PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 19 wrz 2019, o 23:21

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przed II turą
Nieprzeczytany post: 24 lis 2006, o 01:54 
Offline
Rusałka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lis 2003, o 01:32
Posty: 1357
Lokalizacja: Elka
Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku

Jest przyjęty w niebie przez Św. Piotra, który rzekł mu:
- "Witamy ! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem...
Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z
tobą
zrobić. Szef chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w
niebie. Potem będziesz musiał wybrać miejsce, w którym będziesz chciał
spędzić wieczność."

- "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie"
- "Żałuję, ale mamy swój regulamin."
w. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła.
Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu
golfowym, słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W
dali rysuje się
wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego ojciec, ksiądz
Rydzyk i premier Jan Olszewski.
Jest tu także znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne postacie
zabawiają się, szczęśliwi, ubrani elegancko, choć swobodnie (Dior,
Versace,
Armani, etc.). Podążają na jego spotkanie, ściskają go serdecznie i
rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości i homeryckie debaty (ha!
ha!). Zagrali przyjacielską partię golfa, potem zjedli wystawny
obiad z kawiorem i
homarem. Diabeł oferuje także lody ...

- "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku"
"Och, no ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę"
"E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko co
chcesz
bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !"
Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że
diabeł
jest całkiem sympatyczny. Jest grzeczny, opowiada niezłe kawały,
lubi zabawne sytuacje itd.
Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął im czas...
W końcu
nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele uścisnęli go i
Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba.
Święty Piotr oczekiwał go przy wyjściu.
- "Teraz pora na wizytę w niebie," rzekł mu staruszek otwierając drzwi
do raju.
Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem, Giedrojciem,
Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych ludzi,
przechadzających się po Polach Elizejskich, rozprawiających na tematy
znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją.
Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego
pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia.
Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo
dobrze
znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś
wyjątkowego. Gorzej ! Jezus jest kimś w rodzaju hippisa, osobą
nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i
powtarza w nieskończoność komunały bez wyrazu :
- "Wygnać przekupniów ze Świątyni",
"Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi
przejść przez ucho igielne" itd.
Gdy dzień skończył się, Święty Piotr wrócił ...
- "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać."
Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł :
- "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech, dobra.
Stwierdzam, że niebo jest <interesujące> ale jestem przekonany, że
będę
czuł się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół."
Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał
znowu do piekła .
Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej
równiny,wypalonej
i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemysłowymi.
Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich przyjaciół na kolanach,
powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je
wrzucać do
wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi na swoje
tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu.
Diabeł zbliżył się, obejmując go za ramiona swoją włochatą i
śmierdzącą
łapą.
- "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - gdy byłem tu
wczoraj, było pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i
homara i
podpiliśmy sobie. Podskakiwaliśmy jak zające i bawiliśmy się
świetnie ...Teraz
widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają wygląd
żałosny."

Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha :
- "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na
nas !"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group