PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 3 lip 2020, o 16:02

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 795 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 53  Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 24 cze 2013, o 00:15 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 3 sty 2012, o 16:13
Posty: 187
im9today pisze:
interesujące. a co za środowisko za tym stoi, jaka nowokultura, dresscode, wartości? w którym miejscu referatu?


To środowisko, które pokrzykuje co i rusz: "Zobaczcie nas, jesteśmy tacy fajni, tacy normalni. Przecierz nawet pingwiny w berlińskim zoo są gejami, a te z Madrytu nawet wysiedziały jajko". :)

_________________
"Bo od kota lepsze są już tylko 2 koty" - kolega Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2013, o 01:58 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
im9today pisze:
Chlopiec pisze:
To co opowiada ten pan to jakaś tragedia.


Co konkretnie?

Najpierw powiedz, co on opowiada... ;)

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2013, o 16:06 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
Smith pisze:
Najpierw powiedz, co on opowiada...


mówiąc prosto:
z różnych perspektyw, powołując się na różnych myślicieli podejmuje temat rodzaju (gender) w nowej hisotrycznie perspektywie (transhumanizm/posthumanizm)*.
Takie ujęcie tematu stawia nowe pytania i pokazuje z innej strony czym jest płeć:
- co stanowi o płci (cokolwiek tak nazywamy, kiedy myslimy płeć) ciało? która jego część? czy można je wymieniać? czy w ogóle jest to jakaś właściwość stała, dana z góry, jakaś istota męskości/kobiecości (esencjalizm) czy przygodne historycznie, konstruowane przez podmioty, zmienialne (antyesencjalizm) czy w ogóle ta dychotomia ma sens i kiedy tak? czy możliwe jest połączenie tych stanowisk (uniesencjalizm)
- jakie są implikacje każdego poglądu np. dla emancypacji
- czy maszyna może być ludzka, co o tym stanowi, skoro ludzka, to kobieca czy męska, czy ktoś o tym decyduje czy jest to obiektywne?
- podobnie hybrydy człowieka i maszyny, człowiek może mieć protezy:
Obrazek
-czy to jeszcze człowiek, czy to jeszcze facet, dlaczego pomyślałeś, że tak?
itd. bardzo aktualny i ciekawy temat.
tak jak w fizyce pojawiają się nowe technologie, wymyśla się nowy opis wszechświata, grawitacji itp, tak w filozofii, pojawiły się nowe możliwości przekraczania człowieka i trzeba zrewidować pogląd na to czym jest osoba, człowiek, natura, płeć, kultura a potem jak zorganizować prawo, relacje władzy, jak poprowadzić naukę i dalsze odkrycia, jaką etykę stosować, o co zabiegać, czego unikać itd

*ciekawe wprowadzenie: http://www.krytykapolityczna.pl/Nr-15-2 ... id-27.html

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2013, o 18:26 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Czy podejmowanie tematu to rzucanie luźnych myśli? Może i tak, ale raczej nie jest to sensowne podejmowanie tematu.
Pomijając kwestie samego sposobu prezentacji, gdy już skoncentrować się na treści referatu, okazuje się, że to co autor stworzył jest słabo ze sobą powiązane.
1. Autor powołuje się na różne nazwy i nazwiska w żaden sposób ich nie wprowadzając wcześniej, co wskazuje na to, że referat jest przeznaczony dla osób dosyć dobrze zorientowanych w temacie.
2. Autor stosuje wiele mądrze brzmiących słów z języka polskiego, które mają swoje prostsze odpowiedniki, co jest typowe dla prac w których brak sensownej treści ukrywa się pod mądrze brzmiącymi słowami. Traktuję to jako czynnik potwierdzający ewentualne inne wątpliwości co do sensu treści.
3. Autor nie uzasadnia wielu swoich poszczególnych zdań i wiele nie jest też bezpośrednią kontynuacją poprzednich. Cytaty wydają się być przytaczane bez martwienia się o ich sens względem siebie i pozostałej treści.
4. Autor zupełnie miesza różne rodzaje maszyn ze sobą, przypisując jednym z nich cechy innych. Jako synonimów do "maszyny" używa określeń: "potwór", "istota nieludzka", "życie syntetyczne" "życie insilico(?)", "życie 2.0", "życie hybrydalne", "byt potworny", "robot", "cyborg".
Tymczasem przykładowa maszyna prosta wygląda tak:
Obrazek
robot tak:
Obrazek
potwór tak:
Obrazek
a takie prawdziwe cyborgi jeszcze nie istnieją.
Co one mają ze sobą wspólnego, by zastanawiać się nad ich płcią?

5. Autor stwierdza wiele zjawisk, których znaczenie lub wyobrażenie wydają się niemożliwe do jednoznacznego określenia. Jestem praktycznie pewien, że gdyby popytać wiele osób (choćby wszystkich zgromadzonych na wykładzie, albo członków Queer UW) o wyjaśnienie na czym polegają zjawiska nazwane w poniższych stwierdzeniach, to nie uzyskalibyśmy żadnych spójnych wyjaśnień. Bo co to znaczy, że byty potworne zawieszają spontaniczność życia, wprowadzając nową jakość? Albo jak wygląda nieustające różnicowanie? A maszyna sprzężona z metalem? Jak przebiega powtórna esencjalizacja? I na czym polega przyznanie płci metalu esencyjnej autonomiczności? I na koniec na czym polega traktowanie kobiecości jako konwencjonalnej strategii płciowej albo rzeczy, którą można osiągnąć?

Rozumiem, że można zastanawiać się, czy robot humanoidalny albo sztuczna inteligencja mają płeć, ale wypadałoby wtedy rozdzielić konkretne przykłady, a odpowiedzi w ramach tego zagadnienia udałoby się szybko i łatwo uzyskać, bez potrzeby odnoszenia się do wytwornych słów.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2013, o 20:49 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
im9today pisze:
Smith pisze:
Najpierw powiedz, co on opowiada...


mówiąc prosto:
z różnych perspektyw, powołując się na różnych myślicieli podejmuje temat rodzaju (gender) w nowej hisotrycznie perspektywie (transhumanizm/posthumanizm)*.
Takie ujęcie tematu stawia nowe pytania i pokazuje z innej strony czym jest płeć:
- co stanowi o płci (cokolwiek tak nazywamy, kiedy myslimy płeć) ciało? która jego część? czy można je wymieniać? czy w ogóle jest to jakaś właściwość stała, dana z góry, jakaś istota męskości/kobiecości (esencjalizm) czy przygodne historycznie, konstruowane przez podmioty, zmienialne (antyesencjalizm) czy w ogóle ta dychotomia ma sens i kiedy tak? czy możliwe jest połączenie tych stanowisk (uniesencjalizm)
- jakie są implikacje każdego poglądu np. dla emancypacji
- czy maszyna może być ludzka, co o tym stanowi, skoro ludzka, to kobieca czy męska, czy ktoś o tym decyduje czy jest to obiektywne?
- podobnie hybrydy człowieka i maszyny, człowiek może mieć protezy:
[tu był obrazek]
-czy to jeszcze człowiek, czy to jeszcze facet, dlaczego pomyślałeś, że tak?
itd. bardzo aktualny i ciekawy temat.
tak jak w fizyce pojawiają się nowe technologie, wymyśla się nowy opis wszechświata, grawitacji itp, tak w filozofii, pojawiły się nowe możliwości przekraczania człowieka i trzeba zrewidować pogląd na to czym jest osoba, człowiek, natura, płeć, kultura a potem jak zorganizować prawo, relacje władzy, jak poprowadzić naukę i dalsze odkrycia, jaką etykę stosować, o co zabiegać, czego unikać itd

*ciekawe wprowadzenie: http://www.krytykapolityczna.pl/Nr-15-2 ... id-27.html


Przygotowałem równie ciekawy minireferat, zatytułowałem go "Jabłka a queer. Perspektywa metamorficzna".

Jabłko to owoc jabłoni, która występuje powszechnie w strefie klimatów umiarkowanych. "Dlaczego jabłko ma tylko głowę" - pyta w swoim wierszu Tomasz Jastrun. Warto moim zdaniem podjąć temat płci jabłka z nowej perspektywy metamorficznej. "Jabłka, jak bańki tryskające z drzew nabrzmiałe, ciche wśród ciemnych gałęzi: (...) były jak wątłe duchy lat ubiegłych, jak duchy duchów, sny o oczach ducha" - pisał Walter James Turner. Warto zastanowić się, co stanowi o płci jabłka w kontekście transmalumizmu i postmulamizmu. Jak pisze Adam Szejnfeld, "Jabłko jest okrągłe. Kij ma dwa końce. Dlatego jabłko przechodzi z dłoni do dłoni, a kij z pleców na plecy. Wiemy to. Dlatego nie lubimy wybierać, a kiedy już musimy, wolimy jabłko". Jakie są zatem implikacje poglądu, że jabłka mają płeć? Rozważał to w "Fauście" Johann Wolfgang von Goethe: "Jabłuszka jużeście lubili, zanimście jeszcze raj stracili. Więc jestem przeto rada, że i mój ogród je posiada". Bez wątpienia musimy zrewidować nasz pogląd na temat ról płciowych jabłek. "Jedno jabłko dziennie i lekarz nie potrzebny", powiadają Anglicy. Kierunek dla dalszych badań w kontekście teorii queer, a właściwie teorii queermulamistycznej, wskazuje Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, która pisze: "Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Powiedzenie. Wicher wieje, szybko tracą liść jabłonie... Spójrzcie, tam, u szczytu jednej, jabłko płonie! Minął zbiorów czas, lecz ono pozostało, choć rozbłyska w słońcu barwą tak dojrzałą". Tą myślą chciałbym par excellence zakończyć. Dziękuję.

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2013, o 00:24 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
choć potraktowałem pytanie o to, o czym był referat poważnie, spodziewałem się że nie będzie z równą powagą potraktowany przez was :wink:
za to nie spodziewałem się, że tak dosłownie interpretujecie ten filozoficzny żargon.

chłopiec, słusznie zauważyłeś, dla osób obeznanych i zainteresowanych referat brzmi inaczej. np. dziwnie brzmiące słowa są nawiązaniami (oczywistymi dla znających literaturę) i mającymi swoje znaczenie, opisanymi przez klasyków. na gruncie robotyki te słowa, które wypisałeś mają swoje konkretne znaczenie i jakoś klasyfikują swoje desygnaty (to robot, to cyborg, to maszyna). w tym referacie kompletnie nie istotne jest co będzie tym robotem. i chodzi o po-twora. to słowo też ma swoją historię ('twór' 'po' stworzeniu 'właściwym'). i nikt nie będzie rozwijał znaczeń setek pojęć. wystarczy, że padają nazwiska, tytuły i znane pojęcia. tym się charakteryzuje referat naukowy. w skrócie: znając temat, inaczej się odbiera referat. laik odbiera go inaczej. trochę jak z plemionami, które nie odróżniają niebieskiego od zielonego, bo nigdy im to nie było potrzebne.

nie spodziewam się też np. po smith (swoją drogą wyznającego nie mniej zabawne ideologie ekonomiczne ), że choć postara się zrozumieć choćby podstawy swoich wierzeń, nie mówiąc już o cudzych, bo ma jeszcze czas. dziś jest ważniejsze, że potrafi pokazać, że ma dystans, poczucie humoru, jest fajny, lubiany i rozumiany :tuli:.


Chlopiec pisze:
Bo co to znaczy, że byty potworne zawieszają spontaniczność życia, wprowadzając nową jakość?


To znaczy, że kiedy Twoja suka się oszczeni i 'wyda na świat' psięta, to się 'dzieje samo', spontanicznie, nie musisz w to ingerować, masz dane zwierzę i daną jego płeć. Co innego, kiedy sam zaprojektujesz swojego psa, nadasz mu płeć, wybierzesz mu kolor, psychikę, zaprogramujesz każdą jego reakcję. Niby się urodzi, ale będziesz wiedział jaki jest, sam ustaliłeś czym jest jego płeć, co go ma denerwować a co cieszyć. Może się zastanowisz, czy jest jakaś różnica (fil. 'ontologiczna') między spontanicznym życiem a tworzeniem tej nowej jakości? każda odpowiedź ma swoją konsekwencję i może być np. sprzeczna z innymi, które do tej pory przypisywałeś psu/życiu/płci itd.

Chlopiec pisze:
Albo jak wygląda nieustające różnicowanie?


Akurat nie wiem z jakiego kontekstu to wyrwane, ale może chodzić o klasyka, Gilles'a Deleuze. Który odróżnił różnicę od różni i poddał w wątpliwość metafizyczne istnienie różnic. Bardzo inspirujący filozof :wink:

Chlopiec pisze:
A maszyna sprzężona z metalem?


Nie wiem, nie znam kontekstu.

Chlopiec pisze:
Jak przebiega powtórna esencjalizacja? I na czym polega przyznanie płci metalu esencyjnej autonomiczności?


Esencjalizacja to tworzenie, nadawanie 'esencji', często podaje się tu bekowy przykład "drzewistości drzewa", "stołowatości stołu", czyli co stanowi o tym, że coś jest czymś a nie czym innym. i tak jedni od tysięcy już lat wierzą za Platonem, że istnieje coś takiego jak esencja, drudzy, od całkiem niedawna mówią, że to tylko potrzeba umysłu wytworzyła pojęcie drzewa (zostało skonstruowane, bo było przydatne), ale nic takiego nie istnieje, bo choć się powtarza w przyrodzie, to jak dość dobrze się przyjrzysz nie ma dwóch takich samych drzew, trzeba trochę przekłamać i uśrednić a nie "odkryć" pojęcie drzewa. wybacz mało kreatywny przykład, taki zwykle się podaje na kursach filozofii. można wziąć za przykład planety. dlaczego takie pojęcie w ogóle powstało, dlaczego 'powietrze' zaczęto dzielić na pierwiastki itd i czy tak samo nie jest z płcią, homoseksualizmem itp. wbrew pozorom masa osób tkwi mentalnie w esencjalizmie biologicznym (polityków, naukowców (Pawłowicz), zwykłych kowalskich).


Chlopiec pisze:
I na koniec na czym polega traktowanie kobiecości jako konwencjonalnej strategii płciowej albo rzeczy, którą można osiągnąć?


W ramach teorii gender (czyli zajmującej się płcią kulturową), są różne, czasem sprzeczne stanowiska, jak w ramach polityki, ewolucjonizmu itd.
Kobiecość zdaniem antyesencjalistów jest tworem kulturowym, który można zmieniać. np. Simone de Beauvoir powiedziała kiedyś słynne "nikt nie rodzi się kobietą, lecz się nią staje". co laik zrozumie pewnie bardzo dosłownie, że szalona zaprzecza, że kobiety się rodzą.
a chodzi o to, że nie ma czegoś takiego jak naturalna kobiecość, to jest rzecz wyprodukowana, której trzeba się nauczyć. ale którą można też kształtować, wykorzystywać, zarządzać, tworzyć.

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2013, o 00:43 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
im9today pisze:
wbrew pozorom masa osób tkwi mentalnie w esencjalizmie biologicznym (polityków, naukowców (Pawłowicz), zwykłych kowalskich)


mówią np: to jest człowiek, jest normą, jest hetero, dany z góry, zaprojektowany przez boga, dowód: najwięcej ludzi jest właśnie takich, tak jest napisane w biblii, w to wierzymy. reszta jest prawie człowiekiem, aspiruje, ale coś nie wyszło (złe wychowanie, no, może ewentualnie jakaś mutacja genetyczna). :wink:

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2013, o 01:45 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
im9today pisze:
nie spodziewam się też np. po smith (swoją drogą wyznającego nie mniej zabawne ideologie ekonomiczne ), że choć postara się zrozumieć choćby podstawy swoich wierzeń, nie mówiąc już o cudzych, bo ma jeszcze czas. dziś jest ważniejsze, że potrafi pokazać, że ma dystans, poczucie humoru, jest fajny, lubiany i rozumiany :tuli:.

Mojemu "referatowi" każdy, jak mniemam, forumowicz nadał niedosłowne znaczenie - zgodne z jego celem. Referatowi z filmu niedosłowne znaczenie nadajesz tylko Ty, doszukując się w bełkocie poruszenia skądinąd ciekawych tematów.

Niestety, rzucenie kilku sensownych haseł i otoczenie ich słowami nie oznacza, że poruszono temat.

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2013, o 17:31 
Offline
Czarownica nie z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 maja 2012, o 15:52
Posty: 537
Lokalizacja: Warszawa(Ursynów)
http://www.youtube.com/watch?v=fUdwYuHa3PE

No Panowie, ile jest wśród NAS romantyków?
Co było najbardziej romantycznym doświadczeniem z jakim spotkaliście się w życiu(ze strony innego chłopca, rzecz jasna). :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 26 cze 2013, o 08:52 
Offline
Rusałka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, o 10:19
Posty: 1318
Lokalizacja: WAWA
Panie, Panowie i osoby alternatywnie postrzegające swoją płeć (genderową i/lub biologiczną),

zadałem sobie trud wysłuchania pierwszych 4:24 min. prezentacji Szymona Adamczaka. I oto, co mi się nasuwa:
1. Celem wykładu nie jest przekazanie słuchaczom jakiejkolwiek wiedzy, myśli lub choćby rozrywki, lecz przekonanie ich o genialności p. Adamczaka. To się jednak średnio udaje, ponieważ również p. Adamczak średnio rozumie, o czym mówi - o czym wskazuje plątanie się w wykładzie i używanie jakby. Niemniej jednak, jeśli jest on doktorantem gender studies - referat zaliczony.
2. Niemniej jednak to, o czym mówi, wydaje się mieć sens (roszczę tu sobie prawo do rozumienia referatu p. Adamczaka lepiej, niż on sam :) ). Przedmiotem referatu z grubsza - i do 4:24 min - są warianty i sposoby postrzegania maszyny jako obiektu o cechach seksualnych/płciowych; dokładniej - przegląd literatury w tym zakresie. W tym ujęciu (nawet wyłącznie jakby przegląd literatury), temat mógłby być ciekawy i wcale nie jest pusty (Z jaką płcią młotek się Wam kojarzy? :) ). Niestety, nie w wykonaniu p. Adamczaka.
3. Chłopiec: cyborg wprawdzie nie istnieje, ale istnieje przedstawienie cyborga, jego wyobrażenie. I o tym można dyskutować.
4. Powyższe nie zaprzecza temu, że bardzo mi się p. Adamczak podoba, a szczególnie jego "r" :)

_________________
Даже если вам немного за тридцать
Есть надежда выйти замуж за принца


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 26 cze 2013, o 12:58 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
Solaris pisze:
1. Celem wykładu nie jest przekazanie słuchaczom jakiejkolwiek wiedzy, myśli lub choćby rozrywki, lecz przekonanie ich o genialności p. Adamczaka. To się jednak średnio udaje, ponieważ również p. Adamczak średnio rozumie, o czym mówi - o czym wskazuje plątanie się w wykładzie i używanie jakby. Niemniej jednak, jeśli jest on doktorantem gender studies - referat zaliczony.



Pozwolę sobie na małe uzupełnienie. Nie wiem czy w ogóle dziś jeszcze w warstwie poznawczej można mówić o jakimś nakierowaniu na cel, przecież w tekstach dziś interpretuje się przede wszystkim ich nawiązania i relacje z innymi tekstami (tzw. kłącze) i akcentuje brak centrum. Nastawienie, że z takiego referatu dowiem się mówiąc prostacko co jest dobre a co złe, jak powinno być, jaka jest jedyna prawda o świecie, płci robotów jest z góry skazane na porażkę. Podobnie jak wysuwanie założeń, że będę przekonywany do jakiegoś dresscode'u. Takie rzeczy to tylko w matematyce i tylko dlatego, że na wstępie zawiera się umowę, że matematyka jest fikcją ;)

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 26 cze 2013, o 18:48 
Offline
Mistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 3 sty 2012, o 16:13
Posty: 187
noTOfrugo pisze:
Co było najbardziej romantycznym doświadczeniem z jakim spotkaliście się w życiu(ze strony innego chłopca, rzecz jasna). :wink:


Wyznanie: "Z tyłu wyglądasz całkiem ok"

_________________
"Bo od kota lepsze są już tylko 2 koty" - kolega Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 27 cze 2013, o 07:46 
Offline
Rusałka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, o 10:19
Posty: 1318
Lokalizacja: WAWA
im9today pisze:

Pozwolę sobie na małe uzupełnienie. Nie wiem czy w ogóle dziś jeszcze w warstwie poznawczej można mówić o jakimś nakierowaniu na cel, przecież w tekstach dziś interpretuje się przede wszystkim ich nawiązania i relacje z innymi tekstami (tzw. kłącze) i akcentuje brak centrum. Nastawienie, że z takiego referatu dowiem się mówiąc prostacko co jest dobre a co złe, jak powinno być, jaka jest jedyna prawda o świecie, płci robotów jest z góry skazane na porażkę. Podobnie jak wysuwanie założeń, że będę przekonywany do jakiegoś dresscode'u. Takie rzeczy to tylko w matematyce i tylko dlatego, że na wstępie zawiera się umowę, że matematyka jest fikcją ;)


Co do celu nie zgadzam się, Mam wrażenie, że szczególnie w końcowej części referatu p. Adamczak usiłował nadać jakąś strukturę przekazywanym informacjom (w rodzaju: Są trzy sposoby widzenia tematu: ... . X uważa, że..., Y uważa zaś, że..., natomiast Z nie zgadza się z nimi i uważa, że...).
Gdyby był w tym konsekwentny od początku, może rezultat byłby lepszy; moglibyśmy dowiedzieć się, może nie jak jest, ale choć jakie są poglądy na to, jak jest; to właśnie byłoby uchwytnym celem wypowiedzi.
Choć niestety wątpię - używane przez niego słownictwo skutecznie utrudnia uchwycenie sensu wypowiedzi; tak jak pisałem, mam wrażenie, że p. Adamczak sam nie rozumie, co mówi.
Co ciekawe: w okolicy 10:15 nagle jednak się ożywia, przestaje czytać z kartki, zaczyna na chwilę mówić własnymi słowami; widać, że uwalnia się z pęt niezrozumiałej terminologii :) . No, ale takiego referatu by mu nie zaliczyli :)

Jeszcze zaś o terminologii: niestety, częściej niż w naukach ścisłych, w naukach społecznych niezrozumiała terminologia służy ukryciu przed słuchaczem: (1) braku sensu lub spójności prezentowanej teorii, albo (2) jest zdroworozsądkowej oczywistości. Pozwala to oczywiście (socjologia nauki) poczuć się lepiej i zwarciej grupie naukowców z danej dziedziny. Moje skromne doświadczenie prowadzi mnie do wniosku: jeśli nie da się czegoś wytłumaczyć nie używając niezrozumiałej terminologii, to zapewne jest to bzdura jakaś. Ten wniosek nie sprawdza się jednak w matematyce (próbowałem kiedyś na doktorze matematyki :) ).

_________________
Даже если вам немного за тридцать
Есть надежда выйти замуж за принца


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 27 cze 2013, o 13:58 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2009, o 02:40
Posty: 453
Już odbiegając od zrozumiałości tego referatu, zastanawia mnie powoływanie się na sens, cel i spójność jako wartości, którymi się go mierzy.
Nadanie struktury i spójności jeszcze nie sprawia, że wypowiedź jest sensowna.
Prosiłbym o podanie wyczerpującej listy cech referatu "sensownego", może być o mejozie, fraktalach, czarnych dziurach, walce klas, prawdzie, czymkolwiek.

Po czym poznajesz, że coś jest sensowne, napisz proszę wprost, nie używając niezrozumiałej terminologii. Bez zbędnego usprawiedliwiania.

- oczywiście ta prośba może być równie dobrze skierowana do każdego, kto powołał się na taką instancję "sensowności"
(wprost lub pośrednio) ;) i jednocześnie na tyle odważnego. To chyba nie jest trudne pytanie, zwłaszcza dla ludzi, którzy cenią sensowność a niezbyt cenią filozofię ;).

Mamy wypowiedź. Parę osób zarzuciło jej bezsensowność. Albo niezrozumiałość i brak definicji. Nie podając przy tym zrozumiałej definicji sensowności. Czy można teraz sensownie uznać, że ta krytyka miała jakiś sens? Mamy raczej powiększający się zbiór bezsensownych wypowiedzi.

_________________
czytasz, nie czytasz - i tak nie idę z tobą do łóżka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 27 cze 2013, o 17:35 
Offline
Wiedźma jak ta lala
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, o 22:14
Posty: 1078
1. Określenie, co jest problemem i dlaczego stanowi problem.
2. Wskazanie dotychczasowych prób rozwiązania problemu.
3. Wskazanie poczynionych założeń.
4. Postawienie hipotezy.
5. Określenie, jaką metodę weryfikacji hipotezy wykorzystano i podanie przyczyn takiego a nie innego wyboru.
6. Opisanie wyników weryfikacji hipotezy.
7. Przyjęcie hipotezy jako teorii lub jej odrzucenie.

Sensowny tekst naukowy będzie traktował o kolejnych punktach od 1 do n. Już nawet precyzyjne określenie i uzasadnienie problemu ma sens, bo jest krokiem do rozwiązania problemu.

Słuchając omawianego referatu, jako tako domyślam się, o jakim problemie mówca chce powiedzieć, nie mam pojęcia dlaczego, a przywołane cytaty są czasem na temat, a czasem z czapy.

Innymi słowy, od autora referatu naukowego oczekuję tego, że zastosuje w nim metodę naukową.

BTW, od 10:15 już nie ma w tych posthumanistycznych dywagacjach perspektywy queer... ;)

_________________
To mężczyzna powinien starać się o mężczyznę, a nie mężczyzna o mężczyznę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 795 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 53  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group