to jeden ważny przekaz, ten chłopak wie jak się dobrze bawić, a ja nie zamierzam się tylko przyglądać.
Czyli, że też chcesz się dobrze bawić i dzięki obrazkowi już wiesz jak? :)
Ja nie wiem czy noszenie gorsetu to dobra zabawa. Podobno to mocno niewygodne, szczególnie na dłuższą metę.

Autor:  Makaron [ 29 sty 2012, o 20:10 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Zawsze mi się wydawało, że gorset nosi się, by ukryć 'defekty' ciała. Jeśli to kościste stworzenie ze zdjęcia musi nosić gorset, to ja powinienem wziąć tasak i wyciąć sobie nadmiar tu i ówdzie.
Ad meritum, znam tak różnych ludzi, że noszenie gorsetu i inne przebieranki nie są dla nich niczym nadzwyczajnym.

Autor:  Chlopiec [ 29 sty 2012, o 20:18 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Makaron pisze:
Zawsze mi się wydawało, że gorset nosi się, by ukryć 'defekty' ciała.[...]
Ad meritum, znam tak różnych ludzi, że noszenie gorsetu i inne przebieranki nie są dla nich niczym nadzwyczajnym.
Ale czy tamci ludzie nosza gorsety z tych powodów, które zawsze wydawały Ci się powodami noszenia gorsetów, czy też z innych?

Autor:  Makaron [ 29 sty 2012, o 20:28 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Ok, nie wyraziłem się do końca jasno: dla mnie gorset jest czymś co "nosi się, by ukryć 'defekty' ciała", ale tamci noszą, bo lubią/bo ich to kręci/enzovoort ;)

Autor:  mithnae [ 29 sty 2012, o 21:25 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?

Autor:  Makaron [ 29 sty 2012, o 21:29 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

mithnae pisze:
Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?


Ale czego Wasza Dostojność nie zrozumiała...?

Autor:  im9today [ 29 sty 2012, o 21:56 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

pff, wielkie mi tam ... gorset :dunno:

Autor:  Makaron [ 29 sty 2012, o 21:57 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

im9today pisze:
pff, wielkie mi tam ... gorset :dunno:


:padam: :padam: :padam:

Autor:  Chlopiec [ 29 sty 2012, o 22:12 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Makaron pisze:
mithnae pisze:
Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?
Ale czego Wasza Dostojność nie zrozumiała...?
Np. jak się ma tytuł postu rubinka do treści? I sama treść postu jest też taka "ale ossso chozzzii?"

Autor:  DelicateInfernoRuby [ 29 sty 2012, o 22:38 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

mithnae pisze:
Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?


Nie chciałeś np. przebrać się za strażaka i ugasić płomień namiętności swojego kochanka? W zamaskowanego przestępcę pragnącego, jeśli już nie skraść to przynajmniej po dotykać klejnotów rodzinnych. Przebrać się za pirata i „wykorzystać” ubraną w gorset okrętową „dziewkę”, która w przebiegu wydarzeń okazuje się chłopakiem, który chce przewiesić swój tyłek na drugi kontynent na ulgowym? Ja bym takiej nie przepuścił. :hurra:

A druga część to: Czy potrafisz o tym mówić?

Autor:  Quarrel [ 29 sty 2012, o 22:48 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

DelicateInfernoRuby pisze:
mithnae pisze:
Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?


Nie chciałeś np. przebrać się za strażaka i ugasić płomień namiętności swojego kochanka? W zamaskowanego przestępcę pragnącego, jeśli już nie skraść to przynajmniej po dotykać klejnotów rodzinnych. Przebrać się za pirata i „wykorzystać” ubraną w gorset okrętową „dziewkę”, która w przebiegu wydarzeń okazuje się chłopakiem, który chce przewiesić swój tyłek na drugi kontynent na ulgowym? Ja bym takiej nie przepuścił. :hurra:

A druga część to: Czy potrafisz o tym mówić?

Z taką fantazją powinieneś pisać romanse 8)
A co do drugiej części: Jeśli ktoś ma ochotę na przebieranki, to chyba ważniejsze aby umiał TO robić niż o TYM mówić 8)

Autor:  Solaris [ 29 sty 2012, o 22:49 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

Odpowiadając na pytanie tytułowe: mróz. Niestety...

Autor:  mithnae [ 29 sty 2012, o 23:07 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

DelicateInfernoRuby pisze:
mithnae pisze:
Ja bardzo przepraszam, ale... ossssssooo chozzzziii?
o_O?


Nie chciałeś np. przebrać się za strażaka i ugasić płomień namiętności swojego kochanka? W zamaskowanego przestępcę pragnącego, jeśli już nie skraść to przynajmniej po dotykać klejnotów rodzinnych. Przebrać się za pirata i „wykorzystać” ubraną w gorset okrętową „dziewkę”, która w przebiegu wydarzeń okazuje się chłopakiem, który chce przewiesić swój tyłek na drugi kontynent na ulgowym? Ja bym takiej nie przepuścił. :hurra:

A druga część to: Czy potrafisz o tym mówić?

Nie, nigdy. role-play zawsze bardzo mnie śmieszy (do granic zażenowania) i ani trochę podnieca. A jeśli już w ogóle jest dla mnie seksualnie nacechowany, to bardziej w stronę typowo homoseksualnych stereotypów (vide YMCA by Village People).

Nie mam najmniejszych problemów w mówieniu o moim życiu seksualnym. Nawet kiedy rozmawiam o nim z własnym ojcem.

Autor:  Chlopiec [ 29 sty 2012, o 23:24 ]
Tytuł:  Re: Co otacza nasze życie seksualne?

DelicateInfernoRuby pisze:
Nie chciałeś np. przebrać się za strażaka i ugasić płomień namiętności swojego kochanka? W zamaskowanego przestępcę pragnącego, jeśli już nie skraść to przynajmniej po dotykać klejnotów rodzinnych. Przebrać się za pirata i „wykorzystać” ubraną w gorset okrętową „dziewkę”, która w przebiegu wydarzeń okazuje się chłopakiem, który chce przewiesić swój tyłek na drugi kontynent na ulgowym? Ja bym takiej nie przepuścił. :hurra:

A druga część to: Czy potrafisz o tym mówić?

Albo jest mało ludzi, którzy mają takie pragnienia, albo faktycznie nie chcieliby o tym mówić osobom trzecim. Ja już sobie nie przypominam, by ktoś mi takie rzeczy opowiadał. Zazwyczaj ludzie chcą w miarę standardowych rzeczy. Ja chyba też... najczęściej np. mówię, że lubię w pipę. :)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/