PWGay
http://pwgay.vipserv.org/

Dowcipaski
http://pwgay.vipserv.org/viewtopic.php?f=15&t=2389
Strona 3 z 3

Autor:  trekker [ 14 lis 2010, o 23:23 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

:ysz:

Autor:  Makaron [ 15 lis 2010, o 08:00 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

trekker pisze:
:ysz:


Od razu widać, żeś stary, skoro młodzieżowe żarty Cię nie bawią :>

Autor:  Merlin [ 26 lis 2010, o 22:42 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu: Boże, cofnij czas o godzinę! Słyszy głos z nieba: Dobrze, ale kiedyś utoniesz. Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom! Głos z nieba: Niewinnym? Od roku was, kurwy, zbierałem w jedno miejsce!

Autor:  Surion [ 27 lis 2010, o 16:34 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Wspaniałe! :D

Autor:  pmml [ 28 lis 2010, o 16:00 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Rozwalił mnie "Egzamin z Inżynierii Teologicznej" :D

Autor:  Majki [ 4 gru 2010, o 13:35 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Obiecanki macanki, a głupiemu stoi.

Obiecałem więc wrzucam :hahaha:

http://autouzupelnianie.blox.pl/html

Cytuj:
Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM) i Politechniki (PL) mieszkających razem.

18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.

20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa mimo, że pada śnieg i jest zimno.

21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień

22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.

23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.

24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.

2:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać paralizatorem.

3:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w podróż rowerem do najbliższego nocnego

4:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję...

4:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem, gdzie jadę.

4:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu".

5:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali...
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!

6:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi "STOP", że już nigdy nie będę pił.

6:15-7:30
AM: Śpię w ubraniach - szkoda ściągać na tak krótko.
PL: Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.

7:30
AM: O, już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?

7:45
AM: Idę się umyć... Gdzie jest wanna??? I ten jełop z PL?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka...

7:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...
PL: ...ale zgaga... to po tym likierze pewnie...

8:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę - "co to za życie..."
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach. Czas wracać do domu...

9:00
AM: chce mi się spać, idę po kawę
PL: chce mi się spać, idę spać

12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia
PL: Przewracam się na drugi boczek

13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę...

15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia

15:05
AM: Trudno, napiję się kawy
PL: Trudno, zrobię ksero

16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena

18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!

20:15
AM: Cześć, Głąbie! Ale miałem ciężki dzień...
PL: Cześć, Medyk! Ty chyba nie wiesz, co znaczy ciężki dzień...

Autor:  Błażej [ 4 gru 2010, o 22:57 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

"Lubie to!" :hahaha:

Autor:  Surion [ 8 mar 2011, o 17:09 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

- Ilu gejow jest potrzebnych, zeby zmienic zarowke?
- Dwoch. Jeden dzwoni po elektryka a drugi miesza Campari.

Autor:  Passereau [ 9 sie 2011, o 07:30 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Obrazek

Autor:  nowy [ 4 lis 2011, o 11:33 ]
Tytuł:  Re: 6 listopada (sobota) zabieram 3 osób do mega klubu heter

edit by Błażej: Post przeniesiony z uwagi na brak związku z tematem(Dział: Spotkania...) + odpowiedni dział w Hydeparku dla żartów

emil_samo_zuo pisze:
nowy pisze:
Moi koledzy wolą się bawić w sobotę w gejowskich klubach niż iść do klubu hetero, eh......

no jakie pedały przebrzydłe!


No właśnie! :D

Dwóch gejów jechało samochodem i miało dzwona z innym autem. Kierowca drugiego wozu wychodzii i mówi do nich:
-panowie dojdziemy do porozumienia, dam wam 200 zł tylko nie dzwoncie na policje
-józek, dzwon na policje - mówi jeden gej do drugiego
-ależ panowie 500 zł i zapominamy o sprawie
-józek, dzwon na policje
-nie dzwońcie, błagam, mam już punkty karne, wezmą mi prawo jazdy. Dam wam 1000 zł!!!!
-józek, dzwon na policje
-a to ch*j wam w dupe!!!-wkurzył sie kierowaca
-józek, pan chce się dogadać

Leci para gejów samolotem...jednemu sie zachciało i mówi do drugiego
- choć się pobzykamy
- no co ty, tu jest za dużo ludzi...
- ale nikt nie zwraca uwagi.Sam popatrz...
Gej wstał i głośno zapytał
- Czy ma ktoś z państwa długopis ?!!!!
Zaden z pasażerów się nie odezwał więc chłopięta zabrały się za siebie.W trakcie wysiadania stuardesa zauważyła ze jeden facet jest obrzygan..
- Dlaczego nie poprosił pan o torebkę ??
- Nie jestem głupi... jeden poprosił o długopis to go wyr*chali...

Idą sobie geje po torach i jeden mówi do drugiego.
-Patrz tam. Pociąg !
- Sam se pociąg...

Jeden z krajów islamskich...
Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne
czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący
obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się
biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy
pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich
żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć
chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca -
generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją
córkę? Ibrahim!!! - zawołał.
Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z
dystynkcjami sierżanta.
Ibrahim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na
nasza ukryta farmę na pustyni i go wyr*chasz.
Sierżant zasalutował, złapał chłopca za szmaty i pociągnął go do dżipa.
Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta.
Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrahim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyr*chasz.
Nic, zero reakcji.
- Ibrahim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie r*chaj mnie, co?
Dalej nic.
- Ibrahim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić.
W końcu dojechali, Ibrahim podjechał do farmy, wciągnął młodego do środka,
rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był
już prawie nago, gdy zadzwonił telefon.
Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak
usłyszał generała:
- Ibrahim, natychmiast wracaj.
Ibrahim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w
dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał
czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrahim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął cała trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do
foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je
cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrahim, ale pamiętasz? Mnie wyr*chać.

Autor:  Surion [ 18 lis 2011, o 10:18 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

<Patrycja> Ej, dlaczego Ty dzisiaj spałeś do 13:00 zamiast iść do szkoły?
<Factum> Bo dłużej już nie mogłem.

Autor:  Majki [ 24 sty 2012, o 15:55 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Co trzeba zabrać z seksu żeby nie był banalny?
Literkę "b".
:devil:

Autor:  mithnae [ 27 sty 2012, o 15:15 ]
Tytuł:  Srożyzna

...bo ja chciałbym nawiązać do kwestii, że jeden z forumowiczów lubi w p... nawiązać, zawiązać i przestrzec - aby z ostrożności nie rozstawał się z rozpuszczalnikiem.
Cytuj:

There once was a harlot in Crew,
Who filled her vagina with glue.
She said with a grin:
"If they pay to get in,
They can pay to get out of it too."


Autor:  Gero [ 30 sty 2012, o 22:14 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Zabrakło tu togo dowcipu i poczułem sie w obowiązku go przytoczyć :)

An arab at the airport:
- Name?
- Abdul al-Rhazib.
- Sex?
- Three to five times a week.
- No, no? I mean male or female?
- Male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Cow, sheep, animals in general.
- But isn't that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer runs too fast.

:D

Autor:  Surion [ 11 lut 2012, o 20:57 ]
Tytuł:  Re: Dowcipaski

Przez kolejkę do lekarza przepycha się babuleńka. Otwiera drzwi. Potyka się na progu. Pada. Łamie rękę i nogę. Rozbija głowę. Ale pełznie do krzesła. Podpełza. Ciężko opiera głowę na krześle i mówi:
- Panie doktorze, ja tylko chciałam zapytać…

Strona 3 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/