PWGay

Politechnika Warszawska w kolorach tęczy
Dzisiaj jest 25 cze 2019, o 22:29

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: 7 cze 2009, o 21:54 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 6 gru 2008, o 22:10
Posty: 297
Lokalizacja: FTiMS
Mal pisze:
Naturalnie zgadzam sie, ze w wiekszosci przypadków lepiej wiedzieć więcej niż mniej. Po prostu postarałem się zarysować w miarę wierny z mojego punktu widzenia obraz studiów informatycznych.
Chodziło mi o to, że nie wiadomo, co się przyda, a co nie. Nie z góry. To ogólnie słabość polskiego systemu kształcenia - nie pokazuje powiązań. Uczysz się czegoś - nie wiadomo po co; po czym okazuje się, że to się przydaje w całkiem niespodziewanym miejscu. Jak słyszę - pod tym względem różnica między PW a PJWSTK nie jest wielka...
Mal pisze:
Cytuj:
... jeśli chodzi o bycie programistą - bardzo przydatne są zdolności komunikacji ...


Komunikacji moim zdaniem dużo lepiej można nauczyć się w pracy, niż na studiach.

A to niby czemu? Komunikacji powinno się uczyć od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Nauka komunikacji w pracy/na studiach to pomyłka, bo to za późno. Komunikacja i współpraca to podstawa! Nawet geniusz musi w końcu swoje idee sprzedać... Co z tego, że masz genialny pomysł, kiedy inni nie potrafią go zrozumieć? Niezrozumiały jest bezużyteczny, o ile nie chcesz robić wszystkiego całkiem sam - a zakładam, że nie.
Mal pisze:
Także ... zrealizowane projekty, może mieć przewagę.

Tak, tak być może.
Chodziło mi o to, że komunikacji się nie uczy (być może wychodząc z założenia, że inżynierowie/magistrowie informatyki "rozmawiają" tylko z komputerami), a jest potrzebna. Więc takie "niepotrzebne" rzeczy jak tzw. odchamiacz mogą się właśnie okazać bardzo potrzebne.
Mal pisze:
Na studiach dokumentacja robiona jest zupełnie nierealnie, wygląd kodu i sposób opisania jest na ogół kompletnie niechlujny, a interfejsy to dla większości czarna magia.

No właśnie - brak współpracy i komunikacji. Pogdybam sobie - gdyby projekt miał być na czas i na 5 osób z pełną dokumentacją projektu, architekturą, zasadami kodowania, dokumentacją, był później poddawany code review np. przez inną grupę studentów :twisted: , którzy mieliby go użyć do kolejnego projektu :twisted: - byłby znacznie lepszej jakości. Tylko która uczelnia odważyłaby się na to? Projekt p.t. "działa, to jest dobrze" to pomyłka, nie projekt.
Mal pisze:
No ale to moje wnioski, wysunięte na bazie tych kilkudziesieciu osob z mojej uczelni, ktorych projekty widzialem. Prawda jest taka, ze moze z jakimis 5 czy 6 pracuje sie dobrze, o reszcie szkoda gadac.

Tia... No i później tak samo jest w pracy... Ale na studiach łatwiej jest im powiedzieć, żeby poszli na drzewo. Albo, choć to późno, nauczyć współpracy.

_________________
W ręku mam różę i uszy za duże a w sercu Moniuszko mi gra.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2009, o 21:07 
Offline
Newbie

Rejestracja: 24 cze 2009, o 21:01
Posty: 4
Witam!
Również jestem tegorocznym maturzystą i również mam podobny dylemat jednak chyba uciułam mniej punktów niz kolega co założył temat... Wystarczająco na makro na luty albo na ee informatykę. Skłaniam się ku tej drugiej opcji, bo.... wolę więcej informatyki ;).
Wyczytałem, że EE jest luźnym wydziałem i raczej niepresriżowym, czy to znaczy że gorszym niz eiti? Informatyka na EE jest na niższym poziomie niż na innych wydziałach?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 24 cze 2009, o 22:16 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Tak jak pisaliśmy, uważa się że EE jest na niższym poziomie niż MINI czy też EITI. Z całą pewnością EE jest mniej męczący ale aby w pełni odpowiedzieć na Twoje pytanie wypada zdecydować czy ilość nauki na danym wydziale/kierunku jest wprost proporcjonalna do tzw. "poziomu" nauczania. W pierwszym momencie wydaje się, że tak ale znajdzie się wiele osób, które stwierdzą że ważne jest nie to jak duży miało się natłok zajęć na uczelni, tylko jak wiele przydatnych rzeczy z danej dziedziny się człowiek nauczył. I o ile studia pomagają w pewnym stopniu nauczyć się różnych przydatnych rzeczy z konkretnej dziedziny, to także przeszkadzają. W efekcie możesz w ogóle nie iść na studia i będziesz miał tylko troszkę mniejsze szanse, że zostaniesz bardzo dobrym informatykiem niż gdybyś na studia poszedł. Bo podobno bardzo wiele zależy od samego człowieka.
Nie znam badań mówiących o tym jaki procent ludzi z EITI i EE odnosi sukces. Ale to chyba dlatego, że nie wiemy co to dokładnie jest ten sukces.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 09:47 
Offline
Newbie

Rejestracja: 24 cze 2009, o 21:01
Posty: 4
Iście filozoficzna odpowiedź ;), ale dziękuję. Rozumiem że starasz się mi uświadomić, że obrany kierunek tak na prawdę nie ma znaczenia. Może w dużym stopniu pomóc, ale i zaszkodzić. Ze mną jest tak, że gdy mam więcej obowiązków to umiem lepiej rozplanować czas i w konsekwencji nie marnuję czasu wolnego, ale dobrze go wykorzystuję. Więc pewnie bardziej wymagające studia lepiej wpłyną na mnie (no ale nie hardkorowe, te min. 6h z doby chciałbym przeznaczać na sen). Przedmioty na EE infie wydają się być w 80% zblizone do eiti. Co świadczy o tej niższości? Prowadzący? Zaplecze techniczne?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 11:21 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Energy. Świetnie mnie zrozumiałeś. Ja już kiedyś pisałem, że uważam że fajniej jest jak człowiek przejdzie trudniejszą szkołę życia, bo uważam to za pewnego rodzaju osiągnięcie. Nawet jeśli wiedza ze szkoły życia nie jest specjalnie przydatna. (przykład - bycie w marines, elitarny wydział szkoły, wdrapanie się na Mt. Everest bez ułatwień).
Niektórzy twierdzą też, że nigdy nie wiadomo, na co dana umiejętność uczona w szkole się przyda. Fakt, choć zazwyczaj umiemy ocenić szanse, na ile możliwe że się przyda. Przykładowo, prawie wszyscy studenci elektroniki na EITI wiedzą, że wiedza z TWCZ (Teoria Wielkich Czarów) nigdy się im nie przyda, a wysiłek włożony w zaliczenie przedmiotu jest ogromny, więc lepiej ten przedmiot ominąć (choć na jednym z kierunków się nie dało). Ale wczoraj wiedza ta mi się przydała i pewnie zdarzą się jeszcze okazje gdy nagle się przyda i będę mógł kogoś miło zaskoczyć.
energy pisze:
Przedmioty na EE infie wydają się być w 80% zblizone do eiti. Co świadczy o tej niższości? Prowadzący? Zaplecze techniczne?

Raczej nie zaplecze techniczne, bo finansowanie jest chyba podobne dla poszczególnych wydziałów i ja uczyłem się na sprzęcie niekiedy starszym ode mnie. Prowadzący nie mogą być jacyś dużo gorsi. Nie słyszałem o tym by na EiTi były sławy, a na EE nie. Choć przyznam, że sławy znam z EITI, a z EE nie, co może wskazywać że albo na EE ich nie ma albo że skoro tam nie chodziłem to nie wiedziałem kto tam jest supermanem danej dziedziny.
Wydaje mi się, że o poziomie mogą decydować studenci trafiający na dany wydział. Część osób przed wyborem studiów zorientuje się, który wydział jest bardziej prestiżowy, który podobno stawia większe wymagania i ci co bardziej ambitni trafią do tych o większej renomie. Ja kojarzę, że kiedyś na dniach otwartych studenci i doktoranci EE zachęcali do przyjścia na ich wydział twierdząc, że dyplom taki sam, a mniej nauki, bo tak nie żyłują jak na EITI. I może do tego się to sprowadza. To sprawia, że na EE idą ludzie którzy nie mają ambicji poświęcenia się. Sam zresztą miałem kolegów, którzy dokładnie z tego powodu poszli. A gdy w grupie większość studentów nie zrobi pracy domowej lub stwierdzi, że nie rozumie o czym opowiada prowadzący to prowadzący zazwyczaj się do tego dostosuje, obniżając poziom.

Jeszcze jeden przykład. Wszyscy wiemy, że informatyka na UW jest jedną z najlepszych na świecie - ludzie z tamtąd wygrywają liczne konkursy. Dlaczego to tak trwa? Na MINI uczą chyba podobnie, zresztą też bardzo dobrze. Ano tak, że UW chyba wyspecjalizowało się w konkursach oraz że dzięki temu trafiają tam najwięksi kosmici, dla których często życie towarzyskie nie ma żadnego znaczenia, a nauka jest wszystkim. Niektórzy z nich zostają później na uczelni i uczą kolejne pokolenia, trzymając poziom. I tak to się wszystko trzyma.

Wyszło mi więc na to, że założenia programowe są podobne, możliwości podobne, sprzęt podobny, tylko towarzystwo które trafia z Tobą na studia ciągnie Cię w góre lub w dół i albo utrudnia lenienie się albo naukę.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 13:15 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lis 2008, o 18:25
Posty: 247
Cytuj:
Wydaje mi się, że o poziomie mogą decydować studenci trafiający na dany wydział. Część osób przed wyborem studiów zorientuje się, który wydział jest bardziej prestiżowy, który podobno stawia większe wymagania i ci co bardziej ambitni trafią do tych o większej renomie.


Moim zdaniem to dosyć ważny powód - osoby, z którymi studiujesz, w dużym stopniu wpływają na to, czego się nauczysz. Przynajmniej ja mam takie wrażenie, że nieraz więcej anuczyłem się od znajomych z grupy, którzy np. mieli już praktyczną styczność z omawianym zagadnieniem, niż od prowadzącego ćwiczenia, który opiera się tylko na teorii.

Skoro wiesz, że lepiej działasz mając więcej na głowie, to wybierz bardziej pracochłonny kierunek. Kierunki łatwiejsze mogą się opłacić bardziej, kiedy np. ktoś w wolnym czasie stworzy projekt, który potem zachęci pracodawców do zatrudnienia go. Ale jeśli ktoś tylko się obija w wolnym czasie, to więcej mu dadzą wymagające kierunki studiów. Chociaż w sumie ja chyba nie powinienem dawać takich rad, bo w sumie w soim wolnym czasie nic wielkiego nie osiągnąłem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 17:26 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
Właśnie - jeśli umiesz fajnie wykorzystać wolny czas to lepiej coś luźniejszego, a jak nie, to chyba lepiej jak studia Cię zmuszą do robienia więcej.

I jak masz zaawansowanych, ambitnych kolegów i sam interesujesz się tematem studiów to to co mówią bardzo wciąga i zachęca do uczenia się dodatkowych rzeczy i wnikania w temat. To duża zaleta studiów dziennych w stosunku do zaocznych. Gdy miałem semestr prawie bez zajęć, bo wcześniej zaliczyłem więcej przedmiotów i prawie nie chodziłem na studia, dużo mniej mi się chciało uczyć (choć było bardzo przyjemnie). Brakowało mi tych rozmów ze znajomymi spotykanymi na korytarzach.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 18:23 
Offline
Newbie

Rejestracja: 24 cze 2009, o 21:01
Posty: 4
Dzięki za bardzo rzeczowe i konkretne odpowiedzi.

Przed wyborem eiti powstrzymuje mnie... luty (szansa na próg punktowy umożliwiający nauke od października jest nikła) ;). Perspektywa tak dużej przerwy w nauce raczej na dobre nie wyjdzie. Jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie "wejście" w życie studenckie później niż inni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 18:34 
Offline
Czarownica z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 3 paź 2005, o 15:39
Posty: 933
Lokalizacja: Tajne/poufne
energy pisze:
Dzięki za bardzo rzeczowe i konkretne odpowiedzi.

Przed wyborem eiti powstrzymuje mnie... luty (szansa na próg punktowy umożliwiający nauke od października jest nikła) ;). Perspektywa tak dużej przerwy w nauce raczej na dobre nie wyjdzie. Jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie "wejście" w życie studenckie później niż inni.


Jej, ale masz problemy. Na samym forum znajdzie się parę osób, które startowały w lutym i nie narzekają. :D Zawsze można sobie przyjść posłuchać wykładów bądź znaleźć jakąś robotę.

_________________
Nie będziemy tego poprawiać. Wszyscy tak robią!
Ludzie się naoglądali telewizji HD i teraz chcą nie wiadomo czego…


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 18:54 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
No, jak od lutego to najczęściej ma się zmarnowane pół roku. Ale biorąc pod uwagę dodatkowe semestry, o które większość ludzi wydłuża sobie studia, to to pół roku przestaje być istotne.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 25 cze 2009, o 22:57 
Offline
Mistrz-Magik ;)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lis 2008, o 18:25
Posty: 247
W całościowym rozrachunku pół roku nie ma znaczenia, zwłaszcza jeśli sam się troche weźmiesz do roboty i pouczysz np. programowania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 3 lip 2009, o 13:09 
Offline
Newbie

Rejestracja: 3 lip 2009, o 12:57
Posty: 2
Mam następujacy dylemat przyliczyłem sobie ilosc punktow rekrutacyjnych i jest to ilosc dosc problematyczna. Zastanawiam sie nad informatyka na eiti makrokierunkiem na eiti oraz nad informatyka na elektrycznym. Mam male szanse ze dostane sie na informatyke na eiti (ten wydzial mnie najbardziej interesuje czytalem wyzsze posty i wole jak koledzy ciagna mnie i poziom do gory) wiec chcialbym zebyscie mi doradzili co lepiej jest zaczac studiowac makro czy infe na elektrycznym (chodzi mi o to z ktorego z tych dwoch kierunkow bedzie latwiej sie przeniesc na informatyke na eiti). Ponadto makrokierunek to przeciez elektronika informatyka i telekomunikacja. Czy móglby ktos wyjasnic czego konkretnie sie uczy na tym kierunku z wymienionych dziedzin i jak bardzo to odbiego od czystej informatyki na eiti.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 3 lip 2009, o 13:21 
Offline
Czarownica z tej Ziemi
Awatar użytkownika

Rejestracja: 3 paź 2005, o 15:39
Posty: 933
Lokalizacja: Tajne/poufne
Żeby się nie powtarzać, na pierwszej stronie tego wątku dość dokładnie chyba opisałem zarówno makro jak i informatykę na Elce. Wszystko zależy od tego, czego się spodziewasz po informatyce. Typowe umiejętności można też nabyć, będąc na makro. Co więcej, można sobie tak dobrać przedmioty na makro, że prócz obowiązkowych na pierwszych semestrach, nie będzie się grzebało w sprzęcie. Najlepszym przykładem jest tu wspomniany wcześniej Zakład Sztucznej Inteligencji. Proponuję się dokładnie wczytać w linki, które wtedy zamieściłem, tam jest dokładnie opisane, czym się poszczególne instytuty Elki zajmują, co może ułatwić podjęcie odpowiedniej decyzji.

_________________
Nie będziemy tego poprawiać. Wszyscy tak robią!
Ludzie się naoglądali telewizji HD i teraz chcą nie wiadomo czego…


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 3 lip 2009, o 15:00 
Offline
Chłopiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 mar 2004, o 00:56
Posty: 4986
Lokalizacja: Elka
ja znałem jednego człowieka który przeniósł się z EL na Eiti (na Elektronike) i jednego, ktory przeniosl sie z Elektroniki na informatyke, na EiTi. Ten pierwszy musiał ponownie zdawać, ten drugi przeszedł bez "straty" roku.

Po ogromnej liczbie kierunków na PW, niezależnie jak by się nazywały i tak zostajesz informatykiem, bo takie jest zapotrzebowanie na rynku pracy. Wiedza zdobyta na studiach wystarcza w podobny sposób, tj. i tak do danej pracy musisz się douczyć czegoś konkretnego samodzielnie albo musisz sobie szukać pracy biorąc pod uwagę coś, czego się samodzielnie douczyłeś w trakcie studiów ale poza nimi.

PS. Ty też nie jesteś homo? My tu naprawdę zaczynamy być głównym frontem informacji dla kandydatów.

_________________
Chłopiec pełen magii

count your blessings now
'fore they're long gone


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Nieprzeczytany post: 3 lip 2009, o 21:53 
Offline
Emanacja Pi i Sigmy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 kwie 2005, o 23:28
Posty: 1743
Lokalizacja: Jedyna słuszna strona Wisły
Chlopiec pisze:
PS. Ty też nie jesteś homo? My tu naprawdę zaczynamy być głównym frontem informacji dla kandydatów.


Czekam, aż się jacyś kandydaci na klasyków pojawią. Coś czuję, że tylko ich patrzeć :mrgreen:

_________________
We have to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books - don't fuck them.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group