PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

Mój coming out wobec społeczności pwgay
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=15&t=3305
Strona 2 z 4

Autor:  nowy [ 27 paź 2011, o 11:11 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Hm...... w sumie to za chorego psychicznie się nie uważam. :) Osoby chore psychicznie zwykle mają urojenia, omamy, mogą (ale nie muszą) być niebezpieczne dla otoczenia, np. było wiele przypadków gdy osoba chora na schizofrenię kogoś skrzywdziła, zwykle takie osoby same nie zgłaszają się do lekarza, a często cechuje je psychoza, mania itp.

Ja mam nerwicę lękową (jest to zaburzenie) i nie jest możliwe nabawienie się przez nią choroby psychicznej. :D Link do wątku na forum nerwic i depresji opisującego, że nie jest możliwe zapadnięcie na chorobę psychiczną przez nerwicę:
http://www.nerwica.com/czy-przez-nerwic ... 12130.html

PS. Nie mam halucynacji. :D Może żeby lepiej zobrazować sytuację to jeden z moich lęków jest taki, że boję się większości nieznanych mi osób, tego, że mogą mnie skrzywdzić fizycznie, słownie, nawrzeszczeć, wyśmiać itp. zwłaszcza jak spotykam je w nieznanych mi miejscach, gdzie nie znam dróg ucieczki i nie ma wokół mnie nikogo, kto mógłby mnie ochronić.

Autor:  Smith [ 27 paź 2011, o 11:28 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Chyba jednak choroba psychiczna to historyczna nazwa zaburzenia psychicznego.

Autor:  Puma* [ 27 paź 2011, o 11:34 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Smith pisze:
Chyba jednak choroba psychiczna to historyczna nazwa zaburzenia psychicznego.



ahahahahhahah ;D dobre ;D zgadzam się z tym stwierdzeniem !

Autor:  Makaron [ 27 paź 2011, o 12:21 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

EndOfMe pisze:
zastanawiam się co myśleli ludzie o mnie na zlocie i po nim...


A zrobiłeś rachunek sumienia i wyszło Ci, że masz sobie coś do zarzucenia? Jeśli nie, i jeśli nikt Ci w twarz uwagi nie zwrócił, to czy warto się przejmować tym, co sobie ktoś gdzieś pomyślał?

Autor:  Chlopiec [ 27 paź 2011, o 12:47 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

EndOfMe pisze:
zastanawiam się co myśleli ludzie o mnie na zlocie i po nim...
może myśleli: "ale miał faaaajny długopis!"

Autor:  Błażej [ 27 paź 2011, o 13:51 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Chlopiec pisze:
EndOfMe pisze:
zastanawiam się co myśleli ludzie o mnie na zlocie i po nim...
może myśleli: "ale miał faaaajny długopis!"
albo że fajną kitke :wink:

Autor:  nowy [ 27 paź 2011, o 14:20 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Chlopiec pisze:
EndOfMe pisze:
zastanawiam się co myśleli ludzie o mnie na zlocie i po nim...
może myśleli: "ale miał faaaajny długopis!"


A o co chodzi z tym długopisem, do którego tak często nawiązujecie? Czy to był może taki dziwny i olbrzymi długopis jak ten, co go miał Wałęsa? :)

Autor:  EndOfMe [ 27 paź 2011, o 16:32 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

zastanawiam się, czy i ja jestem takim mrukiem w towarzystwie...

a długopis, był po prostu najczęściej używanym długopisem, ot co

Autor:  nowy [ 27 paź 2011, o 17:29 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

EndOfMe pisze:
zastanawiam się, czy i ja jestem takim mrukiem w towarzystwie...

a długopis, był po prostu najczęściej używanym długopisem, ot co



No niestety mrukom nie jest łatwo utworzyć związek, gdybym był bardziej rozmowny to może coś wyszłoby z tym mechanikiem co sam do mnie kiedyś pierwszy zagadał i co go paru osobom w Le garage przedstawiłem, a co jak się później okazało ma chłopaka na Ukrainie, ale ja potrafię tylko słuchać i przytakiwać. :(

A w jakim celu pożyczali od Ciebie ten długopis? Czyżby ktoś wykorzystał mój pomysł z anonimowymi karteczkami skierowanymi do konkretnej osoby? :)

Autor:  Błażej [ 27 paź 2011, o 18:15 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Był używany do nanoszenia poprawek na wydrukowanym i pokazanym regulaminie.

Autor:  Solaris [ 28 paź 2011, o 20:52 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Smith pisze:
Solaris pisze:
- Szacuje się, że w Polsce liczba osób chorych psychicznie wynosi około 1,5 mln, z czego około 900 tys. to młodzież do 18. roku życia
O, a co się potem dzieje z większą częścią tej młodzieży? Samoistnie zdrowieje? A może wcześniej proporcje wyglądały inaczej, a teraz nadchodzi fala młodych osób chorych psychicznie?

To raczej kwestia postępu w diagnostyce...

Autor:  Solaris [ 28 paź 2011, o 20:53 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Błażej pisze:
Chlopiec pisze:
EndOfMe pisze:
zastanawiam się co myśleli ludzie o mnie na zlocie i po nim...
może myśleli: "ale miał faaaajny długopis!"
albo że fajną kitke :wink:

To był ten z fajną kitką?! :-P

Autor:  Chlopiec [ 29 paź 2011, o 02:51 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Solaris pisze:
Błażej pisze:
Chlopiec pisze:
o EndofMe
albo że fajną kitke :wink:

To był ten z fajną kitką?! :-P

Zapytaj Jaśka, który to był :P

Autor:  nowy [ 29 paź 2011, o 09:08 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

Nawiasem mówiąc to jak byłem raz na tym zlocie to zdziwiło mnie parę rzeczy i widzę, że jedna z tych rzeczy się ponownie powtórzyła. Otóż wiele osób jest na zlocie nowych i nie wie kto jest kto, z kim dyskutowała na forum, z kim się kłóciła itp. - dobrze by było jakby ludzie postarali się przyjść na wyznaczoną godzinę, a organizator zadbał o to by na początku zlotu po kolei każdy się przedstawił podając swoją ksywę z forum (ewentualnie imię, choć do imion pamięci nie mam i lepiej zapamiętuje nazwy unikatowe czyli nicki). Rola organizatora na zlotach jest zbyt mała, ponadto niefajnie trochę jest, że tworzą się grupki. Uczestniczę obecnie w jednej grupie związanej z moimi zainteresowaniami poza uczelnianymi i rola organizatora jest taka żeby nikt nie czuł się samotny, żeby nie tworzyły się grupki, żeby podejmować ciekawe tematy wspólnej dyskusji.

Autor:  Chlopiec [ 29 paź 2011, o 12:42 ]
Tytuł:  Re: Mój coming out wobec społeczności pwgay

nowy pisze:
dobrze by było jakby ludzie postarali się przyjść na wyznaczoną godzinę, a organizator zadbał o to by na początku zlotu po kolei każdy się przedstawił podając swoją ksywę z forum (ewentualnie imię, choć do imion pamięci nie mam i lepiej zapamiętuje nazwy unikatowe czyli nicki).
Nie ma szans. Na ostatnim zlocie ludzie przychodzili przez cały czas trwania spotkania - od samego początku, nawet do końca, bo nawet pod koniec, jak już się zbieraliśmy ktoś tam przychodził.
I były dwie nowe osoby. Gdybyś nie siedział na zlocie, na którym byłeś, tak na boku, to szybko byś się dowiedział kto jest kto, bo zaraz by się znalazł ktoś, kto by Ci o tym opowiedział.

Strona 2 z 4 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/