PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

Paradoxa sive de perfidia
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=15&t=3338
Strona 3 z 3

Autor:  Szamot [ 18 lis 2011, o 03:20 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

airborne73 pisze:
Szamot pisze:
Airborne. Piękne!!!

Kto mi wytłumaczy, dlaczego innym podobają się rzeczy pisane przeze mnie w stanie niewąskiego wq.wu
sorry, mogę być brutalny? (będzie łatwo, bo Cię nie znam...)
Może jak sie wkurwisz zaczynasz myśleć? ;-)

Cytuj:
Ostatecznie, który z Was zgodziłby sie na samodzielną pralkę czy pomysłowy samochód? ;)
Takie "własnościowe" podejście - sprowadza jednego z pratnerów do poziomu rzeczy.
Stanisław Lem "Tragedia Pralnicza" :p
A tak do meritum: Taka postawa strasznie boli testującego. Bo nagle okazuje się, ze to nie on rozdaje karty. Przyznaję, ze swego czasu tez mi sie zdarzalo czekac az taki tester sie opameta.. Moze jestem chu'jem, moze cipą, moze zakochanie tez ma swoje wady - ale czekalem z decyzją. Ale jak byla - byla nieodwolalna. I wtedy sie zaczynalo. Ludzie sa dziwni...
Tylko w imie czego zbierac to wszystko na wlasna czaszke? Latwo pytac...
Nie lubie tych jazd...



Cytuj:
No... Cała sprawa - mojej niesamowitej "przemiany" (bezczelnie odważyłem się czegoś chcieć! urwać z łańcucha!) - się zaczęła od tego, że uświadomiłem sobie (a w zasadzie uświadomiło mi to alter-ego mojego (byłego), kiedy jeszcze nie wiedziałem, że mnie szpieguje), dlaczego jest mi w związku niewygodnie i czego mi brakuje. Z czego przy okazji wniosek, że on doskonale wiedział, że i czego mnie pozbawia!
I to było za dużo - nie chciał ze mną rozmawiać, stroił fochy, obrażał się, nie odzywał...

Ach... A wydawałoby się, że po facecie można by się spodziewać przewagi trzeźwego myślenia nad emocjonalym rozchwianiem... ;)
To ktory byl facetem? Moze nie ten co trzeba?

Autor:  Smith [ 18 lis 2011, o 03:41 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

Autor:  airborne73 [ 18 lis 2011, o 10:26 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Szamot pisze:
airborne73 pisze:
Szamot pisze:
Airborne. Piękne!!!

Kto mi wytłumaczy, dlaczego innym podobają się rzeczy pisane przeze mnie w stanie niewąskiego wq.wu
sorry, mogę być brutalny? (będzie łatwo, bo Cię nie znam...)
Może jak sie wkurwisz zaczynasz myśleć? ;-)

:D :lol: :padam:

Szamot pisze:
Taka postawa strasznie boli testującego. Bo nagle okazuje się, ze to nie on rozdaje karty.
Już samo myślenie w kategoriach "rozdawania kart" - czyli "kto tu ma władzę" - bardziej przypomina wojnę niż związek.
Szamot pisze:
I wtedy sie zaczynalo. Ludzie sa dziwni...
E, to raczej konsekwentne działanie ("konieczność dziejowa" ;) ), tylko po podjęciu decyzji Ty już widzisz sytuację inaczej.
Szamot pisze:
Tylko w imie czego zbierac to wszystko na wlasna czaszke? Latwo pytac...
Hmmmm... Mój (były) to przecież nie same wady. Mamy podobne poczucie humoru, podobnie lubimy spędzać czas, mamy podobny gust filmowy, podobne poglądy na wiele spraw, ... "Drobny" foch, od wielkiego dzwonu nie wydawał mi się na początku problemem. Ale foch urósł, dzwon zmalał i zanim się spotrzegłem stałem się "dobrze pilnowaną inwestycją". Gdyby nie zmiana perspektywy, pewnie ciągle nie wiedziałbym, dlaczego jest mi w tym tak niewygodnie.
Szamot pisze:
To ktory byl facetem? Moze nie ten co trzeba?
Obaj powinni być... :|

Autor:  Surion [ 18 lis 2011, o 10:29 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

Zawsze takich dobierałem, że nie mogę pochwalić się tego typu doświadczeniem. ;(

Autor:  cysiek [ 18 lis 2011, o 18:35 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?


takie podejrzenia to pierwszy krok do tego, żeby do tej zdrady faktycznie doszło. nie ma lepszego rozpierdalacza związku niż podejrzliwość i zazdrość. więc ja to bym się starał podejrzeń pozbyć.

Autor:  Makaron [ 20 lis 2011, o 22:31 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?


To ja odpowiem - po chamsku! - pytaniem na pytanie: czy Ty dopuszczasz możliwość, że Twój chłopak regularnie - powiedzmy, że kolejne 5 dni na 4 miesiące - nocuje u swojego eks-chłopaka. Rzecz jasna ze względów zawodowych, pragmatycznych etc. Czy to byłby problem?

Autor:  Smith [ 20 lis 2011, o 23:08 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Makaron pisze:
Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?


To ja odpowiem - po chamsku! - pytaniem na pytanie: czy Ty dopuszczasz możliwość, że Twój chłopak regularnie - powiedzmy, że kolejne 5 dni na 4 miesiące - nocuje u swojego eks-chłopaka. Rzecz jasna ze względów zawodowych, pragmatycznych etc. Czy to byłby problem?

Jeszcze bardziej chamsko nie będę dostrzegał związku między Twoim a moim pytaniem :wink:

Autor:  Chlopiec [ 21 lis 2011, o 00:11 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Surion pisze:
Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

Zawsze takich dobierałem, że nie mogę pochwalić się tego typu doświadczeniem. ;(
Gdybym w myśl moich dwóch poprzedników miał niemiło odpowiedzieć, to mógłbym napisać, że ten sam efekt uzyskałbyś dobierając sobie nie tylko wiernych partnerów, ale i partnerów uzdolnionych w ukrywaniu niewierności.

cysiek pisze:
Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

takie podejrzenia to pierwszy krok do tego, żeby do tej zdrady faktycznie doszło. nie ma lepszego rozpierdalacza związku niż podejrzliwość i zazdrość. więc ja to bym się starał podejrzeń pozbyć.
Nie wiem czy to pierwszy krok, bo znam wiele innych, które być może potraktowałbym jako wcześniejsze. Niemniej, czy to oznacza, że Cyśku hołdujesz zasadzie: "lepiej nie wiedzieć?"*.

Makaron pisze:
Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

To ja odpowiem - po chamsku! - pytaniem na pytanie: czy Ty dopuszczasz możliwość, że Twój chłopak regularnie - powiedzmy, że kolejne 5 dni na 4 miesiące - nocuje u swojego eks-chłopaka. Rzecz jasna ze względów zawodowych, pragmatycznych etc. Czy to byłby problem?
Dla mnie by był, ale nie tyle z podejrzliwości, co z zazdrosności. Mam duży problem z godzeniem się z tym, że mój chłopak był kiedyś czyjś inny i dlatego wolałbym, by udawać, że wszyscy jego byli nie istnieją. Gdyby znaleźć bardziej neutralny dla mnie przykład - tj. gdyby mój chłopak nocował co jakiś czas u jakiegoś chłopaka, który mu się podoba, to pewnie miałbym przeciwwskazania i byłbym podejrzliwy. Zresztą już tak miałem, nie będąc podejrzliwym - i za każdym razem po czasie okazywało się, że gdybym stawiał na to, że chłopak/kandydat na chłopaka jest wierny, to bym przegrał zakład. Chyba, że to dlatego, że ja jestem jakiś taki niefajny i się chłopaki nie mogą doczekać by mnie zdradzić. :P

*Mam problem z pytaniem o to, bo dla Cyśka samo rozmyślanie nad tematem może być wpuszczaniem do głowy jakiejś niepożądanej myśli, która - jak pisze - może być pierwszym krokiem...

Autor:  cysiek [ 22 lis 2011, o 10:40 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Chlopiec pisze:
Nie wiem czy to pierwszy krok, bo znam wiele innych, które być może potraktowałbym jako wcześniejsze. Niemniej, czy to oznacza, że Cyśku hołdujesz zasadzie: "lepiej nie wiedzieć?"*.


lepiej wiedzieć, ale wiedza i podejrzenia to dwie zupełnie różne sprawy.

Autor:  Chlopiec [ 22 lis 2011, o 10:42 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

cysiek pisze:
Chlopiec pisze:
Nie wiem czy to pierwszy krok, bo znam wiele innych, które być może potraktowałbym jako wcześniejsze. Niemniej, czy to oznacza, że Cyśku hołdujesz zasadzie: "lepiej nie wiedzieć?"*.


lepiej wiedzieć, ale wiedza i podejrzenia to dwie zupełnie różne sprawy.

To może inaczej - jeśli dostęp do wiedzy prowadzi tylko przez podejrzenia, to lepiej nie wiedzieć? Chyba nie jest to abstrakcyjna sytuacja.

Autor:  Surion [ 25 lis 2011, o 15:37 ]
Tytuł:  Re: Marudnik

Chlopiec pisze:
Surion pisze:
Smith pisze:
Jestem ciekaw, jakie kroki Wy byście podjęli, gdybyście podejrzewali partnera o zdradę?

Zawsze takich dobierałem, że nie mogę pochwalić się tego typu doświadczeniem. ;(
Gdybym w myśl moich dwóch poprzedników miał niemiło odpowiedzieć, to mógłbym napisać, że ten sam efekt uzyskałbyś dobierając sobie nie tylko wiernych partnerów, ale i partnerów uzdolnionych w ukrywaniu niewierności.

Co w żaden zresztą sposób nie zmienia mojego doświadczenia.

Strona 3 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/